Skocz do zawartości

Marek Makowski

Użytkownik
  • Postów

    194
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Marek Makowski

  1. Jak dla mnie super pomysł. Ktoś zalał cały Egipt wodą i nawpuszczał tam pyszczaków Gdyby u nas np udało się zalać chociażby Warszawę i zrobić z niej Malawkę to efekt też by był podobny. No i w samym Pałacu Kultury ile by ryby miały kryjówek. pozdro
  2. Hej Yello mądrze prawi Jeżeli już zdecydowałeś się na kupowanie używanego sprzętu jeżeli nie masz 1000000000% pewności że u poprzedniego właściciela wszystko było ok (czyli nie miał chorub w akwa i innych podobnych rzeczy) to ja też bym wszystko zaczął od początku. Mało tego ja bym zadbał jeszcze o pożądną dzynfekcję wszystkiego Złe nie śpi i strasznie niefajnie jest zaczynać przygodę z akwa od jakiś nieprzewidzianych problemów. NIe ma co ryzykować pozdro
  3. ZAŁAMUJECIE MNIE LENEK CZASAMI!!! pozdro
  4. Powiem szczerze że jak do tej pory nie zauważyłem (u siebie) żadnych oznak agresji na inkubującą samicę. W tym momencie mam 3 noszące rdzawe samice i żadna z nich nie jest zaczepiana, nie chowa się i nie ma problemu żeby w spokoju donosić bąble do końca. Ale oczywiście nie twierdzę że tak musi być wszędzie. Podejżewam że sporo zależy od tego czy samce w czasie gdy samice inkubują mają co robić. U mnie na 2 samce rdzawe przypada 8 samic i zawsze jest tak że są wolne laski do podrywania i zainteresowanie samców włąśnie na nich się skupia. pozdro
  5. Hej Jeżeli nie zależy Ci na dużej liczbie odchowanych młodych to zostaw ją w akwarium ogólnym. Będzie nosiła zapewne dłużej niż gdyby była odłożona do oddzielnego akwa (ze strachu o małe), ale przynajmniej nie będzie się stresować przeprowadzką. Z każdego miotu jakiś twardziel (lub kilka) na pewno Ci się gdziesik w kamlotach uchowa. Przenoszenie inkubujacej samicy ma też jeszcze jeden negatywny aspekt. Często bywa tak że po powrocie do akwarium ogólnego musi od początku budować swoją pozycję w stadzie. A że jest bardzo osłabiona "ciążą" (przypominam że w tym okresie praktycznie nie je), prawie zawsze na Dzień Dobry dostaje od całej reszty niezły łomot. Gratuluję "ciężarnej donosicielki" i powodzonka pozdro
  6. Hej temat był wielokrotnie poruszany, poszukaj choćby po haśle Tetra i na pewno znajdziesz info o mojej Tetrze 1200 (oba filtry sa praktycznie takie same - różnią się tylko wielkością) Ogólna zasada jest taka że jeżeli masz w akwarium jakiś pożądny filtr mechaniczny zbierający syf w akwa, to kubeł przerób całkowicie na biologa. Najprościej będzie go całkowicie wypełnic dobrej jakości ceramiką lub innym złożem na którym rozwija się dużo bakterii. Tak mi poradzili koledzy na forum, tak zrobiłem i tak teraz wszystkim polecam bo system działa pozdro
  7. No widzisz tego nie wziąłem pod uwagę. Niestety moje wyobrażenie o filtrach wew kończy się na moim Atmanie. I u mnie nie ma żadnych problemów żeby filtr przytłumić. Odgłosy filtra na ustawieniu "min" czy "max" sa praktycznie nie do odróżnienia. Tzn chodzi mi o to że w obu przypadkach jest cicho pozdro
  8. Hej Wydaje mi się że każdy filtr ma jakąś tam regulację prędkości. Ja mam Atmana AT 203 i właśnie ma taką regulację. Na początku miałem skręconego prawie na minimum bo wydawało mi się że robi pralkę. Teraz jest rozkręcony na maxa, odpowiednio skierowałem wylot żeby nie robił zadymy i wszystko jest ok: woda kryształ, rybska pływają sobie niczym nie denerwowane a i natlenienie wody zapewne znacznie się poprawiło. Tak więc polecam kupić najmocniejszy filtr na jaki Cię stać a najwyżej go sobie przykręcisz. Ale lepiej mieć "zapas mocy" , niż za chwilę rozglądać się za nowym mocniejszym filtrem bo wtedy robi Ci się podwójny wydatek. pozdro
  9. Z tego co czytałem wceśniej to miałeś inne plany co do tła Zmiana koncepcji, zastrzyk gotówki czy jeszcze coś innego??? Moim zdaniem oba sa mało biotopowe i raczej do akwa się nie nadają, lub wręcz przeciwnie są tak bardzo biotopowe że z założenia nie powinno się ich do akwa wkładać bo przecież powszechnie wiadomo że i tak biotopu w akwa się nie da zrobić pozdro
  10. Zły Wojtek, zły. A tak po mojemu to na razie zostaw sobie te soulosi i yellowki (msobo pozbądź się jak najszybciej) Dopuki ryby sa młode raczej nie ma powodu do paniki i możesz się cieszyć większą różnorodnością w akwa. A jak zobaczysz że się dzieje źle (tzn dają sobie w kość) to zostawisz do dalszej hodowli jeden gatunek. Dokładać do akwa nowe ryby to nie za bardzo, ale już w redukowaniu obsady nie ma przecież niz złego. A może w międzyczasie Twoja żoncia jednak przekona się do tego że faktycznie 110l to za mało i uzyskasz zielone światło na większy baniak. Będziesz miał już wtedy dograne i wychowane wspólnie ze sobą 2 gatunki. pozdro
  11. Hej jak kupiłem sobie kubeł to wymieniałem tą włókninkę tak jak mówiła instrukcja czyli co miesiąc. Później zauważyłem że filtr i tak przepuszcza przez siebie jakieś drobne farfocle i zacząłem stosować 2 włókniny na raz (nie miałem jeszcze wtedy filtra wew.) A jak kupiłem pożądny wewnętrzny odkurzacz, zasypałem cały kubeł ceramiką, na wlot założyłem prefilterek, włókninę wywaliłem i jest syper. Woda ma dobre parametry, jest idealnie klarowna a kubeł już tak szybko się nie zapycha. I taka kombinacja jest chyba najlepsza i z racji tego zdecydowanie najczęściej stosowana. Polecam pozdro
  12. Marek Makowski

    Pianka montażowa

    Zrób sobie na razie tło z brystolu skoro masz ograniczenia finansowe i nie kombinuj z wkładaniem tej całej chemii do akwa. Mieszanie tak wielu różnych rzeczy ze sobą jak styropian, lakier, farba i pewnie coś jeszcze nie wróży nic dobrego. W tak małym zbiorniku jak akwarium stężenie wszelkich związków chemicznych pochodzących z każdej z tych rzeczy z osobna + związki chemiczne pochodzące z kontaktu tych wszystkich chemikaliów ze sobą to bomba ekologiczna. A jak już będziesz dokładnie wiedział czego chcesz i ile możesz na to przeznaczyć kasy to dopiero zabierz się do roboty. A tak na marginesie to może spróbuj skorzystać na razie z tła plastikowego. ja mam takie u siebie i jak porosło glonem to nie jest już tak źle. Nie jest to co prawda mega wypas ale zawsze to jakaś alternatywa (no i koszt niewielki). (W galerii zdjęcie wyszukasz po haśle "marecky") pozdro
  13. Marek Makowski

    Pianka montażowa

    Wiele osób obecnych na tym forum (w tym i ja) wiele miesięcy poświęciło na edukację i dopiero po przemyśleniu dokładnie wszystkiego zabierało się do pracy nad swoim kawałkiem Malawi. Ja choć miałem akwarium od ponad 20 lat, przez ponad pół roku zbierałem potrzebne mi informacje. Ty postępujesz "troszkę" inaczej. Dziś pytanie, dziś odpowiedź, jutro zabierasz się do pracy. Akwarystyka kolego Lenku to przede wszystkim cierpliwość. W pośpiechu łatwo podjąć niewłaściwą decyzję, która może później sporo kosztować Twoich nerwów, pieniędzy i przede wszystkim zdrowia Twoich pupili. Tak więc nic na wariata pozdro
  14. Marek Makowski

    Pianka montażowa

    O styropianie to się akurat dużo pisało na tym forum i wiele osób go stosuje jako podkład pod kamloty. Tak więc (nie bardzo mogę sobie wyobrazić w jaki sposób chcesz go stosować) myślę że nie powinno być problemu. Jedyna tylko podpowiedź: postaraj się żeby nie było go nigdzie na zewnątrz, tzn zeby ryby nie miały do niego fizycznego dostępu, bo jak się tylko zorientują że mogą sobie w nim poskubać to wyskubią Ci ile tylko dadzą radę. A jak z tego co czytałem wcześniej chcesz to pokrywać farbą (i tu też uwaga: zorientuj się jakch farb można używać - poszukaj na forum, było o tym pisane) może się zdarzyć że zeskubią Ci ten pomalowany i odsłonią biały. pozdro
  15. Hej Powiadamiam tak jak obiecałem. Trochę czasu upłynęło i wygląda na to że wszystko jest ok. Rybek sobie rośnie, blizna praktycznie zniknęła iśladu po chorobie nie ma. Zastanawiam się tylko nad jedną rzeczą. Skoro rana była tak głęboka i rozległa to czy rybek będzie się nadawał na reproduktora ?(jeszcze nie wiadomo czy to on czy ona) pozdro
  16. Marek Makowski

    Pianka montażowa

    tak się zastanawiam czy jak miałem 14 lat to tez byłem taki niecierpliwy... Kilka razy już widziałem opisy tworzenia akwarium, w których pianka montażowa brała udział. I co prawda nie spotkałem się z opinią że może szkodzić to jednak ja byłbym ostrożny. W końcu to tablica mendelejewa. Na pewno musisz uważać (tak jak w przypadku styropianu ) na to czy nie zawiera substancji antygrzybiczych. Te to by Ci na pewno wytruły nie tylko grzybki. Ja osobiscie nigdy nie stosowałem. pozdro
  17. TO TY BYŚ CHCIAŁ HARISIMI W "NĘDZNYCH" 450 LITRACH MĘCZYĆ BIEDNE 6 SOCOLOFI???!!! A tak poważnie to nie chodzi o to żeby przesadzać i pozbawiać się przyjemności oglądania obcujących ze sobą ryb różniących się kolorem, kształtem i zachowaniami. Wydaje mi się tylko że Lenkowi (akwaryście raczej mało doświadczonemu) w akwarium raczej nienajwiększym zdecydowanie łatwiej będzie utrzymać stabilne warunki i względną zgodę z mniejszą ilością gatunków. Choć uważam również że w 100x40cm soulosi i rdzawe powinny się wzajemnie tolerować. Z innymi gatunkami (mówię o gatunkach swobodnie dostępnych w naszym handlu) to już raczej bym nie ryzykował A po drugie primo to niezaprzeczalnym faktem jest że nasze ryby będą się lepiej czuły, im więcej swobody im damy. I wydaje mi się, że im do szczęścia bardziej jest potrzebna przestrzeń, niż sąsiedztwo innych gatunków. Ale faktycznie nie każdy jest sobie w stanie pozwolić na min 1000l i niestety nasi pupile też muszą iść na kompromisy. pozdro ps. Wielkie sorki dla Lenka. Przeanalizowałem dokładnie ten temat i faktycznie różnica w podejściu, wyrażaniu swoich racji, sposobie wypowiedzi itd jest znaczna( na + oczywiście). I z tymi upomnieniami to tak z rozpędu pojechałem. Ale myślę że sam Lenek widzi tą różnicę. Z niecierpliwościa czekam na akwa i życzę powodzenia. pozdro
  18. Marek Makowski

    Co to jest???

    hej temat z watką jest ok ale wystarczy zdjąć węże nalać do nich trochę wody, palcami zastawić końce i mocno potrząsnąć prawo lewo kilka razy. Syfki odrywają się or rurek. Wystarczy tylko przepłukać bierzącą wodą i praktycznie są już czyste. A to co pozostanie i tak nie ma większego znaczenia. Po jakimś czasie i tak pewnie trzeba będzie operację powtarzać pozdro
  19. Hej nie wiem czy słyszeliście ostatnio w radio o kolesiu który wysłał ze służbowego telefonu smsy o wartości 70 000zł, w konkursie w którym główną nagrodą było 100 000zł. Pewnie liczył na to że ma "duże szanse na powodzenie" Ale jak nie wygra to raczej nie chciałbym być w jwgo skórze... Trochę podobnie jest z malawi. Jest cała masa teoretycznych rozwiązań, które równie teoretycznie mają szansę na powodzenie. PRAKTYKA jednak to już zupełnie inna bajka. Akurat w Twoim przypadku te dwa gatunki w akwarium jakie przytaczasz faktycznie powinny sobie poradzić. Sam mam oba gatunki + dwa kolejne w akwa 360l i jak na razie nie widzę żadnych negatywnych zachowań. Jeżeli uda Ci się osiągnąć planowaną obsadę (samce/samice) to powinno być ok. A czy tak będzie faktycznie to nikt Ci teraz nie zagwarntuje. Bo nawet jeżeli ktoś ma dokładnie takie samo akwarium i dokładnie takie same gatunki w dokładnie takiej samej obsadzie i wszystko u niego jest ok, to wcale nie znaczy że u Ciebie też MUSI być ok. Bardzo wiele zależy od temperamentu ryb, wystroju akwarium, ilości ewentualnych kryjówek, parametrów wody i całej masy innych rzeczy. Dlatego też wszelkie TEORETYCZNE rozważania, kalkulatory i inne tego typu rzeczy należy traktować tylko jako pewnego rodzaju wstęp.A bezwzględne opieranie się na opinii jednej osoby, nawet jeżeli jest to artykuł w poczytnym czasopiśmie, świadczy tylko o braku profesjonalizmu. Dlatego też kolego Lenku skończ już z tym swoim awanturniczym stylem bytności na tym forum. Tytaj ludzie przeważnie się nie "spierają" tylko dyskutują. A dyskusja to nie tylko mówienie tego co uważasz za słuszne ale również ( i to chyba jest nawet ważniejsze) słuchanie innych, wyciąganie wniosków, czyli po prostu edukacja samego siebie. Pewnie wielu się ze mną zgodzi że akwa Lenka będzie najbardziej oczekiwaną premierą. Ja Ci życzę samych udanych wyborów i powodzenia w hodowli pozdro
  20. Marek Makowski

    Co to jest???

    Hej To z całą pewnością nic groźnego. Jest to zwykły syfek osadzający się na ściankach przewodu. zapewne rozwijają się tam także bakterie i inne "żyjątka". Filtr który jest usatawiony na biologię nie jest przecież 100% szczelny i nie wypływa przecież z niego 100% krystaliczna woda pozbawiona zanieczyszczeń mechanicznych. A że rurki których używa się filtrach mają swoje tarcie to bez problemu coś się może do nich uczepić a do tego czegoś coś następnego i tak dalej i tak dalej i mamy gotowe coś w rodzaju osadu. Przepływ wody jednak powoduje również odrywanie się tych cząstek i dlatego lądują z powrotem w akwa. Dobrze jest jednak oczywiście od czasu do czasu przeczyścić przewody bo nadmiar tego osadu może w pewien sposób ograniczać przepływ w zestawie (nie ma to może jakiegoś strategicznego znaczenia ale zawsze...) pozdro
  21. Hej Spokojnie w Twoim akwa możesz zmieścić 4 a nawet 5 gatunków. Kompletnie nie ma znaczenia Twoje doświadczenie. Liczy się tylko Twoja teoretyczna wiedza. To że będziesz męczył ryby też nie ma znaczenia. W końcu fajnie jest popatrzeć na to kto jest najsilniejszy w akwa. Ten kto nie ma jaj po prostu musi zginąć. A tak poważnie to tak jak pisali koledzy - 1 gatunek, max 10-12 ryb.
  22. NIestety kobiety już takie są. Miałem dokładnie ten sam problem. Chciałem przeskoczyć z 60l na coś większego i jak moja żoncia to usłyszała to dostała drgawek i wyskoczyła jej wysypka (he he). Ale jak zabrałem ją do sklepu, pokazałem akwaria, ryby i całą resztę to krok po kroku doszliśmy do 360l. Niestety ze względu na układ naszego salonu jest to akwa panoramiczne i oparte na podstawie 1/4 koła, ale efekt jest bardzo zadowalający. na początku miały być paletki (choć ja od razu myślałem o malawi). Ostatecznie stanęło na skalarach i pielęgniczkach, a po roku zrobiłem rewolucję i mam w końcu upragnioną malawkę. Tak więc walcz chłopie.... Powodzonka pozdro
  23. Hej Jesteśmy ziomalami. Mieszkam na osiedlu Wschód. Akurat mamy to szczęście że woda w Pruszczu jest dość dobrej jakości (mam kumpelę w wodociągach która co jakiś czas weryfikuje mi moje wyniki) Ale też niestety nie wszędzie jest tak różowo. W wielu miejscach żeby woda nadawała się do czegokolwiek stosuje się wiele różnych związków chemicznych, które na ludzi nie wpływają w sposób odczuwalny, nawet ryby pewnie dają sobie z nimi radę, ale co do jednokomórkowych organizmów jakimim są bakterie to miałbym sporo wątpliwości A zresztą jaki to broblem przypłukać ceramikę w wiaderku wody spuszczonej z akwa zamiast w kranówie??? pozdro
  24. tzn jeżeli dieta pysków głównie oparta jest na zielsku to chyba glonojadom więcej nie trzeba... A do tego, tak jak pisałem, cały czas podgryzaja sobie glony porastające kamloty!!! pozdro
  25. Tylko że czester z całym szacunkiem, ale niestety właśnie dlatego że ktoś kiedyś nie martwił się na zapas wyginęła nam bezpowrotnie cała masa fajnych zwierzaków. Ja wcale nie twierdzę że to samo musi dotyczyc naszych ulubieńców (bo tak jak napisałem nie znam sytuacji jaka ma miejsce bezpośrednio nad jeziorem), ale uważam że nie możemy podchodzić to tematu na zasadzie - nie ma sygnału że coś nie gra i sa firmy które sprowadzaja takie ryby, więc NA PEWNO wszystko gra. A to że to 21 wiek to akurat żaden argument jeżeli chodzi o przesył informacji. Czy wiesz na przykłąd ile osób umiera w Afryce na choroby, z godu, na skutek walk plemiennych itd. Z tego co ja wiem to setki tysięcy rocznie. Potrafisz podać jakieś źródło ogólnodostęonej informacji któa o tym głośno trąbi?????? To Afryka!!!!!! Tam żadnej informacji nie można być pewnym na 100% Ale oczywiście to tylko moje gdybania. Może wypowie się ktoś kto dysponuje jakimiś wiarygodnymi informacjami. Bez tego będziemy się tylko przekomarzać dla samej frajdy przekomarzania się pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.