-
Postów
2 063 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez przemo-h
-
Dobre z tą stułbią?. I coś w tym jest. Kiedyś już ten temat trochę poruszyliśmi. W tamtych czasach, gdzie w menu pyszczaków były takie specjały o bloat nikt nie wiedział?. Szkoda, że tak niewiele osób się udziela. Przedmówcy w tamtych czasach podawali w większości pokarmy roślinne. @Ximemasz tylko jedną opinię od kolegi Bezpryma, który traktował te ryby jako wszystkożerne.
-
Pytanie do @darkoni @demasoni: Czym karmiliście swoje auratusy na początku przygody z tym gatunkiem?
-
Dziękuję! W takim razie zbieram powolutku materiał na następny filmik o innej tematyce.
-
I tutaj dobre porównanie. Ja osobiście tą rybę tak odbieram. Nie jest to moim zdaniem roślinożerca taki jak Chindongo demasoni, większość Tropheopsów, czy Labeotropheusy.
-
Dzięki wielkie! Co do światła... Musiałem dołożyć do tej lampy naświetlacz 10W, 5000K. Mam bzika na punkcie słonecznych blików?.
-
Witam! Zapraszam na krótki filmik z życia mojej Mbuny.
-
Z tego artykułu, który przybliżyłeś i opisu Koningsa w Habitacie wynika, że to wszystkożerca z przewagą zielonego w diecie.
-
Dzięki za wyjaśnienie, ale wciąż nie zmienia to faktu dla czego Konings nie używa zwrotu "periphyton". Może za bardzo się czepiam szczegółów. Tak czy owak, nie w tym rzecz, bo my tu o rybie.
-
@egon44To jest zdaje się "Poradnik BTN"? W polskim tłumaczeniu jest to peryfiton, jednak Konings używa słowa aufwuchs. Domyślam się, że powodem tego jest występowanie typowego peryfitonu w morzach i oceanach, a nie w wodach słodkich, ale nie w tym rzecz. Konings w Habitacie nazywa auratusa (tłumaczę) "prawdziwym wszystkożercą", a to żywienie się peryfitonem, to jego zdaniem większa skłonność do pobierania tego pokarmu. Nic nie wspomina natomiast o skubaniu glonów z tego peryfitonu. Więc albo ja gadam bzdury i czytam Habitat w j. angielskim bez zrozumienia, albo ktoś ten poradnik BTN źle przetłumaczył.Samo słowo peryfiton budzi we mnie pewne wątpliwości. Kolejna sprawa to taka, że ten poradnik jest już dość stary i informacje w nim są bardzo pobieżne. Jeśli jest potrzeba, to mogę dać fotkę tekstu z opisem do wglądu.
-
Konings zalicza go do wszystkożerców. Dokładniej mówiąc jest bardziej skłonny do odżywiania się aufwuchs i nie wykazuje takich cech drapieżnych jak większość Melanochromisów.
-
@Tom74dorodnie wyglądają?. Posadzę je w drugiej donicy jak sugerujesz. Tam jest delikatniejsze światło.
-
Tak to wygląda na dzień dzisiejszy. Ostatnio zauważyłem bardzo szybki przyrost. Byłem trzy tygodnie na urlopie. Woda nie była podmieniana i jedno z kłączy po przyjeździe było dłuższe o pół metra. Na zdjęciu widać tą wolną donicę. W drugiej rosną odnóżki Epipremnum. Ten skrzydłokwiat mógłby wypełnić wolne miejsce i przysłonić liśćmi ten biały plastik. Powolutku można by już robić testy i sprawdzić na ile ta roślina jest w stanie utrzymać NO3 na jakimś bezpiecznym poziomie. Przy okazji przyrost byłby lepszy.
-
Miałem skrzydłokwiata i też dawał sobie radę. Wsadzony był bezpośrednio do wody. W pewnym momencie musiałem go przesadzić w inne miejsce. Za bardzo się zrósł z korzeniami Epipremnum. W nowym miejscu uschnął. Podejrzewam, że było zbyt dużo światła pod lampą, no i powinno się go zraszać. Ponoć nie lubi suchego powietrza. Spróbuję jeszcze raz, bo czegoś takiego mi brakuje i mam wolną donicę w module. Postaram się go zraszać tym razem. Jeśli jest coś jeszcze, to chętnie przyjmę parę rad. Czy u Ciebie rośnie w cieniu?
-
Działam w tym kierunku?. Krzywda im się nie dzieje. Maison ma swój kawałek, a na resztę nie zwraca uwagi. Lepidiadaptes patroluje zbiornik jako dobry policjant i czasem Maisona sprowadza na Ziemię, gdy ten za bardzo szaleje. Młode saulosy rosną zdrowo. W nich nadzieja na więcej odwagi.
-
-
2,9 m to i tak bardzo przyzwoita długość?. Trochę mnie przeraziło to 450l dla tych ryb na początku, ale widać, że wiesz co robisz. Powodzenia!
-
Witaj! A nie zastanawiałeś się przypadkiem nad przesiadką na min. 2,5m długości?
-
Utrata godności, a powrót ubarwienia samca beta.
przemo-h odpowiedział(a) na Xime temat w Chów pyszczaków
Podam jeszcze przykład moich saulosi. W zbiorniku 120x40x50 jeden samiec ganiał za pięcioma samicami jak szalony. Na prawdę miały ciężki żywot. W 200x45x45 powiększyłem stado. Wybarwiły się dwa samce. W tym układzie zostawiłem i przez długi czas miałem dwa piękne samce, które dzieliły zbiornik 50/50. W obecnym 200x70x60 powiększyłem stado do trzech samców. Było pięknie przez kilka miesięcy. Po czasie jeden z samców zdominował kompletnie resztę i opanował cały zbiornik. Teraz znów powiększam stado?. Jaki będzie wynik? Nie mam bladego pojęcia, ale nic już z góry nie planuję. Niech się dzieje! -
Utrata godności, a powrót ubarwienia samca beta.
przemo-h odpowiedział(a) na Xime temat w Chów pyszczaków
@Xime! Jest jeszcze jedna ważna rzecz, którą powinieneś wziąć pod uwagę. W mniejszych zbiornikach często pojawia się problem agresji samców wobec samic. W tym momencie masz kilka samców, które między sobą rywalizują i dzięki temu nie skupiają swojej uwagi na samicach. Po redukcji może dojść do sytuacji, że samiec zamęczy wsoje samice. Samice mogą również zredukować się same, a samiec na koniec dokończy dzieła. Tak właśnie zakończyła się przygoda mojego kolegi z tym gatunkiem, którego zbiornik mały nie był. Msobo pływały w 150x45x60 (szerokość dna po odjęciu tła strukturalnego). Na początku miał układ 3+9 i wszystko grało. Po redukcji do jednego samca zaczęły się problemy. Może tak się stać, ale nie musi. Jak już Eljot wspomniał, wszystko zależy od charakteru osobników czy układ wielosamcowy będzie miał prawo bytu, czy 1+x będzie miał prawo bytu. Wydaje mi się, że obsada też ma tutaj dość duże znaczenie. Jeśli jakiś gatunek jest wyżej w hierarchii, wówczas Twoje msobo nie będą zbytnio szaleć. Wcale tak też nie musi być. Z naszymi pyszczakami lekko nie ma. Jeśli nie musisz, to nie redukuj jeszcze. Jest dobrze do puki samic nie ubywa, a samce tolerują się w jakimś stopniu. -
Dziękuję wszystkim za tak pozytywne komentarze! Wiele to dla mnie znaczy. Nie obiecuję, że zbiornik taki pozostanie. Jak już wspomniałem, to żywy projekt i zawsze mnie korci, żeby coś dołożyć, lub poprawić. Zbyt duże jezioro w okolicy, ogrom inspiracji i mnustwo ładnych kamieni napotkanych na spacerach ?. Niemniej jednak idea samej aranżacji pozostanie taka sama, no chyba, że zmienię kiedyś na 200x90x70, bo dłuższego nie zmieszczę. Będę pstrykał fotki i opisywał w miarę możliwości. Bardzo chętnie również pomogę na tyle, na ile potrafię jeśli jest ktoś w potrzebie. Pozdrawiam i do następnego!
-
Powrót, nowe 1050l mbuna + non-mbuna ?
przemo-h odpowiedział(a) na florek91 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Koledzy zasugerowali już dwa kierunki do wyboru: - Mdoki z mięsożerną mbuną - Protomelasy z wszystkożerną mbuną W tej drugiej opcji znajdzie się zdecydowanie więcej gatunków wśród mbuny do wyboru. Jako rybę wyjściową do takiego zbiornika można zaproponować przykładowo Protomelas "steveni taiwan", Protomelas "steveni imperial" lub bardziej zadziornego Protomelas teaniolatus. Do steveni i teaniolatusa można dobrać oddzielnie konkretne gatunki mbuny pod względem charakteru i zdecydować która opcja bardziej do Ciebie przemawia. -
Oglądałem jego filmy, ale nic się nie nauczyłem?.
-
Ahhh, szkoda gadać. Utrzymało mi się tylko Epipremnum złociste i zarasta. Chyba tak już zostawię. Niech zarośnie wszystko nad zbiornikiem. Przyznać muszę, że z roślinami nie jest tak łatwo.
-
@iquitos68spróbuj! Przynajmniej luzem porozrzucaj po dnie. Zawsze między nimi Twoje ryby będą mogły wykopać jakieś tarliska. @luck83cała cyrkulacja teraz śmiga na jednym falowniku Tunze 8000 l/h, a Jebao DCT12000 w panelu pracuje na 5/10 biegów. Cyrkulacja zaczyna się od lewego, górnego rogu. Lekko poniżej grzebienia jest faliwnik i dmucha po tafli, lekko na tył zbiornika. Wylot z pompy mam skierowany minimalnie w dół, w kierunku przedniej szyby, tylko na tyle, aby woda ominęła ten wiszący modół w prawym rogu. I tak woda wraca po całym dnie do lewej strony. Udało się cyknąć fotki baniaka?.
-
Witam wszystkich po długiej przerwie! Zbiornik to żywy i niekończący się projekt, więc pora na aktualizację. Przybyło jeszcze kamieni, ale fotki nie ma. Zbyt jasno jest w pokoju w okresie letnim i wszystko odbija się od szyby. Postaram się coś rozsądnego cyknąć jesienią. Ogólnie to całe dno jest już zawalone kamolami i zasypane drobnicą. Zawsze do tego dążyłem, ale nie do końca wierzyłem, że cyrkulacja i filtracja sobie z tym poradzą. Działa i da się! Kolejnym powodem dodatkowych kilogramów gruzu było dodanie młodych, odhowanych Chindongo saulosi. Mają mnustwo kryjówek i dzięki temu obyło się bez strat. Powiększyłem stado, aby stały się pewniejsze przy tych silnych gatunkach. Melanochromis chipokae- nie wiem czy to takie szczęście, ale trafiły mi się tylko samice. Trochę mnie zmyliły, ponieważ dwie z samic przybrały kolory nie wybarwionych do końca samców. Doszło nawet do dwukrotnej inkubacji, jednak tarła nie widziałem i tym bardziej mnie zmyliły. Tarło po prostu się nie odbyło. Dwie samice postanowiły zabrać się za to same?. Przerabiałem już to z innym gatunkiem kiedyś. Szukałem dorosłego samca, ale nie udało się. Malawian trzymał mnie w niepewności do samego końca. Warunek był jeden- samiec musiał być przynajmniej równy samicom, ponieważ jest to bardzo agresywny gatunek i młodsze sztuki najprawdopodobniej zostały by zabite. Nie udało się zdobyć samca. Tak więc pozbyłem się samic chipokae, ale kiedyś do tej ryby jeszcze wrócę?! W zamian przywiozłem Metriaclimy fainzilberi MC/OB Ikombe i Pseudotropheus 'williamsi north' Makonde. Na williamsi bardzo długo już polowałem, a ryb OB mi strasznie brakowało po utracie estherae MC/OB Minos Reef. Fainzilberi Ikombe powinny lepiej poradzić sobie od estherae, a williamsi są po prostu duże i niesamowicie szybkie?. Kilka fotek maluchów.
