Poprawcie mnie jeżeli się mylę. Jeżeli miałbym złe parametry wody, to czy ryby nie byłyby płochliwe cały czas? Czy nie powinny siedzieć pochowane w grotach cały czas, a nie tylko przy mocniejszym oświetleniu? Przy tych 8W one pływają bardzo fajnie. Nie wycierają się o podłoże, skrzela są piękne, nie widać żadnych śladów przekrwienia. To, że miałem złe parametry to fakt, to NH3 było wysokie, lecz sprawa już skończona.
Kolego Makok pisałeś, że przestraszyłem ryby restartem i złymi parametrami wody. Więc powiedz co powinienem zrobić wg Ciebie. Zostawić im oświetlenie takie jakie miały i czekać aż przestaną się stresować? Wg mnie zastosowanie oświetlenia słabszego, pomoże im przyzwyczaić się do mocniejszego w późniejszym czasie.
Czy zostawienie oświetlenia, przy którym siedzą w grotach nie spowoduje, że jeszcze bardziej będą się stresować? Czy moje rozumowanie z tym słabszym światłem jest naprawdę takie złe?
Bardzo dziękuję wam za zainteresowanie tematem (w końcu ). Każdą radę biorę do siebie, lecz jeżeli daję jakiś kontrargument, to nie traktujcie tego jak brak chęci zastosowania się, lecz chcę poznać przyczynę dla której właśnie w ten sposób myślicie i dlaczego coś takiego proponujecie. Cenię każdą waszą chęć pomocy i mam nadzieję, że pomożecie mi przez to "dziadostwo" przejść.