Wtorek 25 listopada to czarny dzień w moich zbiornikach. Rano wyłowiłem martwego, dorosłego już samca Chewere, a wieczorem zatrzymał się kubeł w 160l. Nie wiem, co mam z nim zrobić. Badziewiasty Fluval od początku mi się nie podobał, a teraz to już mnie dobił
Sam prąd dopływa do filtra, ale wirnik nie kontaktuje. Nie wiem teraz, czy to jego wina. Trzpień też jest cały, ale ewidentnie wirnik pod wpływem wody nie kręci. Kubeł czysty, rury też. Z resztą chodzi calutkie 2 miesiące Co mam zrobić, kupić nowy wirnik? Od razu wirnik i trzpień? sam nie wiem, bo mój Atman nigdy mi numerów nie wykręcał. Się wkurze, to wywale ten badziew i kupię znów Atmana. Tylko trochę mi kasy przed świętami szkoda...
Druga recz, to co mam zrobić z rybami? kubeł oczywiście odłączony, żeby się nie spalił. A skoro bakterie wytrzymują do godziny bez świeżej wody, to chyba i tak już nie mam co pompować wody. Kubeł został na noc wyłączony.
EDIT:
Na allegro jest tylko wirnik do fluvala serii 300. Taki wejdzie do serii 200 czy muszę specjalnie kupić do podanej serii. Gdzie tego szukać?