-
Postów
395 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Raffy
-
A co jeszcze chcesz wiedzieć? Bo odpisałem już Ci wcześniej, że u maluchów się nie da w ten sposób
-
http://www.malawimayhem.com/articles_venting.shtml Tu jest dobrze opisane Sposób działa przy podrośniętych rybach, najpewniej po tarłach.
-
Jeśli kranówa ma po4-0, to coś co wrzucasz do akwarium powoduje jego wzrost. Jedno przede wszystkim, czy używasz węgla aktywnego? Jeśli tak, to już wiadomo
-
U dorosłych, u maluchów po prostu się nie da z wyjątkiem np. M. red-blue albo niektóre Labeotropheusy wtedy samce od razu są ciemne, a samiczki jaśniejsze
-
Po pierwszych tarłach to przy maingano może być problem, gdyż u nich zdominowane samce wyglądają jak baby. Chyba, że odłowi się ryby i je poznakuje U nich zawsze sprawdzam pod płetwy, samiec ma 2 otwory jednakowej wielkości, a samiczka ma dolny otwór większy od górnego
-
Tu 100% dokładność jest chyba po pierwszych tarłach?
-
Przeciez to sa jeszcze dzieciaki i do tego niewybarwione a ty chcesz juz redukowac??
-
Jaros Henryk Usługi Szklarskie ul. Świętojańska 65, Gdynia tel. 58 621 63 53, fax 58 621 63 53
-
Wlot i wylot filtracji montowałbym po przeciwnych stronach zbiornika, a komin dałbym w pośrodku
-
3mięsieczny trewek już powinien być o wiele większy...bo chyba nie kupiłeś ich jako 1cm maluszków? Jak karmisz ryby?
-
A...melanochromis ten... malutki, no... dialeptos chyba? Ten to dopiero!
-
Lombard to taka klasyka, tak jak auratus... właśnie, auratusów spotyka się też coraz mniej w domowych akwariach, chociaż są jeszcze popularne w sklepach.
-
W temacie o redach padł taki cytat: I do głowy mi przyszło zapytanie: A co mają powiedzieć przykładowo M. lombardoi albo M. johanni? Wieki wieków już nie widziałem ich w domowych akwariach
-
Metriaclima estherae -RED RED, OB, BLUE- opis i spostrzeżenia hodowcy
Raffy odpowiedział(a) na Slawek-meszek temat w Chów pyszczaków
Redzik to ryba odporna, zaliczany do podstawowych i uniwersalnych pyszczaków. Znam dobrze funkcjonujące haremy od wielu lat w 240l jak i nieudane próby pielęgnowania go w 450L...zależy wiele od szczęścia i samych ryb. Samiec potrafi być bardzo agresywny, jak się za coś weźmie to nie odpuści -
450 l z pyszczakami
Raffy odpowiedział(a) na Mariusz Zawadzki temat w Przedstaw się i swoje akwarium!
Siema Mariusz, nie wiem czy mnie kojarzysz z Discusforum. Kiedyś mając dyski, siedziałem tam Usuń to zdjęcie z glonojadami i bocją na widoku, bo mocno Ci się dostanie od klubowiczów -
Nie dawaj waty do biologa, bo wata strasznie szybko się zapycha i będziesz musiał często grzebać w biologu, co jest dosyć niewygodne.
-
Z podbieraniem mogą wystąpić problemy z inkubacją/opieką nad młodymi, ale na pewno nie z tarłem. Chyba, że o czymś nie wiem i rodzice uczą młodych jak się mają wycierać No, ale wszystko to wina sprzedawcy i tuska
-
Prowadzę baniak 2,5m z amazonką w pracy, wiem z doświadczenia że np. 40cm cichla ocellaris w takim akwarium to ma mało miejsca, a co dopiero ruchliwy champsochromis... więc nie przesadz z obsadą rybek i na spokojnie planuj, największe wpusc na samym koncu Venustusa bym odpuścił, szkoda miejsca na 2 nimbo ale myslales nad fossochromisem? To przepiekna ryba, rozwaz na spokojnie temat z obsadą
-
Aż tak ciężko obecnie o f1 saulosi?
-
Cynotilapia - opis i spostrzeżenia hodowcy
Raffy odpowiedział(a) na Slawek-meszek temat w Chów pyszczaków
No to... W jednym ze zbiorników mam m. pulpican (kiedyś był odmianą c. afry, i wciąż spory są o to) i m. vermivorus. Dostałem niechcący 5szt. od kolegi c. afrę red top likoma i miały ze 3cm. Zostawiłem taki układ, gdyż byłem ciekaw sytuacji ale niestety, na forum trzeba się przyznawac do porażek, nawet bardziej niz chwaleniem się ku przestrodze innych Samiec likomy dorosl do 10cm prawie, ale... przy obecności pulpicana, wyglada jak wyglądał gdy mial 3cm... ani razu nie pływał wybarwiony, a u niego 6cm już były bomba wybarwione. Cynotilapie (włączę w to pulpicana) są na tyle agresywne, ze nie ma co myśleć o dwóch samcach w zbiornikach 100-120cm, nawet dwuodmianowo (nie zważając się na ich krzyżowanie) -
Myślę, że tak. Przykładowo mam 'przedszkole' liczące ok. 40L, a w nim spoooooro narybku którego futruję. 2x w tygodniu podmieniam tam po 30L wody. Pracują tam dwie kaskady, jedna z ceramiką, druga z gąbką. Parametry mierzę cały czas, równowaga pozostaje niezachwiana.
-
Mbunarium, skąd jesteś? Bo to ważne, byśmy wiedzieli gdzie płynie dobra woda W Gdańsku też czasem walę z kranu, nie ma nawet białej zawiesiny - nawet wręcz ludzie z kranu piją prosto.
-
Nie wiem jak na południu PL, ale w trójmieście jest bardzo dobra woda z kranu Ja zazwyczaj daję im odpad z osmozy (przefiltrowana woda przez wkład węglowy i membranę), czasami prosto z kranu bez uzdatniacza. eljot12, po czym stwierdziłeś, że woda z kranu zaszkodziła Twoim kilku rybom? Jakieś szczególne objawy miały?
-
A skąd ten wniosek, ze nie robię 100proc? Tzn. odliczasz od tego wodę np. w kubełkach itp.? W robocie też mam 720l zbiornik, typowy dworzec kolejowy z rostratusami, aulonami, copadichromisami itp. i wymieniłem tam prawie całą wodę (teoterycznie z ww. pytaniem), i jakoś nic się nie działo. Malo tego, u rodziców stoi jakaś tam dwusetka i wiosną był restart związany ze zmianą podłoża i wywaliłem całą wodę i zwirek, tylko kubełek zostawiłem nieruszony. Tego samego dnia zalalem swieżej wody z kranu, odpaliłem filtr i po 2-3h wylądowało tam sporo ryb i nic się nie działo, ani amoniak ani no2 nie poszło w górę. Powyżej wymieniłem przykłady, które miały miejsce w tym roku. A więc...?
-
Ponieważ purigen klaruje wodę, a pysie to niezłe brudasy. A czy działa na no3 to nie mam pewności, bo mam holenderski zbiornik, w nim jest purigen i parę drobnicy a no3 i tak rośnie tam, rośliny też nie nadążają i w związku z tym mam mieszane uczucia, ale warto wg. mnie go używac. Tak, jest to podział także masowej akwarystyki/przerybionych akwariów/dworca kolejowego, ale to nie znaczy, że się nie da w nieprzerybionych baniakach. Ja u siebie tyle podmieniam, bo leję do malawi ściek z osmozy, którą zbieram do morskiego A szkoda puszczac w kanał jakieś 200l czystej wody, dlatego leję pysiom. Następnego dnia po takich wielkich podmianach zazwyczaj są tarła i w ogóle wariactwo Ja jestem zwolennikiem jak najczęstszych podmian, bo w naturze z tego co czytałem - no3 też zerowe jest niemal, i do tego dążę. No i pozbywamy się DOC-u (odsyłam do roślinnych forów, ciekawy temat) i hormonów wzrostu. Każdy bawi się na swój sposób, efektem końcowym możemy pochwalic się w galerii swoimi rybami
