Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

hej! :wink:

Po zakupie akwarium 240l i dłuższych przemyśleniach podjołem decyzje o własnorecznym wykonaniu pokrywy.

Planuje zakupić płyte spienioną PCV 6mm z której wykonam pokrywe otwieraną na zawiasach.W tej kwestii wiem ze niczego nie pomine przy zakupie.Problem moj jednak pojawia sie przy zakupie osprzetu do oświetlenia , który chce zamówić przez internet.Poniewaz zalezy mi na czasie i nie moge sobie pozwolić na dosyłanie części chcialem przedstawić Wam liste podzespołow jakie chce zamówić i w miare możliwości prosił bym o jakieś podpowiedzi typu , "czy o czymś nie zapomniałem" lub propozycje jakiś alternatywnych rozwiązań.

Swietlowki: aqua glo 30W 36zł

power glo 30 W 46,98

Statecznik TCI 236 70 zł

Oprawka 8,60 x 4 ~ 35zł

Przewód z wtyczką i wyłącznikiem

strona na której sie opierałem.

www.aqva-light.pl


:arrow:Nie wiem jakie przewody zamówić : Przewód (drut miedziany) o średnicy 0,5 mm lub 0,75 mm lub Przewód ekranowany do połączeń z statecznikami elektronicznymi


dzieki ;)

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

No wygląda na to że wszystko przewidziałeś. Rozumiem ż eten statecznik jest elektroniczny i nie potrzebujesz w związku z tym starterów. Oprawki jak mniemam sa bryzgoszczelne.

Jełsi chodzi o przewód to 0,5mm w zupełnosci wystarczy. Z grubszym bedziesz wręcz miał problem, bo nei wchodzi w otworki na drut w oprawkach i stateczniku (ja musiałem zeszlifowywać końcówki). Nie wiem po co ci wyłącznik, natomiast zainwestował bym odrazu w wyłącznik czasowy. Zapalanie i gaszenie samemu światla w akwarium to nic dobrego. Jakiś wyjazd, dłuższe spanie w sobote czy impreza i ryby nie wiedzą o co chodzi, że dzień sie nie konczy.

Weź też poprawkę na to że kabla sporo idzie, zwlaszcza jesli chcesz umieścic statecznik poza pokrywą (co generalnie jest dobrym rozwiązaniem). Nasówa się wówczas pytanie co w sytuacji kiedy chcesz zdjac pokrywę, razem z oświetleniem. Czy będzie trzeba za każdym razem wypruwac kable z szafki? Proponował bym jakieś połączenie (kostkę) pozwalającą odlączyć świetlówki. Ja mam taka kostkę zakupiona w sklepie elektronicznym na 8 żył. Mozna tez uzyc dwóch kompletow męskich i żenskich wtyków zasilających od komputera (takich jak do twardego dysku).

Najbardziej ejdnak przesladuje mnie ostatnio inny pomysł, nie wiem jednak czy kabel taki wytrzyma natęzenie pradu jaki daja świetlowki, ale zamierzam to sprawdzić. Chce zrobić zsilanie świetlówek kablem sieciowym (jak do komputera) a konkretnie skrętką, lub tez 8 zylowa alarmówka. Następnie przyłączenie na kostce od sieci komputerowych, czyli RJ-45. Nie wiem czy to się wszystko nie popali, ale mam zamiar to sprawdzić kiedyś, przy następnym baniaku.


Przemyśl tez sprawe mocowania oprawek do pokrywy. Ja na przyklad zrobiłem coś takiego:


oprawki1.1.th.jpg



a moja kostka od oświetlenia wygląda tak:


kostka_oswietlenie2.th.jpg



Kot.

Opublikowano

Zapewniam ze nic się nie popali. W świetlówkach nie ma dużych prądów. Są tylko duże napięcia a to wogóle co innego. Taka skrętka spokojnie wystarczy i nie powinno być jakikolwiek przebić a za tym wszystkim idzie ogromna cena drutu miedzianego takiej a takiej grubości.

IMO lepiej kupic najzwyklejszy kabel w elektronicznym jakiś dwużylowy za 90 gr metr i nic się nie będzie działo;) A jak ktoś nie wierzy to zapraszam do mnie bo nawet mam tak przedłóżke do radia zrobioną:) zademonstruje z miernikiem:P

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.