Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Jestem Tomek jestem tu nowy także jak coś będę robił nie tak to proszę o poprawę


jak w tytule proszę o pomoc przy doborze sumpa do takiego akwa

Opublikowano

Wybór sumpa to sprawa indywidualna. Przy ustalaniu jego wielkości, chyba najważniejszym czynnikiem, który może w przyszłości wpłynąć na jego poprawne funkcjonowanie jest wielkość planowanej obsady...

Przy tym litrażu, spokojnie mogę powiedzieć, że bedzie to musiało być akwarium minimum o pojemności 10% ogólnego.


A tu masz stronki, na które warto zajrzeć, przed jego budową...

Tutaj dość dokładna budowa komina -

http://starykot.za.pl/malawi.html ,

a tu sumpa -

http://starykot.za.pl/Sump.html


Powodzenia;)

--

Aaa i oczywiście - Witaj na forum:D

Opublikowano

podaj planowane wymiary akwa, planowane wymiary stelaża (bo zakładam że nie stawiasz tego na drewnie) to ci pomogę


ja mam sump do akwa 180x73x55h (720l) o wymiarach 111x55x30cm, ale mój stelaż jest niski bo werwnątrz jest tylko 49cm...


sprawa jest indywidualna ale mogę pomóc udostepniając Ci kalkulatory w google dokach... powiedz tylko słowo ;)

Opublikowano

Tak wogóle witaj. Cóż za maniery z mojej strony. :lol:


Moim zdaniem im większy sump tym lepiej.

Proponuję Ci zastosować sump o wymiarach 150-130cm długości, 50cm szerokości i nie więcej niż 40cm wysokości.


Zyskasz tym samym następujące pojemności (wartości przybliżone - nie uwzględniają różnicy w poziomie wody rzeczywistym, a całkowitym sumpa):

150x50x40h wody będzie tyle:

- komora sedymentacyjna (tam gdzie wchodzą rury zrzutowe) + komora wkładu mechanicznego = 50x13x35h = ~22l

- komora biologiczna (np wymuszony przepływ boczny w niej) = 40x50x35h = 70l

- komora zapasowa służąca np jako denitrator, czy jako kotnik dla samicy, czy do montażu stałej podmiany itp, ale ogólnie zwiększająca ilość wody w układzie = 30x50x35h = 52,5l

- komora pompy -- powinna być największa, bo tam zmienia się poziom wody w całym układzie w wyniku parowania = 66x50x35h gdy zalana do pełna = 115l


łącznie ~250l wody w 300l sumpie, co daje wystarczający zapas do przeciwdziałania wyłączeniu zasilania pompy i spłynięciem wody znad grzebienia...


tutaj jest przykład nieco mniejszego mojego, z nieco inną niz tradycyjna biologią, ale zamysł ten sam... komorę biologiczną możesz zsysypać ceramiką wymuszając obieg wody albo poziomy albo pionowy wklejonymi cienkimi szybkami...




tak naprawdę nie ptrzebujesz zasypać całego takiego sumpa wkładami - 50l w zupełności wystarczy... komore dodatkową warto mieć - ja tam np obecnie trzymam raka, który ma karę za pożarcie ryby, ale może kiedyś trafi tam samica - w każdym razie woda w obiegu jest ;)


W razie pytań pytaj...


możesz zastosować do obliczeń jeszcze to, ale pisałem to dawno temu i nie pamiętam hasła, ale jak jesteś ogarnięty to się domyślisz gdzie co wpisać:

http://uznam.net.pl/~motowilk/kalk_do_sumpa/kalkulator_do_sumpa.xls

Opublikowano

tak, z tym że:

- pierwsza komora podzielona na dwie - jedna bez gąbek z rurami (sedymentacyjna) i wysokością ścian wewnętrznych 39cm (1cm ponizej krawędzi zewnętrznych), a druga z gąbkami - przelew między tymi dwoma dolny - dalej wysokość ściany między komorą z gąbkami a komorą bio h=35cm, przelew górny ---> inaczej mówiąc woda spada rurami do sedymentacyjnej, przelatuje dołem pod 13cm odcinkiem i trafia na watę/gąbki która/e swobodnie unosi sie u góry komory i dalej przelewa się przez połowę długiej ścianki i wpada do komory bio górą


- druga komora ma przegrody kierujące wodę poziomo przez ceramikę -- kierunek wody np w kształt litery S (patrząc z góry) - przegrody te z cieniutkiej szyby 4mm h=38cm, tylko do wymuszania kierunku wody -- dalej woda wypada do komory rezerwowej też przelewem górnym na 1/3 długości ściany - przelew h=34cm (pozostała ściana dla otoczenia litery S h=38cm)


- komora rezerwowa pusta - przelew górny do komory pompy h=33cm


Tym sposobem woda grawitacyjnie sobie płynie, nie hałasuje na kolejnych progach (różnica w kolejnych =1cm)


itd


jakieś pytania??


Bo oczywiście mógłbyś zrobić mniejszy wzorem Starego_Kota, ale imho zapasowa komora się przydaje dla odławiania ryb ewentualnie + więcej wody w obiegu = stabilniejsze parametry. Sedyment+wata sery powoduje łatwość obsługi raz w tygodniu, a przepływ poziomy powoduje że złoże obmywane jest nierównomiernie, a zatem nie jest w całości natleniane, co powoduje że w nieruszanym pojawiają się tam strefy denitryfikujące.

--

ad 1. bo jeśli zrobisz jak ja że pierwsza komora podzielona na sedyment i gąbki ma na całej długości taką samą wysokość h=35cm to przy zapchaniu się gąbek/waty woda przelewać się będzie odrazu z sedymentu do bio z pominięciem gąbek - to jest u mnie do poprawienia i mówiłem o tym na filmie...


zobacz mój film z podmiany wody na moim kanale YT - link w stopce

Opublikowano

szczerze to narysować nie narysuje, ale wstawię to:


1. tu masz schemat sumpa z wymiarami szyb - rzut z góry - wartości wypisane w górnych częściach dna sumpa to szerokości komór... urżnąłem niechcący za dużo obrazu ale sie domyślisz (odpowiednio od prawej: 13cm,40cm,30cm,65cm pompa - łącznie płyta dna 148,2cm dno wklejone w środek, przy założeniu ze szyby pionowe są z 6mm szkła)

sump_dla_kolegi.jpg

- nie są zachowane proporcje - np. 13cm komora sedymantacyjna/gabki jest na rysunku szersza od 65cm komory pompy


2. a teraz wysokosci przegród na tym samym rysunku - z tym że opisane pod obrazkiem:

sump_dla_kolegi_opisany.jpg

linie czerwone h=40cm

linie pomarańczowe h=39cm (z tym że między komorą sedyment a gąbka przepływ dolny pokazany wymaga wkejenia szyby krótszej z przerwą 3-4cm pod spodem) - brak przelewu górnego

linie ciemnoniebieskie h=35cm - przelew górny

linie żółte h=38cm - brak przelewu górnego/dolnego

linie zielone h=34cm - przelew górny

linia fioletowa h=33cm - przelew górny


bardziej łopatologicznie się nie da :P


wg. moich obliczeń sump będzie w stanie utrzymać bufor bezpieczeństwa w ilości 42l-46l wody w razie wyłączenia zasilania i zrzutu wody znad grzebienia akwa... (licząc komorę pompy prawie pełną - 95% czasu taka nie jest - jest w połowie pusta)


co przy wymiarach baniaka 300x60x60h da nam (założenia szkło 12mm):

komin 15x30x55h = ~24l

nad grzebieniem 297,6x57,4x1 = ~17l

razem akwa zrzuci po wyłączeniu pompy 41l wody


oczywiści nie musisz mieć tak przesadnie przewymiarowanego komina ;)

wystarczy 15x20 ;)


teraz lepiej? :mrgreen:

--

ewentualnie możesz zrobić linie czerwone h=42cm i będziesz miał i tak nieprzekraczalny zapas ;) kosztem dostępu ;)

jednak nie ma potrzeby - mało która pompa spiętrzy Ci 1cm w takim baniaku ;) bo musiałaby pompować >17l/s (przy założeniu że grzebień przepuści nie mniej niż to co podaje pompa)


oczywiście przegród żółtych (tych krótszych niż szerokość sumpa), w komorze bio możesz dać więcej np co 10cm - wtedy wejdą 3 i będzie lepszy przepływ - tu tylko poglądowo

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.