makok Opublikowano 6 Grudnia 2011 #11 Opublikowano 6 Grudnia 2011 pyszczaki nie paletki - jak najbardziej sobie radzą... zresztą wystarczy poszukać, czym żywi się większość dorzecza amazonki, gdy woda zalewa całe połacie lasu także nie domonizujcie proszę A kolega jeśli zmienił biotop, to niech sobie ugotuje gulasz z tego co zostało i będzie dobrze. A pyszczaki karmi czymś innym.
body123 Opublikowano 6 Grudnia 2011 Autor #12 Opublikowano 6 Grudnia 2011 Kolego Makok gulaszu sobie nie zrobię bo to jest mięso na mielone .Dalej niestety nie wypowiedział się nikt kto by takim pokarmem karmił a podejrzewam że wszyscy powielają opinie zawarte na forum.Z tego co ja wiem a miałem kilka gatunków ryb i wszystkie wpierdzielały serce wołowe jak małpy banany i żadnym nic się nie działo, dlatego proszę o opinie forumowiczów którzy wiedzą coś z praktyki a nie z książek czy też zasłyszanych opinii.
Siwy1973 Opublikowano 6 Grudnia 2011 #13 Opublikowano 6 Grudnia 2011 Z tego co ja wiem a miałem kilka gatunków ryb i wszystkie wpierdzielały serce wołowe jak małpy banany rozumiem ,że piszesz o rybach z Malawi , czy zleciłeś badanie narządów wewnętrznych o karmieniu tropheusów w książce Ivana Petrovickyego w przekładzie Jana Macieja Rembiszewskiego wydanej w 1985r można przeczytać , cytuję ; "Poza pokarmem roślinnym zjada małe kawałki mięsa , larwy komarów , wioślarki i rurecznika." Dziś przypuszczam nikt mięsem i rurecznikiem tych ryb nie skarmia , bo wiedza poszła do przodu .
marek_z_81 Opublikowano 6 Grudnia 2011 #14 Opublikowano 6 Grudnia 2011 Jeżeli chodzi o mnie to nawet nie chciałoby mi się bawić z tym sercem. Na rynku jest tak wielki wybór pokarmów dla ryb co w realu czy tesco dla ludzi.
body123 Opublikowano 6 Grudnia 2011 Autor #15 Opublikowano 6 Grudnia 2011 Jeszcze raz ponawiam pytanie czy ktoś fizycznie próbował lub karmił pyszczki sercem wołowym.Ja nie neguje teorii książkowych bo nie jestem naukowcem ale ze swojego doświadczenia hodowcy wiem że mix serca zawiera: szpinak czosnek ,skorupiaki oraz witaminy ,a samo serce jest dostawcą białka .Co do pokarmów oferowanych na rynku to odnoszę wrażenie że nikt nie wie co one zawierają .Sami dobrze wiecie że hicari jest lepsze od innych i tam też coś dodają o czym wy nie wiecie.
marek_z_81 Opublikowano 6 Grudnia 2011 #16 Opublikowano 6 Grudnia 2011 Skoro nikt nie próbował bo szkoda nam ryb to spróbuj testować na swoich przez jakiś okres. Po pewnym czasie zdaj relację z dopiskiem "szkoda że was nie posłuchałem".
yaro Opublikowano 6 Grudnia 2011 #17 Opublikowano 6 Grudnia 2011 zdechł koń mojemu dziadkowi - czy mogę nim karmić moje pysie? jak ktoś jest chętny to oddam nadmiar. Ale nie mówcie mi że nie można - ktoś karmił żeby mnie pouczać że nie można?
body123 Opublikowano 6 Grudnia 2011 Autor #18 Opublikowano 6 Grudnia 2011 Yaro może dziadek zbyt często bił konia .
eljot Opublikowano 6 Grudnia 2011 #19 Opublikowano 6 Grudnia 2011 Raczej nikt nie napisze bo nie stosował takiej mieszanki dla pyszczaków IMHO to bezsensowny eksperyment. Jak będziesz chciał to i tak przetestujesz więc temat zamykam.
nabe Opublikowano 6 Grudnia 2011 #20 Opublikowano 6 Grudnia 2011 body123: białko białku nie równe. Są różne enzymy je rozkładające a ryby takich trawiących te białka zwierzęce nie mają.Poza tym tłuszcze z mięsa bardzo trudno koagulują (rozbicie na drobniejsze cząsteczki), co utrudnia trawienie.Again: brak odpowiednich przystosowań trawiennych. Co innego skorupiaki planktonowe, krewetki, mięso z ryb. Oczywiście cały czas mowa o podawaniu mięska pyszczakom mięso ewentualnie wszystkożernym. Zapomnij o typowych mbuniastych glonożercach. Możesz swoje zwierzaki karmić czym chcesz: ale serce wołowe nie nadaje się dla pyszczaków tak samo jak polędwica sopocka ani pasztetowa. Aha, szynka parmeńska też nie. Tylko nie polecaj tego nikomu. Nie musisz wierzyć na słowo - zapytaj Mutry, śmiało pisz mu na PW.
Rekomendowane odpowiedzi