body123 Opublikowano 5 Grudnia 2011 #1 Opublikowano 5 Grudnia 2011 Czy można pysie żywić sercem wołowym z dodatkiem szpinaku i krewetek oraz czosnku.Pytam się na forum bo pozostało mi trochę własnej roboty po hodowli Paletek.Wiem że zdania są podzielone wśród hodowców z którymi rozmawiałem a głównie chodzi mi o to czy roślinożercą nie zrobię krzywdy podając im ten mix.Wiem że chętnie jedzą skorupiaki dlatego moje takie pytanie.Z góry dzięki za przemyślane odpowiedzi osób które coś o tym pokarmie wiedzą.
marek_z_81 Opublikowano 5 Grudnia 2011 #3 Opublikowano 5 Grudnia 2011 Wszędzie podają że serce wołowe jak i ochotka są zbyt ciężkimi pokarmami dla roślinożerców.
nabe Opublikowano 5 Grudnia 2011 #4 Opublikowano 5 Grudnia 2011 W ogóle mięso wołowe nie nadaje się dla żadnych ryb. Pawiookie i drapieżne można sobie karmić filetami rybnymi ale nie białkiem zwierząt ciepłokrwistych.
body123 Opublikowano 5 Grudnia 2011 Autor #5 Opublikowano 5 Grudnia 2011 Nie jest to tak do końca Nabe .To jest najlepsze papu dla paletek które są pielęgnicami.Sam je tym karmiłem i żaden produkowany pokarm mu nie dorówna .Paletki rosły i wybarwiały się jak należy.
yaro Opublikowano 5 Grudnia 2011 #7 Opublikowano 5 Grudnia 2011 nie jest to naturalny pokarm ani dla pysiów ani dla paletek. Na fermach gęsi też pasą karmą przerobioną z kości, hormonów i ciul wie czego -też rosną pięknie - ale my jesteśmy hobbystami a nie farmerami.
filas Opublikowano 5 Grudnia 2011 #8 Opublikowano 5 Grudnia 2011 polecam lekturę - "Pielęgnice moja pasja" Cichlid Press, gdzie na stronie 34 jest to w prosty sposób wyjaśnione, Nabe dobrze mówi jak nie masz dostępu to zeskanuję i wyślę bo przepisywać mi się nie chce
body123 Opublikowano 6 Grudnia 2011 Autor #9 Opublikowano 6 Grudnia 2011 Podejrzewam że żaden kupowany suchy pokarm poza suszoną dafniom nie jest produktem naturalnym a ryby go jedzą i nic im nie jest.Co innego mrożonki bo to jest natura.A serce wołowe czytając różne opracowania naukowe jest zbliżone zawartością białka do pokarmów żywych występujących w naturze i dlatego chętnie jedzą je pielęgnice mięsożerne.A czy ktoś z was dawał a jeśli tak to czy zauważył jakieś skutki uboczne lub przeciwnie.Bo suche dyskusje poparte literaturą piękną nijak nie mają się do rzeczywistości.
Perez666 Opublikowano 6 Grudnia 2011 #10 Opublikowano 6 Grudnia 2011 Po co mamy dawać serca wołowe narażając zdrowie/życie naszych podopiecznych? Zrobili to za nas naukowcy co opisali(jak wspomniał filas).Żaden normalny akwarysta nie będzie podejmował zbędnego ryzyka.Jest tyle bardzo dobrych pokarmów a Ty wydziwiasz z jakimiś sercami....szkoda ryb, a ściślej ich wątrób.Ryby są zimnokrwiste i nie radzą sobie z tłuszczami zwierząt ciepłokrwistych.
Rekomendowane odpowiedzi