Skocz do zawartości

Pierwsze akwarium 160x60x50


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Myślę, że warto zainteresować tą ofertą. To jest kompletna lampa ze statecznikiem elektronicznym gotowa do pracy. Trzeba tylko dokupić żarnik.

Lampy z linka mają stateczniki indukcyjne. W komplecie jest co prawda żarnik ale podejrzewam, że jest to coś "no name" o niskiej temperaturze barwowej (w opisie brak danych), średnio przydatne do naszych zbiorników.

http://www.aqva-light.pl/shop.php?UID_c=d56f6ca8e1f5&UID_p=ca6cbd2b5649&UID=33007a1d9cb5

Opublikowano

Widziałem tę ofertę, z tym że to jest 70W, a ja sugerując się poprzednimi postami makoka szukałem 150W (no chyba, że coś źle zinterpretowałem). Czy 70W wystarczy do mojego akwarium?

Rozumiem, że ta lampa to już coś innego, gdyż moc większa, a cena niższa, więc pewnie statecznik jest indukcyjny?

http://www.aqva-light.pl/shop.php?UID_c=07b9365c2542&UID_p=ca6cbd2b5649&UID=33007a1d9cb5

Ponadto mam wątpliwości, czy puszka z układem zapłonowym zamontowana na kablu 1m to dobry pomysł.

Przecież lampa będzie wisiała dużo wyżej, więc puszka będzie wisieć na kablu za akwarium? :confused: .

Moim zdaniem to kiepski pomysł, gdyż lepiej żeby puszka była umiejscowiona stabilnie (nie "dyndając" na kablu) w miejscu gdzie nie byłoby możliwości jej przypadkowego zlania wodą. A najlepiej żeby jej nie było osobno na kablu (domyślam się, że wszystko jest kwestia ceny i trzeba czasem iść na kompromis).

No chyba, że moje obawy są nieuzasadnione.

Jak Wy to macie podłączone.

Co do żarnika to kupiłbym go osobno (wiem, że w lampie pewnie jest "no name"). Linki do aukcji są podane przykładowo, są też same oprawy bez żarników.

Opublikowano

Jak wysoko chcesz zamontować lampę? U mnie wisi 45cm nad taflą wody i oświetla cały zbiornik 150X55. Lampa ma 70W, ale ja wolę jak nie jest zbyt jasno. Myślę, że układ zapłonowy w puszcze jest odpowiednio zabezpieczony przed wilgocią. Na tej stronie są też lampy 150W, tamtą podałem przykładowo. Oczywiście tak jak piszesz, wszystko jest kwestią ceny i można kupić firmowe lampy. Z tym, że tutaj koszt jest już nieporównywalnie większy.

Opublikowano

Oprawa Hagena 2x54W przy wymiarach 135x50x50 idealnie pasuje do mojego akwarium. Mozna zalozyc 2 takie oprawy ale to mija sie z sensem. Jestem bardzo zadowolony poniewaz akwarium mam otwarte lub zakladam dwie pokrywy z pleksi. Jedyna wada nie ma wylacznika w obudowie ale i tak uzywam czasomierzy do wlaczania/wylaczania. Polecam lampe Hagena najmniej pracy i estetyka wysoka.

Opublikowano

te oprawy są ok (mam na myśli podane wyżej brilluxy, a nie lampę hagena która nota bene jest całkiem spoko, ale autor wątku wybrał hqi)


ja mam układ zapłonowy nieelektroniczny z kablem miedzy nim a żanikiem na 135cm - jest to nieco ponad "normę" ale że w moim wątku nikt mi nie był wstanie uzasadnić dlaczego wszyscy podają że max metr, to olałem system i postanowiłem przetestować organoleptycznie... i działa


kupując zestaw powinieneś przewidzieć, czy będziesz stosował żarniki z za oceanów (us, jp) dedykowane do układów elektronicznych, czy też zastosujesz te z dodatkową elektroda zapalającą, bardziej europejskie, pod układy konwencjonalne...


różnice to:

na elektronicznym:

- długość kabla nie ma znaczenia

- lekki układ zapłonowy

- niższa temp

- krótszy czas zabezpieczenia przed gorącym startem

- dłuższa żywotność żarników

na indukcyjnym:

- możliwość stosowania mniej morskich żarników (więcej producentów)

- wyższa waga

- ograniczona długość kabla

- niesamowita kultura pracy :P

- niższa cena


jak byś nie zdecydował, to jednak pamiętaj, że w tych kloszach żarnik jest osadzony głęboko i żeby doświetlić całe akwa będdziesz musiał go powiesić dobre 40cm nad wodą... nie łódź się że przykręcisz do sciany i będzie ok, bo w takim wypadku bez przedłużki nie oświetlisz przodu baniaka, będziesz musiał zastosować coś takiego:

IMG_3809.jpg

a na takim wysięgniku nie powiesisz lampy ważącej 4.5kg, bez nadmiarowych zakotwiczeń w ścianie...


dobrze to sobie przemyśli i dopytaj - tak jak powieszone na tej focie było bardzo źle... pół światła padalo na ścianę i rozjaśniało mocno pokój... po 3 miesiącach zaczęło mi przeszkadzać...


jutro zrobię mini relację z tego jak teraz mam zamontowany żarnik - zobaczysz dla porównania... wstawię filmik w moim wątku: "dokumentacja historyczna" w dziale DIY

Opublikowano
Jak wysoko chcesz zamontować lampę?

Szafka 70 cm + akwarium 50 cm + 40-45 cm wysokości nad akwarium. Wychodzi ok 160 cm, a kabel z układem zapłonowym ma 100 cm, więc jak by nie patrzeć puszka będzie wisieć. No chyba że jest możliwość przedłużenia kabla do ok 2m to ją położę gdzieś z tyłu za akwarium (jeżeli wybiorę układ elektroniczny).

Nie zależy mi na lampach firmowych, ale na takich które będą dobre i w rozsądnej cenie.

Lampy, które mi zaproponowałeś mają niezaprzeczalną zaletę, są już gotowe do użycia. Trzeba je tylko podłączyć do prądu.

Co do mocy 70W czy 150W to nie mam pojęcia, nigdy nie widziałem żadnej z lamp na żywo, więc nie mam porównania. Tu zdaję się na Was.

Jeśli chodzi o zamocowanie lampy to wyobrażam sobie coś takiego jak w ty wątku

http://cichlidae.pl/showthread.php?tid=195&page=2

Wszelkie przedłużki odpadają ze względów estetycznych (i to nie tylko moich :) ).

Jeśli konieczna byłaby przedłużka wolałbym już belkę Hagena która wygląda całkiem nieźle.

Opublikowano

odwrotnie, będzie wisieć okok akwa jeśli zdecydujesz się na układ konwencjonalny niemontowany w kloszu... bo tam jest metr ogtraniczenia (przekroczony przeze mnie o 35cm)...

ale moim zdaniem nie uda Ci się osiągnąć tego zawieszenia na ścianie żeby ładnie doświetlać ryby od przodu, w dodatku ze 160cm wysokości będzie Cię razić w oczy na kanapie... to co wkleiłeś w tamtym wątku to zdecydowanie mniejsze akwa... które nie odstaje tak daleko od ściany


jeśli zastosujesz elektorniczny to schowasz go do szafki...


ja mam obecnie akwa 180x73x55h stojące 7cm od ściany i żarnik wisi dokładnie w jego połowie czyli 43cm od ściany i to nadal jest odrobinę za daleko - że lampę mam na linkach, to jak sobie dla porównania przyciągnę ją bliżej do siebie i przedniej szyby, to ryby o wiele lepiej wyglądają, ale teraz już tego nie poprawię bo nie wywiercę nowych dziur w suficie... nad działającym baniakiem :(


o wiele lepsze kąty świecenia osiągniesz tym:

http://www.zoolight.pl/product-pol-298-OPRAWA-WEIPRO-LR-50-HQI-1x150W.html

o wiele łatwiej to powiesic jak należy, o wiele pewniejsze niż dotykający szyby rozgrzany do 110stC układ zapłonowy, dedykowane i w nie za wysokiej cenie...


jak masz płacić za żarnik+oprawa+ewentualnie układ zapłonowy, to rozważyłbym to na poważnie ;) będziesz o wiele bardziej zadowolony

--

jabym powyślał co z oświetlenia kupiłem dotychczas (hqi dwa żarniki i układ zapłonowy, oprawa, 3 świetlówki t8, stateczniki do nich, później żarówki led na gu10 i T5tkę), a i tak wróciłem do hqi tylko w innej lampie, to wychodzi że mogłem cos takiego dawno kupić i kasowo wyszedłbym na to samo...


czasami nie warto oszczedzać ;)

oszczędzić to możesz na kubełku kupując chińczyka...

Opublikowano
o wiele łatwiej to powiesic jak należy, o wiele pewniejsze niż dotykający szyby rozgrzany do 110stC układ zapłonowy
O jakim układzie zapłonowym piszesz bo chyba nie HQI ? Grzać się grzeje ale spokojnie mogę go dotknąć ręką bez obawy że się poparzę.
Opublikowano

aha 150W dla jasnego akwa niczym płycizny, ujścia rzek i takie tam w malawi, 70w dla ciemnej groty, poziomów głębin...


lub 2x70W dla równomiernie oświetlonego


pooglądaj foty, filmy itp

nikt za ciebie nie zdecyduje które lubisz klimaty ;)

--

O jakim układzie zapłonowym piszesz bo chyba nie HQI ? Grzać się grzeje ale spokojnie mogę go dotknąć ręką bez obawy że się poparzę.


mój ma tak ~90stC

jakbym go czymś zabudował to mam wrażenie że by sie stopił

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.