Skocz do zawartości

Start zbiornika


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Rada taka: cierpliwości. Makok w sumie miał rację, skok azotynów widać po zachowaniu ryb, m.in. nagła duża płochliwość. Po prostu sprawdzaj testami za kilka dni co się będzie działo.NH3/4 najpewniej, NO2 też bakterie musza mieć czas napradukować.

Opublikowano

NO2 na poziomie 0,1 to żadna tragedia, niektórymi testami "Sera" "Tetra" nawet nie zmierzysz bo skala zaczyna się od 0,3, które powszechnie uważa się za wartość graniczną. Nie przekarmiaj, sprawdzaj czy nie rośnie, IMHO za kilka dni powinno spaść.

Opublikowano

Ok rozumiem będę badał wodę jak coś to się odezwę.

Testy mam JBL i skala zaczyna się od 0,025 chyba albo 0,25 coś w tym stylu.

--

NO2 spada czyli nie mam się co martwić? NH4 niewykrywalne lub znikoma ilość.

Bo zauważyłem że dwie rybki się ocierają o muszlę oraz żwir koralowy, czy to jest już powód do zmartwień?

Opublikowano

Jako że jest to temat Start Zbiornika

zapytam.


Jak najlepiej postępować z fabrycznie nowym akwarium


umyć je ?

czym itd


czy nabrać już wodę do np wiader i odstawić na 3-4tygodnie zanim skompletuje cały sprzęt?


na razie mnie to przeraza ile parametrów wody musi byc spełnionych


mam w domu wodę z wodociągów o twardości 22 i 3 (stacja zmiękczająca)

Opublikowano

Proponuję założyć nowy post w dziale podstawy.

Pisząc start zbiornika miałem na myśli "zalanie akwarium i rozpoczęcie się cyklu wody"


Ja osobiści płukałem akwarium tylko wodą bez żadnych środków.

Pozdro ;)

Opublikowano

Akwarium umyć po prostu wodą. Odstawianie wody na taki czas nic nie da, nie nabierze ona żadnych magicznych właściwości. Tekst o przechowaniu wody do podmian np. przez dobę dotyczy pozbycia się z niej chloru - jeśli jest chlorowana, bo coraz częściej wodociągi wodę ozonują i wtedy nie ma takiej potrzeby. Btw - chloraminy jest się trudniej pozbyć.

Jeśli zakładasz nowe akwarium - po prostu je zalej kranówką, sprawdź testami co ci z tego kranu leci - czy potrzebna jest ewentualna korekta pH/KH, czy niezerowy poziom NO3 itp. Można tez sprawdzić w BiP wodociągów - mają obowiązek udostępnić info o parametrach chemicznych wody pitnej. Najczęściej kranówka nadaje się do akwarium Malawi bez żadnych dalszych udziwnień.

Aha - kolejna rzecz dotycząca odstawiania wody stosowanej do podmian - pozbycie się domnienanych rozpuszczonych gazów, które mogąłyby szkodzić rybom.

Przy zakładaniu nowego zbiornika oczywiście nie ma to sensu - zalewasz, odpalasz filtry, szczepisz bakteriami ze starego akwarium i/lub starter i to wszystko.

Tak jak przedmówca - polecam FAQ, może coś rozjaśni.

Malawi wcale nie jest takie trudne ;)

Opublikowano

Panowie rybki pływają juź 8 dni w moim zbiorniczku. Pare dni temu zauważyłem że są płochliwe i sie ocierały coraz częściej oraz więcej osobników w niedziele zrobiłem podmianę około 20% po jakimś czasie zrobiłem testy i wyszedł mi podwyższony poziom no2 0,1. Wczoraj podmieniłem jeszcze 10% i no2 stoi w miejscu. Poczytałem i dodałem jeszcze bakterii zacząłem napowietrzać akwarium, rybkom robie post i dodałem więcej ceramiki do kubła bo był chyba zbyt mało jeszcze dokupie i dołoże. Czy zrobić coś jeszcze?

Przypuszczam że przekarmiałem rybki, jest ich 40 i chciałem żeby każda miała coś na ząb :eek: rybki sa małe od 1,5 cm do 5 cm z czego wiekszość jest rozmiaru od 1,5-3 może 3,5 cm tylko 8 sztuk jest trochę większe.


Zapomniałem dodać że widac poprawę po 1 podmianie rybki są bardziej ruchliwę i mniej płochliwe a nawet coraz częściej walczą między sobą.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.