elsaper Opublikowano 27 Lipca 2011 #11 Opublikowano 27 Lipca 2011 Ja wczoraj moje saulosi karmiłem żywymi babaulti (marna forma - heteropoda). Miałem ich około 20, za 10zł. Rozeszły się w 10 minut.
bikebog Opublikowano 12 Sierpnia 2011 #12 Opublikowano 12 Sierpnia 2011 Moje pyśki dzisiaj dostały żywe krewetki Na początku nie wiedziały za bardzo co z tymi krewetkami zrobić. Dopiero jak dorosły samiec labidochromis caeruleus sp. yellow dał przykład jak się je kreweteczki zrobiło się tak gorąco, że aż krewetki zaczęły wyskakiwać ponad taflę wody w ucieczce przed moimi małymi głodomorami;) Chyba im posmakowały
pafel28 Opublikowano 15 Sierpnia 2011 #13 Opublikowano 15 Sierpnia 2011 Ten film pokazuje, tragedie tych ryb-wybacz, pyszczaki z malawi, pielegnice z amazonki, bocje i plastikowe rybki- w dodatku litraż nie powala przy takiej ilości. Wpuść chłopa do biura to się atramentu nachla. Wykasujcie to proszę, to jak kazać słoniowi jeść wołowinę(nie chodzi mi tu o karmienie ryb). Masakra
mutra Opublikowano 24 Sierpnia 2011 #14 Opublikowano 24 Sierpnia 2011 Pirosiarczyny są konserwantami żywności (głównie suszonych owoców) W większej ilości mogą powodować zachwianie mikroflory p.pokarmowego u ryb. Na szczęście w większości znajdują się w glazurze i nie trzeba się przejmować jeżeli nie skarmiamy stale dużej ilości krewetek. Co do samych krewetek: Kupno mrożonych krewetek bez glazury jest praktycznie niemożliwe. Glazurę stosuje się żeby produkt nie wysychał i nie tracił aromatów w czasie mrożenia. Glazura to nic innego jak woda z dodatkiem soli i polifosforanów. Wystarczy opłukać krewetki na sitku i można podawać. btw. Ktoś wie czemu ten post został "zgłoszony"??? 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się