jogo Opublikowano 30 Kwietnia 2011 #1 Opublikowano 30 Kwietnia 2011 Witam,przez kilka dni nie miałem czasu podrapać się po zadzie i nie zauważyłem że gibiceps tak się pocisnął wpod głaz ze tam uwięzł i padł.Dziś zobaczyłem jakąś kość na piasku i odrazu skojarzyłem z nim.Patrze a jego prawie juz nie ma,połowa korpusu sie rozleciała,jak go wyjąłem to woda - mleko a wcześniej kryształ.Dobrze że katar mam bo zona żle to zniosła Gadzina miała 22 cm,patrzałem no3 no i 20.Zastanawiam sie na jakie parametry może on jeszcze wpłynąć i czy w przyszłości nie zaszkodzi innym mieszkańcom.Nie mogłem znajść domu dla niego a miałem go jeszcze z czasów mixu biotopowego i zle to się skończyło.Jutro wyczyszczę watę jak filtr połknie jego resztki. Cytuj
jogo Opublikowano 1 Maja 2011 Autor #3 Opublikowano 1 Maja 2011 no to kiszka,nie posiadam,zostaje mi bacznie obserwować ryby. Cytuj
eljot Opublikowano 1 Maja 2011 #4 Opublikowano 1 Maja 2011 Profilaktycznie możesz zwiększyć natlenianie (sprzyja nitryfikacji), zrobiłbym też porządki: odmulanie, czyszczenie mechanika i spora podmiana. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi