Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Po pierwsze primo - chciałbym się przywitać, ponieważ jestem nowym użytkownikiem forum.

Po drugie primo :lol: - bardzo proszę o poradę. Udało mi się przekonać żonę do założenia akwarium (o czym zawsze marzyłem) i bardzo spodobały mi się pyszczki, szczególnie ze względu na bardzo ciekawe zachowania. Urodę zresztą też :D

Baniak jak w tytule, 150x50x50. Po długim przeglądaniu forum mam straszliwy mętlik w głowie. Chciałbym któryś ze składów:


1. Trzy, góra cztery z tego zestawu:

Pseudotropheus saulosi

Labidochromis caeruleus

Melanochromis cyaneorhabdos 'maingano'

Metriaclima estherae

Iodotropheus sprengerae


2. Albo, bardziej hardkorowo :D

Pseudotropheus demasoni

Melanochromis auratus

Czy ewentualnie jakiś trzeci gatunek do tych dwóch? Czy poradzą sobie same ze zdemolowaniem baniaka? :lol:


Pozdrawiam

Witek

Opublikowano

Zostań przy pierwszym składzie z tym że ograniczyłbym się do max.4 gatunków.Zrezygnowałbym z Labidochromis caeruleus lub P.saulosi,po co dublować żółty kolor :wink:

Drugi skład imho nie za dobry dla początkującego malawisty.

Opublikowano
Zostań przy pierwszym składzie z tym że ograniczyłbym się do max.4 gatunków.Zrezygnowałbym z Labidochromis caeruleus lub P.saulosi,po co dublować żółty kolor :wink:

Drugi skład imho nie za dobry dla początkującego malawisty.



Dziękuję za odpowiedź:)

Co do pierwszego - tak, jak napisałem - trzy, najwyżej cztery gatunki. Najmniej mi chyba szkoda caeruleusa... Saulosi bardziej mi się podobają.

A drugi zestaw poczeka w takim razie trochę... :lol:


Ale w takim razie jeszcze jedno pytanko - jak wpuszczać? Po jednym gatunku? Jeśli tak, to od którego zacząć? Kombinuję, że od najłagodniejszego, żeby miał czas okrzepnąć i przyzwyczaić się do akwarium. Łobuzy i tak sobie poradzą :lol:

Opublikowano

Pierwsze co, to ustabilizować cykl azotowy.Wpuszczenie obsady rozłóż na dwie części,po pierwszej partii kontroluj parametry,jeśli parametry nie podskoczą drastycznie to można po pewnym czasie uzupełnić obsadę.

Opublikowano

A ja zrezygnowałbym w pierwszym zestawie z Red-Reda który będzie większy niż cała reszta obsady i średnio będzie pasować. Zamiast niego wybrałbym Saulosi ale odmiana coral. Wtedy masz kolory: pomarańczowy, żółty, niebieski i brązowo-fioletowy. Super kolorowy zestaw. A ładnie wybarwiony Yellow to niepowtarzalne rybsko!

Opublikowano
A ja zrezygnowałbym w pierwszym zestawie z Red-Reda który będzie większy niż cała reszta obsady i średnio będzie pasować. Zamiast niego wybrałbym Saulosi ale odmiana coral. Wtedy masz kolory: pomarańczowy, żółty, niebieski i brązowo-fioletowy. Super kolorowy zestaw. A ładnie wybarwiony Yellow to niepowtarzalne rybsko!



Hmmm... widzę, że sam masz taki zestaw... Pomysł ciekawy. Tylko esterka podoba mi się strasznie...

Opublikowano

A ja zrezygnowałbym w pierwszym zestawie z Red-Reda który będzie większy niż cała reszta obsady i średnio będzie pasować. Zamiast niego wybrałbym Saulosi ale odmiana coral.



Z drugiej strony redzik jest łagodniejszy,olewa inne ryby(ale nie pozwoli również za wiele) a saulosi może tutaj coś naskrobać.... :wink:

Opublikowano

A ja zrezygnowałbym w pierwszym zestawie z Red-Reda który będzie większy niż cała reszta obsady i średnio będzie pasować. Zamiast niego wybrałbym Saulosi ale odmiana coral.



Z drugiej strony redzik jest łagodniejszy,olewa inne ryby(ale nie pozwoli również za wiele) a saulosi może tutaj coś naskrobać.... :wink:




Kurcze... i co ja mam teraz zrobić?? Osiołkowi w żłoby dano... :lol:

Jednak chyba wezmę reda kosztem yellow...

Opublikowano
a co powiesz na zestaw estherae red red +demasoni +hongi srt.


No właśnie demasoni odradzano mi na początek.


Edit

Chociaż hongi srt. śliczna... fajnie by pasowało...


Edit 2

Hmm... kolorystycznie podoba mi się też M. estherae blue

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.