Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Panowie ale przy sinicach wzrost NO3 z 25 do 100 ? chyba powinno być odwrotnie. Taki wzrost parametrów spowodowany jest IMO dostarczeniem sporej ilości Amoniaku, tylko skąd?

Możesz sprawdzić dokładną nazwę tych bakterii które dolewałeś później i ile ich dolałeś?

Opublikowano
Panowie ale przy sinicach wzrost NO3 z 25 do 100 ? chyba powinno być odwrotnie. Taki wzrost parametrów spowodowany jest IMO dostarczeniem sporej ilości Amoniaku, tylko skąd?

Możesz sprawdzić dokładną nazwę tych bakterii które dolewałeś później i ile ich dolałeś?



Zrobię zdjęcia wieczorem. Na piasku już nie mam tego nalotu, bo go ściągnąłem, ale wydaje mi się, że własnie jego konsystencja była taka galaretkowata.

Napiszę również nazwę tych kultur bakterii. A dolewałem ich raz na tydziń.

Dokonam też nowych pomiarów.


Zgodnie z obietnicą przesyłam i odpowiadam na pytania;

- Przesyłam zdjęcia zielonego czegoś co pojawiło się na moich wapieniach,

- Wziąłem to na palce i nie czuć żadnego zapachu,

- Bakterie jakie dodawałem od trzeciego tygodnia (raz na tydzień) to: Nutrafin CYCLE firmy HAGEN,

- Zmierzyłem parametry i są one następujące:

NH3 - 0

NO3 - 100

NO2 - 10 i skończyła się skala

GH - 7

KH - 20

PH - 7,8


Mam nadzieję, że teraz będę mógł liczyć na wskazówki co robić dalej.

post-10684-14695712847204_thumb.jpg

post-10684-14695712847644_thumb.jpg

Opublikowano

No to powiem Ci ze interesujace te pomiary.

Oczywiscie skok no3 przy dojrzewaniu jest logiczny po takim czasie. Dlaczego o tyle to jestem ciekaw. Nie wiem jeszcze.

Wzrost no2 jest dla mnie o tyle ciekawy ze po takim czasie nie powinien miec miejsca, chyba ze dopier okolo 10 dni temu rozpoczal sie cykl produkcji azotynow, co wydawolo by sie logiczne.

Oczywiscie spadek ph jest poprawny z racji tego ze wode zakwasza obecne no3.

Jak dla mnie nie sa to sinice. To sa poprostu glony zielone na przeswietlonym zdieciu. Tym bym sie teraz nie martwil, a rosna swietnie bo maja na czym.


Zaskakuje za to kh i gh, ktore w 90% zwykle jest odwrotne. Kh nizsze gh wyzsze. W Twoim przypadku sa dwie opcje, albo masz skopane testy do tego, albo w wodzie rozpuszczone masz jony weglanow metali np magnezu,co zaburza wyniki.


Dopowiedz mi danych:

Czy stan liczebny ryb startowych sie zgadza czy ktorejs brakuje?

Jakie masz wszystkie parametry kranowy po 2h odstania?

Jakie masz skaly dokladnie?

Czy baniak jest nowy czy startowales z uzyxiem czegos z funkcjonujacego baniaka?


Ciekawy jest ten start przyznam. Nie rob niczego w panice przede wszystkim.


Sorry za brak pl liter ale pisze z telefonu.

Opublikowano


Zaskakuje za to kh i gh, ktore w 90% zwykle jest odwrotne. Kh nizsze gh wyzsze. W Twoim przypadku sa dwie opcje, albo masz skopane testy do tego, albo w wodzie rozpuszczone masz jony weglanow metali np magnezu,co zaburza wyniki.


Dopowiedz mi danych:

Czy stan liczebny ryb startowych sie zgadza czy ktorejs brakuje?

Jakie masz wszystkie parametry kranowy po 2h odstania?

Jakie masz skaly dokladnie?

Czy baniak jest nowy czy startowales z uzyxiem czegos z funkcjonujacego baniaka?


Ciekawy jest ten start przyznam. Nie rob niczego w panice przede wszystkim.


Sorry za brak pl liter ale pisze z telefonu.



- Temat moich parametrów KH i GH był już poruszany w innym wątku i wiem, że się takie zdarzają.

- Rybek startowych było trzy, ale jedna nie przetrwała pierwszych 24h, więc praktycznie pływają cały czas dwie.

- Wapień filipiński i koralowiec (wapień) czerwony

- Akwarium jest nowiutkie, tak jak i cały jego sprzęt, niczego nie dodawałem z funkcjonującego akwa.

- parametry kranówki zmierzę jutro.

Opublikowano

Jeśli te twoje cyklicznie wlewane bakterie były z pożywką to stąd te gigantyczne NO2. Jeśli tam nie ma zadnych ryb zjechałbym no2 do zera absorberem, sprawdził NH3/4+, zrobił podmianę i zastanawiał się nad obsadą.

Opublikowano
Pływają dwa gupiki, którym najwidoczniej nie przeszkadzają takie parametry.

Tylko jak długo :(

Czy tego zielonego nalotu mam nie likwidować? I jak zbić parametry NO2 i NO3?

Glony zostaw w spokoju. Parametry zbijaj podmianami, najlepiej codziennie po ok 10 % (woda odstana bez chloru).

Niczego już nie dolewaj.

A czy przypadkiem nie wrzuciłeś więcej pokarmu rybkom przed wyjazdem na te kilka dni?

Opublikowano

A czy przypadkiem nie wrzuciłeś więcej pokarmu rybkom przed wyjazdem na te kilka dni?



Nie wrzuciłem im więcej pokarmu przed wyjazdem. Będę robił podmiany codziennie i zobaczymy jakie będą tego efekty.

Opublikowano

podmiany rób wodą która nie ma również za duzo NO3 a tym bardziej NO2, dobrze by było aby to była woda odstana - bez chloru, albo np taka z biedronki - źródlana.

Opublikowano
podmiany rób wodą która nie ma również za duzo NO3 a tym bardziej NO2, dobrze by było aby to była woda odstana - bez chloru, albo np taka z biedronki - źródlana.


Woda odstana 24h z dodatkiem uzdatniacza wystarczy? Będę dokonywał podmian codziennie po ok. 10% i mam nadzieję, że to da pożądane efekty.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.