MateuszT Opublikowano 12 Lutego 2007 #11 Opublikowano 12 Lutego 2007 6000zł rzeczwysicie może wyjśc, ale jeśli jedziesz na "dziko", nie przez biuro podróży, tylko sam organizujesz przelot i noclegi. Z tym, że przelot, jak mówiła adi, ze sporym wyprzedzeniem. No i oczywiście nie ma co liczyc na pięciogwiazdkowy hotel- jak będziesz miał moskitiery na oknach, to już ekstra . Przygoda fajna, ale nie dla przeciętnego akwarysty :roll: . Cytuj
malawi_friend Opublikowano 12 Lutego 2007 Autor #12 Opublikowano 12 Lutego 2007 Ja myslę o wyprawie trampingowej w niewielkiej grupie ze ścisłym tematem: Jezioro Malawi. Podstawowe koszty: Przejazd pociągiem, autobusem albo samochodem do Frankfurtu i z powrotem ok: 400 zł Przelot z Frankfurtu do Lilongwe i z powrotem: ok: 3600 zł (bilety w takiej cenie lub nawet taniej można załatwić, ale to zależy od sezonu, obłożenia lotów oraz ilości biletów, jakie się rezerwuje) Przejazd z Lilongwe przez Mzuzu do Nkhata Bay: 150 zł Rejs z Nkhata Bay na wyspę Likoma i z powrotem: 100 zł Czterodniowy kurs Open Water PADI: 450 zł Przejazd z Nkhata Bay do Kambiri Point: 150 zł Przejazd z Kambiri Point na lotnisko Lilongwe: 50 zł Noclegi na kempingach i w tanich hotelikach: 400 zł Wyżywienie: 700 zł Nie uwzględniłem kosztów jednodniowych wycieczek miejscowymi busami i łodziami w ciekawe miejsca i ewentualnych zakupów. Ale to już nie są duże sumy. Powyższe wyliczenie jest orientacyjne, żeby pokazać, o jakich kwotach rozmawiamy. Sprzęt ABC (maska, fajka i płetwy) zabieram z Polski, bo będą potrzebne w wielu miejscach. Poza tym zabieram: namiot, śpiwór, matę i inny drobny sprzęt kempingowy. Limit bagażu to podobno 40 kg, a nie standardowe 20 kg, ale to jeszcze trzeba będzie potwierdzić. Nurkować z butlą jeszcze nie próbowałem. Ale skoro w Malawi kursy nurkowania PADI są tańsze niż w Polsce (np. w Nkhata Bay 200 USD, a w Mango Drift tylko 150 USD) to mam zamiar odbyć tam ten kurs. To są cztery dni nurkowania w jeziorze. Wcześniej w Polsce pójdę jeszcze na pierwszy etap kursu (w basenie). pozdrawiam Cytuj
aditu Opublikowano 13 Lutego 2007 #13 Opublikowano 13 Lutego 2007 a znasz miejscowe zwyczaje? wiesz jak i gdzie sie zachowac? gdzie i jak zalatwic co trzeba? to niestetety nie jest tak proste jak takie samo szlajanie sie po europie; do takiej wycieczki trzeba sie naprawde porzadnie przygotowac i przygotowac jednak na coanjmniej drugie tyle wydatkow; ja nie mowie ze nie nalezy takiej wycieczki zaplanowc, ale zaplanowac trzeba porzadnie i napewno nie skonczy sie to na 6tys zl Cytuj
malawi_friend Opublikowano 13 Lutego 2007 Autor #14 Opublikowano 13 Lutego 2007 a znasz miejscowe zwyczaje? wiesz jak i gdzie sie zachowac? gdzie i jak zalatwic co trzeba? to niestetety nie jest tak proste jak takie samo szlajanie sie po europie; do takiej wycieczki trzeba sie naprawde porzadnie przygotowac i przygotowac jednak na coanjmniej drugie tyle wydatkow; ja nie mowie ze nie nalezy takiej wycieczki zaplanowc, ale zaplanowac trzeba porzadnie i napewno nie skonczy sie to na 6tys zl Jadę pierwszy raz do Afryki, ale kiedyś musi być ten pierwszy raz... Odpowiadając Ci: - znam już trochę miejscowe zwyczaje dzięki ludziom, którzy tam bywali i takim, którzy mieszkają tam na stałe; - to prawda, że wycieczki po Afryce to co innego niż wycieczki po Europie; no i o to chodzi; gdyby było tak samo - byłoby to nudne; dla pocieszenia: Malawi jest stosunkowo przyjazne dla europejczykow, dlatego jest często polecane początkującym odkrywcom Czarnego Lądu - wydatki na miejscu nie są duże; oczywiście warto a nawet trzeba się targować; najtanie jest jeśli się jest w kilka osób, bo wynajęcie auta, łodzi itd, dzieli się na kilka osób; generalnie jest to biedny kraj i wiele rzeczy jest niedostępne, ale jeśli już coś jest dostępne, to jest to, jak na nasze relacje, tanio! Koszty mogą być niższe od tych, które podałem, ale można też wydać więcej jeśli się ma wyższe oczekiwania (np. można mieszkać elegancko w pokoju jednoosobowym z pełnym wyżywieniem za 40 USD/dzień, jeśli się ma ochotę); - oczywiście, że wycieczkę trzeba dobrze zaplanować i właśnie to staram się zrobić..... ale dziękuję mimo wszystko za tą odkrywczą radę... - poszukuję osób zainteresowanych poważnie taką wyprawą, najlepiej z pewnym doświadczeniem i nastawionych do życia: just-do-it; jeśli tu się znajdą takie - to super, jeśli nie - nie ma problemu. pozdrawiam Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi