Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Akwarium z non-mbuna wymienione na 720l natomiast do Mbuny mam 450l i w związku z tym pytanko:

- Czy te gatunki będą się z sobą krzyżować:

Pseudotropheus zebra gold Kawanga

Pseudotropheus elongatus mphanga

Pseudotropheus demasoni

Cynotilapia afra cobue

Jeżeli nie to ile sztuk do akwa...?


pozdrawiam

Opublikowano

Krzyżować się nie powinny ale afra nie bardzo pasuje dietą do demasoni, choć teoretycznie wszystkożerna to na roślinnej diecie nie będzie jej komfortowo :wink:

Opublikowano

Zmiana afry byłaby wskazana raz dieta a dwa trzy gatunki niebieskich pasiaków trochę mogą komplikować współżycie. Co do krzyżowania to zasadniczo pyski nie krzyżuja się z innymi gatunkami, gdy mają własne haremy. Problem powstaje, gdy czegoś im brak. VCzasem jednak zdarzają sie sytuacje, gdy w pozornie idealnej obsadzie dochodzi do bastardyzacji decyduje o tym najprawdopodobnie własnie ta pozorna prawidłowość. Mamy 4 samice a samiec potrzebuje częściej ;) i wtedy przykładowo taki Melanochromis interruptus wyciera samice saulosi. Zazwyczaj jest tak, że są to samice podobne. Pomijam tu takie sytuacje jak np chów Aulonocara różnych wariantów. Te ryby są juz bardzo blisko skoligacone. Przykładowo pozornie bardzo bliskie sobie ryby z grupy Pseudotrophesu sp. elongatus w odmianach Neon spot i luhuchi pływały sobie ze soba w jednym baniaku i nawet do głowy im nie przyszło aby sie trzeć. Ciekawostką jest to, że samiec Melanochromis cyaneorhabdos włśnie samca Neon spota traktował jak własne samce dalszej hierarchii. Widocznie ryby widzą się inaczej. Temat jest bardzo szeroki a pewne sklasyfikowanie ryb w kontekście ich łączenia wcale niełatwe. U ciebie jednak wyglada to bardzo dobrze. Nie bedziesz miał podobnych samic a nazwą Pseudotropheus sie nie przejmuj bo to i tak taka poczekalnia gdzie znajdują sie nie do końca sklasyfikowane ryby. Elongatusy już dawno miały wylecieć w odrębny rodzaj ale jakoś sie badacze nie mogą pogodzić a rodzaj Pseudotrophesu łaczy takie ryby jak acei i crabro a jak one sa jednym rodzajem to ja powinienem być w jednej kategorii wagowej i Małyszem :mrgreen: .


Co do ryb. Demasoni powinny być raczej w wielkim stadku a i tak powolutku mogą sie wycinać. Kup więc jak najwiecej ryb co najmniej 15 i daj im sie "dotrzeć". Docelowo zostanie tyle ile bedzie chciało. Zebra docelowo 1 na 4 a wiec z 8-10 młodych powinieneś mieć. Mphanga spróbuj wielosamcowo docelowo moze uda się 2 na 5 a więc z 10-12 młodych by sie zdało. Czwarty gatunek do dyskusji.

Opublikowano
Temat jest bardzo szeroki a pewne sklasyfikowanie ryb w kontekście ich łączenia wcale niełatwe. U ciebie jednak wyglada to bardzo dobrze. Nie bedziesz miał podobnych samic a nazwą Pseudotropheus sie nie przejmuj bo to i tak taka poczekalnia gdzie znajdują sie nie do końca sklasyfikowane ryby. Elongatusy już dawno miały wylecieć w odrębny rodzaj ale jakoś sie badacze nie mogą pogodzić a rodzaj Pseudotrophesu łaczy takie ryby jak acei i crabro a jak one sa jednym rodzajem to ja powinienem być w jednej kategorii wagowej i Małyszem .


Ostatnio zauważyłem że coraz większa grupa sp.elongatus zostaje przypisywana do rodzaju Metriaclima,np:Metriaclima sp."elongatus chewere".Czyżby w końcu zrobili z tym porządek?

Opublikowano
Temat jest bardzo szeroki a pewne sklasyfikowanie ryb w kontekście ich łączenia wcale niełatwe. U ciebie jednak wyglada to bardzo dobrze. Nie bedziesz miał podobnych samic a nazwą Pseudotropheus sie nie przejmuj bo to i tak taka poczekalnia gdzie znajdują sie nie do końca sklasyfikowane ryby. Elongatusy już dawno miały wylecieć w odrębny rodzaj ale jakoś sie badacze nie mogą pogodzić a rodzaj Pseudotrophesu łaczy takie ryby jak acei i crabro a jak one sa jednym rodzajem to ja powinienem być w jednej kategorii wagowej i Małyszem .


Ostatnio zauważyłem że coraz większa grupa sp.elongatus zostaje przypisywana do rodzaju Metriaclima,np:Metriaclima sp."elongatus chewere".Czyżby w końcu zrobili z tym porządek?



Do porządku jeszce dalej niż bliżej. Ścierają sie tu rózne grupy ludzi do tego dochodzą badania genetyczne japończyków, nowe odkrycia też dodaja swoje a jeśli do tego dodać różnorodnośc tych ryb to jeszce wiele przed nami ( przykład Metriaclima livingstonii kontra Pseudotropheus livingstonii ). My musimy wbrew naszym przyzwyczajeniom dynamicznie ewoluować takie życie Malawisty ;). Pseudotropheus zapewne zniknie jak kiedyś Haplochromis ale to jeszcze potrwa. W samiej grupie elongatusów tez mogą sie pojawić róznice bo te sp wskazuje że rybska sa nie opisane naukowo, niedostatecznie je więc krojono zaglądano w zęby itp. więc tylko spokój nas uratuje :mrgreen:



Jako 4 gatunek może jakiś Melanochromis?


Melano jak najbardziej, musi być taki który się podoba i je peryfiton oraz nie wykazuje typowego terytorializmu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
    • Po co nawozisz? Trafiłeś na forum miłośników ryb z j. Malawi, nie uświadczysz u nas bogactwa roślin. Podejrzewam, że Ty założyłeś akwarium z innym biotopem.
    • Będe bardzo wdzięczny za podpowiedzi od bardziej doświadczonych akwarystów
    • Cześć, Mam pytanie dotyczące okrzemków w moim nowym akwarium. 200l brutto-150 l wody netto, filtr aquael ultramax2000, co2 (indykator ciemnozielony), oświetlenie 2x 14 w aquael leddy tube + sinkor x 42 w (aktualnie sinkor świeci na 70%, a leddy tube są wyłączone od momentu jak pojawiły się okrzemki), świece 7 h dziennie. Akwarium ma 4 tygodnie, a okrzemki zaczęły się pojawiać ok tydzień temu. Chyba za wcześnie zacząłem nawozić potasem + mikro + makro + carbo( mikro i makro 1/4 dawki, a carbo pełna dawka), jak pojawiły się glony to przestałem lać mikro i zostałem tylko przy carbo, makro i potasie. Podpowiedzcie czy to normalne? czy coś jeszcze moge zrobić żeby się ich pozbyć? Szybę czyści się łatwo, ale znaczna część monte carlo jest pokryta okrzemkami, a pomimo to widzę, że nowe zielone listki wystają ponad glony, ale potem znowu są zasłaniane i znowu się pokazują i tak w kółko... Mniej więcej w 3 tygodniu no2 i amoniak zeszło do 0 i jak utrzymywało się tam kilka dni to wpuściłem parę ślimaków i parę krewetek amano. Dodam, że to moje 2 akwarium- pierwsza jest kostka 30 l z krewetkami i tam okrzemki też pojawiły się na starcie, ale nie w takiej ilości.  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.