Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Troszeczkę źle mnie zrozumiałeś PEREZ666:) W poszczególnych pkt 1-4 przedstawiłem podobieństwa w kolorystyce dla wariantu obsady 1 i 2. Wg wzoru: ktoś z obsady 1 kontra podobny z obsady 2. W celu podjęcia decyzji który wariant obsady wybrać:) Oba warianty które rozważam mają podobne kolory. Dlatego pytanie kto z wariantu obsady 1 i 2 będzie ładniejszy jeżeli chodzi o każdy kolor:)

Opublikowano

Nie wiem za bardzo o co chodzi w tym twoim porównaniu

Bo niby niebiesko czy pomarańczowo, ale w przypadkach tych masz jednego samca niebieskiego (saulosi) a 4 samice żółte, przy redach również 1 pomarańczowy a 4 samice żółte

Opublikowano

Nie mówię tutaj o ilości rybek - mam na myśli tylko samo porównanie kolorystyczne: niebieskie samce Saulosi czy niebieskie demasoni, żółte Yellow czy żółte samice Magunga itd. Pytanie: które z poszczególnych kolorów prezentują się lepiej. Pozwoli mi na to zdecydowanie się na obsadę:) DZIĘKUJĘ za opinie!

Opublikowano

Robiac np 1 gatunkowe z demasoni masz tylko 1 barwe tak samo socolofi czy maingano ale dobierajac juz gatunek gdzie u samic wystepuje wyrazny dymorfizm np ;saulosi zyskujesz 2 kolory tyle ze dominujacym bedzie kolor samic!!!

Twoje porownania ryb np: magungi z yellowkiem jest dziwaczne przecież te ryby wygladaja zupelnie inaczej czy zolty pasat to to samo co astra? bierz ten gatunek ktory Ci bardziej pasuje (spelnia oczekiwania pod wzgledem wygladu i zachowania)do niego jako trzona dobierz reszte obsady tak aby bylo zgodnie zywieniowo i odmiennie kolorystycznie ...

Kazdy ma Swoj gust i zmysl jednemu bedzie sie podobac bardziej ryba A drugiemu B , dlatego tez kazdy ma inne obsady.

Opublikowano

1. samce Saulosi - Demasoni (niebieski)

Samce kolorystycznie podobne

2. Yellow - samice Magunga (żółty)

zdecydowanie yellow

3. samice Saulosi Coral - Red Red (pomarańczowy)

samice saulosi

4. Maingano - samce Magunga (niebieski)

maingano

to mój subiektywny osąd, więc każdy inny może mieć inne zdanie.

Opublikowano

Wiadomo, że każdy ma swoje upodobania. A ja jestem właśnie ciekawy jakie kto ma zdanie. Jeżeli 80% ludzi uzna, że np. Yellow jest ładniejszy od Magunga to chyba o czymś to świadczy...

Opublikowano
Wiadomo, że każdy ma swoje upodobania. A ja jestem właśnie ciekawy jakie kto ma zdanie. Jeżeli 80% ludzi uzna, że np. Yellow jest ładniejszy od Magunga to chyba o czymś to świadczy...

Owszem o Tym ze nie umiesz podjac decyzji samodzielnie kierujac sie wlasnym zmyslem estetycznym , ogol glosow wybierze za Ciebie .


p.s byl taki ranking wystarczy poszukac http://forum.klub-malawi.pl/viewtopic.php?f=15&t=2775

Opublikowano

Trudno kierować się własnym zmysłem estetycznym podchodząc pierwszy raz do MALAWI. Okazuje się, że zdjęcia w internecie sporo różnią się od prawdziwych rybek w sklepach zoologicznych. Co do sedna sprawy rozważam następującą opcję:


1. Pseudotropheus Demasoni

2. Metriaclima Estherae Red - Red

3. Pseudotropheus Chilumba Gold (podobno Pseudotropheus a nie może Tropheos?)

4. Pseudotropheus Socolofi lub Ps. Acei


Proszę o opinię czy jest to prawidłowe połączenie i propozycję ilościowe tych rybek.

Opublikowano

Obsada poprawna,tylko nie przesadź z mięsem dla red-reda bo demasony mogą mieć problemy...

Rozszyfruj mi to: Pseudotropheus Chilumba Gold ,pierwsze słyszę o takiej rybie.

Opublikowano

No właśnie w sklepie gościu zapewniał mnie, że to Pseudotropheus Chilumba Gold. I samce i samice są bardzo żółciutie - bardziej niż Yelow. A ja szukałem i dochodzę downiosku, że to jednak chyba Tropheos Chilumba Gold. Mam rację? Jak zachowuje się ta rybka? A czy to prawda, że Redy tylko jako młode są pomarańczowe a później bledną aż w końcu stają się blado żółte?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series.   (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.