Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak obchodzić się z inkubującą samicą? Słyszałam, że czasami zestresowana samica może połknąć ikrę. Zauważyłam, że moja samica Saulosi właśnie inkubuje, jestem bardzo podekscytowana i nie chciałabym jej zaszkodzić. Czy w tym okresie podmieniać wodę, czyścić filtr wewnętrzny, czy raczej mogłoby to na nią źle wpłynąć?

I jeszcze jedno, kiedy jest najlepszy czas, żeby taką samicę odizolować od reszty?

Opublikowano

Nie zmieniaj wystroju i jakiś wielkich zmian/redukcji obsady nie rób w akwarium;)


Dbaj o akwarium tak jak zwykle.


Czas inkubacji zależy od temperatury.

Chyba po 16dniach narybek jest już gotowy do normalnego pływania w akwarium;)

Opublikowano

Ja robię tak:

Jesli znam dokładny czas tarła to zostawiam ją w głównym zbiorniku na jakieś 12-14 dni.

Potem przekładam ją do małego zbiorniczka 20 litrów. Wlewam do niego wode z głównego zbiornika (potem podmianka wody tez z głównego zbiornika). Jeśli przłożysz samiczke zbyt wcześnie to istnieje ryzyko że w stresie połknie ikrę, jesli potrzymasz ją dłużej to może z tego samego powodu wypluć młode (ja miałem taki przypadek ale i tak przeżyły).

Po tym jak pokażą się pierwsze młode trzymam samiczkę z nimi jeszcze 2-3 dni. Często samica bierze jeszcze młode do pyska potem wypuszcza. Po 3 dniach lepiej przenieść samiczkę do głównego zbiornika aby uniknąć ryzyka zjedzenia młodych.


No i najważniejsze: przy pierwszej inkubacji bywa różnie, wiem że niesie to ze sobą dużo emocji ale nie nalezy się nastawiać.

Ja miałem przypadki że samiczka przy pierwszej inkubacji donosiła 18 młodych, ale miałem tez przypadek kiedy pokazały się tylko 2 szt. Jednak kiedy samiczka pierwszy raz inkubuje to juz będzie to robić regularnie i drugi raz jest juz zawsze lepiej.

Ja karmię młode pokarmem tym samym co rodziców tylko rozcieram go w palcach na drobny pyłek.

Opublikowano

Dzięki za wszelkie informacje. Jeśli chodzi o kotnik, to na razie nie mam osobnego akwarium, zastanawiałam się nad umieszczeniem samicy w podwieszanym kotniku tuż przed wypuszczeniem młodych z pyska, ale nie wiem czy to wypali. Czy zdarzało się że młode Saulosi przeżywały w ogólnym akwarium?


a to pierwsza inkubacja?

co zrobisz z narybkiem?


Tak, to pierwsza inkubacja. Jeśli coś przeżyje, to pewno zrobię to co będę za chwilę musiała zrobić przy redukcji obsady, czyli oddam do sklepu zoologicznego.

Opublikowano

Z mojej obsady w ogólnym z bardzo dużej ilości inkubacji w ciągu 2 lat przeżyło po jednej rybce z każdego gatunku. Myślę, że dużo zależy od ilości kryjówek, a także obsady - u mnie samiec parallelusa z tego co zauważyłem jest bardzo skuteczny w wyłapywaniu młodych. Jeśli i tak zamierzasz za darmo oddawać ryby do zoologa, to dobrze przemyśl wyławianie inkubującej samiczki. Wyławianie na pewno będzie wiązało się z zamieszaniem i stresem dla całej obsady, a ponowne wpuszczenie może być bolesne dla samej samicy.

Opublikowano

Ja dopóki miałem yellowki to z młodymi nie miałem większych problemów - przeważnie przeżywał jeden na 2-3 inkubacje.

Gdy yellowków zabrakło to jak króliki - non stop jakieś małe tałatajstwo się pałętało między skałami.

Jeżeli to pierwsza inkubacja to można Cię zrozumieć - każdy chce wychować swój pierwszy narybek, obserwować jak rośnie.... ale tylko w przypadku gdy mamy ryby dobrej jakości - jezeli nie to lepiej sobie darować rozpowszechnianie niefajnych ryb :-(

Opublikowano
ale tylko w przypadku gdy mamy ryby dobrej jakości - jezeli nie to lepiej sobie darować rozpowszechnianie niefajnych ryb :-(

A jak to stwierdzić, czy ryby są dobrej jakości?


Jeśli i tak zamierzasz za darmo oddawać ryby do zoologa, to dobrze przemyśl wyławianie inkubującej samiczki. Wyławianie na pewno będzie wiązało się z zamieszaniem i stresem dla całej obsady, a ponowne wpuszczenie może być bolesne dla samej samicy.

Być może ją zostawię i zobaczę co się stanie, kryjówek jest sporo. :D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.