Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Po namyśle i przymierzaniu gdzie uda się umieścić donicę z hydroponiką wyszło na to że może się zmieścić za HQI na tych samych wspornikach.

Doniczka będzie miała wymiary 80-100cm x 15cm x około 20cm.

Wyglądało to będzie mniej więcej tak:


hydroponika.JPG[/attachment:31zxrs4v]


W sumie standardowa hydroponika nad akwarium nurtują mnie jednak trzy kwestie.

w miejscu tym jest dość jasno tyle tylko że większość światła poda od dołu czyli jakoś niespecjalnie jak w naturze. światło przez większość dnia odbite od powierzchni wody (świetlówka) i przez 5,5 godziny silne z HQI - część z otworów wentylacyjnych oprawy i część odbita od wody.

Jak na to zareagują rośliny - nie będzie im to specjalnie przeszkadzać?


Drugie pytanie co z ciepłem od HQI?

Nie jest to jakaś super wysoka temperatura mogąca stopić doniczkę ale zawsze na rośliny jakoś może wpływać.


Na koniec pozostało parowanie - można jakoś zabezpieczyć doniczkę przed parowaniem - nie wiem może jakaś wata od filtrów czy też inne cuda...

post-8420-14695712714844_thumb.jpg

Opublikowano

keramzyt przykryj folią i powycinaj tylko dziury na posadzenie roślin. CO do światła to można tylko gdybać - zobaczysz czy zaczną zdychać ;). Temperatura do 30-35 C na pewno im nie zaszkodzi. Postaw termometr w miejscu doniczki i sprawdź.

Opublikowano

wydaje mi się, że światło tu nie zaszkodzi.


Dlaczego chcesz ograniczyć parowanie? Dla oszczędności wody? Nie mam pewności czy dobrze jest przykryć doniczkę folią. Jest wtedy ograniczona wymiana powietrza w doniczce.

Opublikowano
wydaje mi się, że światło tu nie zaszkodzi.


Dlaczego chcesz ograniczyć parowanie? Dla oszczędności wody? Nie mam pewności czy dobrze jest przykryć doniczkę folią. Jest wtedy ograniczona wymiana powietrza w doniczce.



Pewnie że światło nie zaszkodzi tylko czy wystarczy światło padające od dołu - jakoś troszkę inaczej niż w naturze.


Ograniczyć parowanie chcę ze względu na wilgotność w domu.

Opublikowano

jeżeli tego światła będzie wystarczająco to spoko, natomiast gry będzie za ciemno to zaczną marnieć, w zależności również od tego jakie będziesz mieć rośliny, te pnące będą ciągnęły w dół w stronę światła ale poprzez rozproszenie światła w pokoju nie wydaje mi się ze będzie to jakiś ciemny kąt ze źródłem światła tylko z jednego punktu.

Opublikowano

w nawiązaniu do hydroponiki. Z moich obserwacji w ostatnim kwartale mogę powiedzieć, ze roślinom bardziej służy mniejszy niż większy przepływ. Po zupełnym wyczyszczeniu prefiltra, uzyskałem przepływ ok 100-200l/h i rośliny lekko mi przyżółkły. Wcześniej jak przepływ był mały, rośliny rosły stabilnie.



Zastanawiam się nad nowym rozwiązaniem konstrukcyjnym. Doniczkę wypełnię tylko wodą. W połowie lub 3/4 wys doniczki zamontuję kratkę. W otwory kratki powtykam rośliny w taki sposób, żeby tylko korzenie były zanurzone w wodzie, a rośliny rosły(opierały się) na kratce. Chciałbym uzyskać efekt zbliżony do np hodowli paprotnicy w akwarium, gdzie roślina pływa na powierzchni, a woda omywa tylko korzenie. Nie wiem tylko jakie rośliny (oprócz sałaty - ale ta krótko żyje) mogłyby się nadać. Na fotce paprotnica. Ma ktoś opinię?

post-8718-14695712715294_thumb.jpg

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.