Skocz do zawartości

Rzadki widok Saulosi opiekuje się narybkiem


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

U mnie się to udało, trwało to niestety tylko dwa dni.

Przedstawiam parę zdjęć. Ciekawe jest głównie pierwsze gdzie samica otwiera paszczę aby rybki do niej wpłynęły.

Później wrzucę jeszcze filmy.

IMG_5433b.JPG

IMG_5434.JPG

IMG_5444.JPG

IMG_5450.JPG

IMG_5477.JPG

IMG_5496.JPG

Opublikowano

Fajne fotki niecodziennego zachowania w akwa. Gratulacje

Ja tylko raz zaobserwowałem jak samica Yello podczas odławiania w celu przeprowadzki, wyłapuje młode które wypuściła dwa dni wcześniej.

Opublikowano

Zachowywała się tak w kotniku 50L w którym była razem z drugą inkubującą i dominującą samicą i było tam jeszcze około 40 maluchów z poprzednich tareł. W tym kotniku jest bardzo dużo kamieni i kryjówek.

Ciekawe było tez to, że samica była cały czas przy maluchach przy dnie i była w pozycji takiej, że ogon miała przy dnie a głowę w górze. Gdy tylko (nawet niechcąco) obniżała głowę w dół wszystkie maluchy od razu podpływały do jej pyska :-) Ona wtedy (gdy nie chciała ich brać) podnosiła głowę lekko w górę i maluchy odpływały :)

Opublikowano

Witam,

gratulacje!

Ja tez mialem okazje takie zachowanie zaobserwowac u siebie w akwarium. Malo bylo malych bo tylko 5+1 martwe wyplula za pierwszym razem. Pozniej 5maluchow wracalo do pyska matki - chociaz zawsze miala problemy z ostatnim (samica stosunkowo mala byla). Niestety zaobserwowalem to tylko kilka razy w ciagu jednego dnia. Maluchy byly tak energiczne i podekscytowane wolnoscia, ze na koniec dnia w kilku seriach rozplynely po kamieniach. U mnie to zjawisko bylo w akwarium glownym ale jest tam kilka kryjowek, gdzie chociaz przez chwile samica mogla byc sam na sam z mlodymi - po zauwazeniu przez samice zblizajacej sie ryby chowala je do pyska. Ciekawe jest tez to, ze byla to jej 1wsza inkubacja.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.