eljot Opublikowano 17 Października 2010 #11 Opublikowano 17 Października 2010 Kunta nie karmię cały czas jednym a urozmaicam dietę podając np. żywego wodzienia lub dobrą mrożonkę (w okresie zimowym bo w letnim mam obawy czy nie była rozmrożona podczas transportu) czy też którymś z pokarmów wybarwiających. Przykład może nie trafiony ale znajomemu po podaniu sałaty padła papuga też chciał urozmaicić dietę. Mój poprzedni pies po ziemniakach dostał ostrej biegunki i wcale to nie była duża ilość.
kunta Opublikowano 17 Października 2010 #12 Opublikowano 17 Października 2010 No widzisz - ja też karmię kilkoma rożnymi pokarmami (OSI, Hikari, Dainichi, NLS, Naturefood) i na każdym z nich jest napisane że jest pełnowartościowym i kompletnym pokarmem dla ryb. Czemu więc nie zaufać sprzedawcy i nie karmić tylko jednym skoro kompletny? Ano temu że mamy swoje rozumy i chcemy aby naszym podopiecznym było jak najlepiej więc od czasu do czasu dajemy im pokarm mozna powiedzieć "prosto z natury" (może za wyjątkiem makaronu chociaż i tak pewnie zdrowszy od suszoniek) - a to sałatę, brokuły czy inny ryż. BTW: przypomniałem sobie że moje ryby przepadają jeszcze za bobem...
eljot Opublikowano 17 Października 2010 #13 Opublikowano 17 Października 2010 A ja dalej będę się upierał że pokarmy z naszego jadłospisu są na pewno zdrowsze dla ludzi, ale czy dla ryb ? Nigdy nie masz pewności jakich nawozów używano przy "produkcji" sałaty, brokułów... i czy producent nie dodał do makaronu E czegoś tam które może zaszkodzić rybom
kunta Opublikowano 17 Października 2010 #14 Opublikowano 17 Października 2010 Nigdy nie masz pewności jakich nawozów używano przy "produkcji" sałaty brokułów i czy producent nie dodał do makaronu E czegoś tam Tak samo jak nie masz pewności czy składniki w takim np. Dainichi nie pochodzą z okolic Czarnobyla
brevisPL Opublikowano 17 Października 2010 #15 Opublikowano 17 Października 2010 No widzisz - ja też karmię kilkoma rożnymi pokarmami (OSI, Hikari, Dainichi, NLS, Naturefood) i na każdym z nich jest napisane że jest pełnowartościowym i kompletnym pokarmem dla ryb. Czemu więc nie zaufać sprzedawcy i nie karmić tylko jednym skoro kompletny? Ano temu że mamy swoje rozumy i chcemy aby naszym podopiecznym było jak najlepiej więc od czasu do czasu dajemy im pokarm mozna powiedzieć "prosto z natury" (może za wyjątkiem makaronu chociaż i tak pewnie zdrowszy od suszoniek) - a to sałatę, brokuły czy inny ryż. BTW: przypomniałem sobie że moje ryby przepadają jeszcze za bobem... Może boba lubią bo dziko rośnie w północnej Afryce A one są stamtąd .
eljot Opublikowano 17 Października 2010 #16 Opublikowano 17 Października 2010 Tak samo jak nie masz pewności czy składniki w takim np. Dainichi nie pochodzą z okolic Czarnobyla Trochę większą bo gdyby się sprawa rypła, to w dobie internetu i łatwości obiegu informacji taka firma mogła by pójść z torbami
aarset Opublikowano 17 Października 2010 #17 Opublikowano 17 Października 2010 Może boba lubią bo dziko rośnie w północnej Afryce A one są stamtąd . Na pewno. Przecież jezioro Malawi leży na pograniczu Algierii i Libii
eljot Opublikowano 17 Października 2010 #18 Opublikowano 17 Października 2010 Ja tylko wiem że "po bobrze to się pierdzi dobrze" jak mawiała moja prababcia.
czester_ Opublikowano 17 Października 2010 #19 Opublikowano 17 Października 2010 Słuchajcie do offtopu jest hydepark. Nie mam już siły tego przenosić. Następne posty jak wyżej będą skutkowały zamykaniem całego tematu
eljot Opublikowano 17 Października 2010 #20 Opublikowano 17 Października 2010 Sorry z mój ostatni post ale tak mi się przypomniało to powiedzonko Dyskusja o podawaniu pokarmów z naszego stołu wywołana została w pierwszym poście więc chyba jest w temacie? Mnie na serio interesują ew. zalety/korzyści płynące z podawania tego typu pokarmów.
Rekomendowane odpowiedzi