Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Nie zapominajmy że to jest klub miłośników ryb z Malawi a nie amatorów genetyki i tworów z poza jeziora
F1,F2,F3,F4 to twory z poza jeziora i nie wyhodowane genetycznie czyż nieprawda.A ryby selekcjonowane to F2,F3,F4 ale ładne.
Opublikowano

Jeśli byśmy mieli myśleć w ten sposób jak ty nie byłoby różnicy pomiędzy jamnikiem a wilkiem urodzonym w niewoli ... nie wiem jak Ty ale ja widzę dość wyraźne różnice ☺

Opublikowano

Jeśli miałyby to być ryby wyselekcjonowane przez wyspecjalizowane placówki naukowe, gdzie cały proces przebiega pod pełną kontrolą genetyczną, biologiczną...itp. i trwa wiele lat, to czemu nie. Jeśli miałoby to uratować jakiś gatunek przed wyginięciem. Tylko takie rozwiązanie jestem w stanie zaakceptować. Selekcji prowadzonej przez domorosłych hodowców mówię NIE!!! Tobie chodzi o wyselekcjonowane odbiegającej od oryginału, bardziej kolorowej, tylko z odpowiednią liczbą pasów, odmiany tych gatunków. Jestem temu przeciwny. Twoim podstawowym błędem w rozumowaniu, który powtarzasz, jest to, że oceniasz te ryby tylko wizualnie, a nie wszystko da się zobaczyć. Już to wałkowaliśmy w tym wątu.

Opublikowano
Jeśli byśmy mieli myśleć w ten sposób jak ty nie byłoby różnicy pomiędzy jamnikiem a wilkiem urodzonym w niewoli ... nie wiem jak Ty ale ja widzę dość wyraźne różnice ☺
Uważasz że potomstwo ryb kojarzonych przypadkowo jest OK a potomstwo ryb selekcjonowanych to PE.Myślę o F2,F3,F4.Ktoś kto kupił większą grupkę ryb podczas redukcji odrzuca gorsze pod różnymi względami ryby a robi tak chyba każdy bo chce mieć ładne i zdrowe ryby to wtedy wszystko jest OK.A jak ja to robię to PE.

-- dołączony post:

Jeśli miałyby to być ryby wyselekcjonowane przez wyspecjalizowane placówki naukowe, gdzie cały proces przebiega pod pełną kontrolą genetyczną, biologiczną...itp. i trwa wiele lat, to czemu nie. Jeśli miałoby to uratować jakiś gatunek przed wyginięciem. Tylko takie rozwiązanie jestem w stanie zaakceptować. Selekcji prowadzonej przez domorosłych hodowców mówię NIE!!! Tobie chodzi o wyselekcjonowane odbiegającej od oryginału, bardziej kolorowej, tylko z odpowiednią liczbą pasów, odmiany tych gatunków. Jestem temu przeciwny. Twoim podstawowym błędem w rozumowaniu, który powtarzasz, jest to, że oceniasz te ryby tylko wizualnie, a nie wszystko da się zobaczyć. Już to wałkowaliśmy w tym wątu.
Prawie wszyscy akwaryści robią redukcje swoich ryb a to jest selekcja czyż nie tak.Nie robiłeś nigdy redukcji swoich ryb.Robiąc redukcje nieświadomie prowadzisz hów selekcyjny.
Opublikowano

Doprecyzuję swoją wypowiedź. Pisząc o domorosłych hodowlach miałem na myśli również nas, akwarystów. Jestem przeciwny hodowaniu ryb w domu i sprzedawaniu/oddawaniu narybku. Właśnie ze względu na chów wsobny.

Opublikowano
Doprecyzuję swoją wypowiedź. Pisząc o domorosłych hodowlach miałem na myśli również nas, akwarystów. Jestem przeciwny hodowaniu ryb w domu i sprzedawaniu/oddawaniu narybku. Właśnie ze względu na chów wsobny.
To nie musi być chów wsobny . Za każdym razem można wymienić samca o odpowiednich walorach z innego szczepu .Tak zwanej nowej krwi.
Opublikowano

To prawda, ale:

1/ hodowli, gdzie samce pochodzą z innego źródła niż samice nie mam nic przeciwko

2/ czy ktoś tak robi?

3/ czy nie zaburza to znacznie twojej selekcji? ;)

Opublikowano
To prawda, ale:

1/ hodowli, gdzie samce pochodzą z innego źródła niż samice nie mam nic przeciwko

2/ czy ktoś tak robi?

3/ czy nie zaburza to znacznie twojej selekcji? ;)

2/Większość zamawiających u mnie ryby chce żeby były one z różnych miotów i wspomina o mieszaniu krwi.Widać dbają o to.3/ Do tej sztuczki trzeba trzech wyselekcjonowanych stad. ;)
Opublikowano
2/Większość zamawiających u mnie ryby chce żeby były one z różnych miotów i wspomina o mieszaniu krwi.Widać dbają o to


Szczerze w to wątpię. Gdyby było tak pięknie, to nie byłoby takiego bajzlu z pyszczakami. Nie ma co dalej tego ciągnąć, swoje zdanie na temat selekcji wyraziłem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.