RadoHC Opublikowano 23 Lipca 2010 #1 Opublikowano 23 Lipca 2010 No i wszystko poszło pięknie! Tydzień temu przenosiłem inkubującą od 2 tygodni samicę Acei do małego zbiornika. W trakcie przenoszenia ryba wypluła część młodych do siatki, po wypłukaniu siatki młode opadły na dno i niemrawo próbowały się poruszać. Wyglądało na to że są za młode żeby przeżyć i że szanse są nikłe... Jakie było moje zdziwienie kiedy po paru godzinach zauważyłem że samica odnalazła zguby i trzymała je z powrotem w pysku To jej pierwsze młode, trzymam te Acei od malucha i naczytałem się na forach że pierwsze mioty zazwyczaj kiepskie, stres bierze górę i niedonoszą, połykają, a tu ciekawostka Młode wypłynęły na otwarte wody po 3 dniach a dziś żwawo rozpoczęły inwazję na resztę zbiornika z zabawami pod wylotem małego filtra włącznie... Mama ciągle z nimi, powraca do zdrowia i nabiera powoli kolorów. Sztuk 30, tak myślę Niby niedoświadczona mama ale spisała się, co?
eljot Opublikowano 23 Lipca 2010 #2 Opublikowano 23 Lipca 2010 No to wzorowa mama Ostatnio podczas zamieszania z przeprowadzką zaskoczyła mnie samica Yello, która po 2 dniach od wypuszczenia wyłapywała młode powtórnie w chwili zagrożenia (demolka z wyciąganiem dekoracji odławianiem itp) i wypuściła je ponownie już w nowym akwa .
slawek gorol Opublikowano 23 Lipca 2010 #3 Opublikowano 23 Lipca 2010 Pewnie, spisała się na szóstkę. W głównym będzie polować na swe dzieci
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się