Skocz do zawartości

czy dezadorant moze zaszkodzić rybom?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

witam

zastanawia mnie czy psiknięcie dezadorantemn w małym pokoju z akwarium w odłegłosci 1-2 metry może zaszkodzic rybom? Czy napowietrzacz, u mnie rurka od wewnetrznego moze cos wciagnac z powietrza do akwa?


pozdrawiam

Opublikowano

No to już zaczyna być przesada takie podejście :D

A co z chodzeniem i tupaniem? Wszak sie płosza to może..miękkie kapcie,albo na paluszkach ?

A nagłe przejście obok akwarium....a nagłe zapalenie światła....wrzodów żółądka można dostać.

Opublikowano

Drak, ale chyba nie zdajesz sobie sprawy ile niektórzy potrafią tego naraz wypsikać... :mrgreen:

Znam pewną osobę, która jak w zamkniętej łazience psika lakierem do włosów, to w kuchni następuje gorzki posmak na podniebieniu :D

Na ten czas uciekam na balkon, jeśli jestem aktualnie tam w odwiedzinach :mrgreen:

Opublikowano

Pytanie jest powazne, A pomysl na to pytanie wlasnie przyszedl mi po lekturze tego forum , dział choroby. Gdzie ktos opisujacy chorobe ryb i nieznajacy przyczyn dostał pytanie czy moze napowietrzacz nie zassał czesgos z powietrza jak np: dezadorant.


I moje pytanie, czy w malym pokoju, w odelglosi od akwa 1-2 metry,faktycznie dezadorant moze zaszkodzic rybom przez napowietrzacz.

Opublikowano
Pytanie jest powazne, A pomysl na to pytanie wlasnie przyszedl mi po lekturze tego forum , dział choroby. Gdzie ktos opisujacy chorobe ryb i nieznajacy przyczyn dostał pytanie czy moze napowietrzacz nie zassał czesgos z powietrza jak np: dezodorant.

To byłem ja. Dopiero po czasie dowiedziałem się co mogło być przyczyną zatrucia ryb. Otóż w ten dzień malowano rynny na zewnątrz budynku. Pokój w którym stoi kotnik jest mały, drzwi zamknięte, okno uchylone....Nic innego nie przychodzi mi do głowy.

Opublikowano

Lexo


Ale wiesz chyba z czego takie perfumy się składają.

Wiesz zapewne i o tym że ludziska wódki do akwarium dodają.

Do tego dochodzi stężenia...etc etc itd itd....ktoś to do użytku dopuścił itd itp.

Przemyśl.

Opublikowano

Jak mozna porownywac reakcje ogranizmu czlowieka do malej rybki?


Dawka nikotyny zawarta w jednym papierosie zabija jednego gołebia (pewnie niektorzy widzieli fimik), natomiast człowieka nie zabije zadnego. Chyba to dobre porownanie.

Opublikowano
Jak mozna porownywac reakcje ogranizmu czlowieka do malej rybki?


Dawka nikotyny zawarta w jednym papierosie zabija jednego gołebia (pewnie niektorzy widzieli fimik), natomiast człowieka nie zabije zadnego. Chyba to dobre porownanie.


myślę że popadasz w skrajności...

to może dla spokoju sumienia się nie psikaj? :mrgreen:

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.