kisor Opublikowano 13 Marca 2010 #1 Opublikowano 13 Marca 2010 Witajcie, Taka mnie myśl naszła i przemyślenia związane z przeszłością własną pyszczaków. Czy udało się komuś utrzymać spokój i równowagę w akwarium przez dłuższy okres? Pytam np o rok i dłużej i sytuację, kiedy nie zdarzyło się Wam wyłowić solidnie pobitej lub wręcz umierającej ryby/trupa zupełnie nie spodziewawszy się takiej sytuacji? Dziś bowiem wyłowiłem samca msobo magunga który wg moich obserwacji miał drugą pozycję w akwarium i nikt do niego nie "startował" a zobaczyłem go odbarwionego i ze spuchniętym bardzo brzuchem. Odłowiłem, dałem sera bactopur, po 3h samiec padł, po obserwacji akwarium i innych ryb ewidentne pobicie. Pewnie przez szefa akwarium maison reefa. Ale jak tak właśnie sięgam pamięcią, to co 2-3 miesiące "coś" dzieje się w akwarium, tzn jakaś ryba zostaje właśnie mocno pobita i trzeba odłowić, by przeżyła, pada jakiś samiec itd. Czy u Was też tak jest? Bo u mnie na przestrzeni kilku lat trzymania tych ryb dochodzę do wniosku, że równowaga w akwarium nie istnieje i jeśli takowa jest, to tylko kwestia czasu, aż wyłowimy osobnika w stanie ciężkim. Dominujące samce zawsze szukają najsłabszego ogniwa i dają mu popalić. Miał ktoś "spokój" np przez rok? Nie jest to pytanie skierowane do osób, które od roku trzymają pyszczaki ale tych, co przez lata mieli do czynienia z dorosłymi rybami.
yaro Opublikowano 14 Marca 2010 #2 Opublikowano 14 Marca 2010 Wśród ryb które mam już ponad 3 lata jest spokój: 1+4 acei, 1+3 red-blue, 1+3 ps. elongatus mphanga, kilka miechów temu dołożyłem nowe ryby i te młode troszkę się ganiają - jedynie s. fryeri w walce o dominacje z drugim poszedł do krainy wiecznej spiruliny, wśród c. borylei też młodych względny spokój
mutra Opublikowano 14 Marca 2010 #3 Opublikowano 14 Marca 2010 u mnie od 1,5 roku jest spokój. Są przepychanki pomiędzy dwoma samcami ale kończy się tylko na zapasach i niczego wyławiać nie musiałem
paputek25 Opublikowano 15 Marca 2010 #4 Opublikowano 15 Marca 2010 prawidłowość taka > w akwa przerybionym cisza i spokój > w akwa gdzie na rybke przypadało 25 litrów 16ryb/420 litrach > saulosi bez oka, red red w wyniku walki pływał w pionie , samce wiecznie pyski białe
yaro Opublikowano 15 Marca 2010 #5 Opublikowano 15 Marca 2010 prawidłowość taka > w akwa przerybionym cisza i spokój > w akwa gdzie na rybke przypadało 25 litrów 16ryb/420 litrach > saulosi bez oka, red red w wyniku walki pływał w pionie , samce wiecznie pyski białe to dziwne bo u mnie 23 ryby na 720 l brutto czyli prawie 30 litrów na rybę i takiej prawidłowości nie widzę. Chyba że mam policzyć 1/4 akwarium w którym najczęściej pływają (bo tam je karmię) to tam, rzeczywiście jest przerybienie.
paputek25 Opublikowano 15 Marca 2010 #6 Opublikowano 15 Marca 2010 prawidłowość taka > w akwa przerybionym cisza i spokój > w akwa gdzie na rybke przypadało 25 litrów 16ryb/420 litrach > saulosi bez oka, red red w wyniku walki pływał w pionie , samce wiecznie pyski białe to dziwne bo u mnie 23 ryby na 720 l brutto czyli prawie 30 litrów na rybę i takiej prawidłowości nie widzę. Chyba że mam policzyć 1/4 akwarium w którym najczęściej pływają (bo tam je karmię) to tam, rzeczywiście jest przerybienie. wygląda na to , zbieg wypadków , które się na siebie nałożyły , ale od 3mscy spokój
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się