Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witajcie,

Taka mnie myśl naszła i przemyślenia związane z przeszłością własną pyszczaków.

Czy udało się komuś utrzymać spokój i równowagę w akwarium przez dłuższy okres? Pytam np o rok i dłużej i sytuację, kiedy nie zdarzyło się Wam wyłowić solidnie pobitej lub wręcz umierającej ryby/trupa zupełnie nie spodziewawszy się takiej sytuacji?

Dziś bowiem wyłowiłem samca msobo magunga który wg moich obserwacji miał drugą pozycję w akwarium i nikt do niego nie "startował" a zobaczyłem go odbarwionego i ze spuchniętym bardzo brzuchem. Odłowiłem, dałem sera bactopur, po 3h samiec padł, po obserwacji akwarium i innych ryb ewidentne pobicie. Pewnie przez szefa akwarium maison reefa. Ale jak tak właśnie sięgam pamięcią, to co 2-3 miesiące "coś" dzieje się w akwarium, tzn jakaś ryba zostaje właśnie mocno pobita i trzeba odłowić, by przeżyła, pada jakiś samiec itd.


Czy u Was też tak jest? Bo u mnie na przestrzeni kilku lat trzymania tych ryb dochodzę do wniosku, że równowaga w akwarium nie istnieje i jeśli takowa jest, to tylko kwestia czasu, aż wyłowimy osobnika w stanie ciężkim. Dominujące samce zawsze szukają najsłabszego ogniwa i dają mu popalić. Miał ktoś "spokój" np przez rok? Nie jest to pytanie skierowane do osób, które od roku trzymają pyszczaki ale tych, co przez lata mieli do czynienia z dorosłymi rybami.

Opublikowano

Wśród ryb które mam już ponad 3 lata jest spokój: 1+4 acei, 1+3 red-blue, 1+3 ps. elongatus mphanga, kilka miechów temu dołożyłem nowe ryby i te młode troszkę się ganiają - jedynie s. fryeri w walce o dominacje z drugim poszedł do krainy wiecznej spiruliny, wśród c. borylei też młodych względny spokój

Opublikowano

u mnie od 1,5 roku jest spokój. Są przepychanki pomiędzy dwoma samcami ale kończy się tylko na zapasach i niczego wyławiać nie musiałem

Opublikowano

prawidłowość taka > w akwa przerybionym cisza i spokój > w akwa gdzie na rybke przypadało 25 litrów 16ryb/420 litrach > saulosi bez oka, red red w wyniku walki pływał w pionie , samce wiecznie pyski białe :P

Opublikowano
prawidłowość taka > w akwa przerybionym cisza i spokój > w akwa gdzie na rybke przypadało 25 litrów 16ryb/420 litrach > saulosi bez oka, red red w wyniku walki pływał w pionie , samce wiecznie pyski białe :P


to dziwne bo u mnie 23 ryby na 720 l brutto czyli prawie 30 litrów na rybę i takiej prawidłowości nie widzę.

Chyba że mam policzyć 1/4 akwarium w którym najczęściej pływają (bo tam je karmię) to tam, rzeczywiście jest przerybienie.

Opublikowano
prawidłowość taka > w akwa przerybionym cisza i spokój > w akwa gdzie na rybke przypadało 25 litrów 16ryb/420 litrach > saulosi bez oka, red red w wyniku walki pływał w pionie , samce wiecznie pyski białe :P


to dziwne bo u mnie 23 ryby na 720 l brutto czyli prawie 30 litrów na rybę i takiej prawidłowości nie widzę.

Chyba że mam policzyć 1/4 akwarium w którym najczęściej pływają (bo tam je karmię) to tam, rzeczywiście jest przerybienie.



wygląda na to , zbieg wypadków , które się na siebie nałożyły , ale od 3mscy spokój :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.