Skocz do zawartości

czy stosowanie bio starterów jest wskazane ?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Słyszałem wiele opinii wg. których używanie wszelkiej chemii w akwarium jest nie najlepszym rozwiązaniem, ponoć ,, starzy, doświadczeni '' akwaryści uważają że stosowanie uzdatniaczy mających przyspieszyć start akwa w dłuższej perspektywie wyrządzi więcej szkód niż pożytku - co o tym sądzicie , pytam bo dopiero zaczynam zakładać swoje MALAWI i chciałbym to zrobić jak należy. Pozdr.

Opublikowano

Bio startery to nie chemia :) Poza tym nikt chyba nie pisze, że doraźne stosowanie chemii jest złe, jak jest taka potrzeba bo sie nie da inaczej to można. Jak nie możesz od kogoś pożyczyć wody z akwarium i wkładu od filtra to możesz nalać biostarter, tylko że one sa drogie i u wielu osób nie działają. Np. u mnie nie działały, ale może ich trzeba umiejętnie używac i wlac do wody w odpowiednim momencie.

Opublikowano

drodzy przedmówcy biostartery jak sama nazwa wskazuje to są bakterie ,które ułatwiają zaskoczenie cyklu azotowego ,oraz zaszczepienie flory bakteryjnej niezbędnej do poprawnej filtracji biologicznej.

ps przemo ubiegłeś mnie :)

Opublikowano
Słyszałem wiele opinii wg. których używanie wszelkiej chemii w akwarium jest nie najlepszym rozwiązaniem, ponoć ,, starzy, doświadczeni ....''


może starzy ale nie doświadczeni :). Oczywiscie używanie wszelkiej chemii nie, ale kiedy mówimy o konkretach sytuacja się zmienia. Kiedy stosowanie chemii staje sie norma, jest już źle.

Środki chemiczne mają ogromną zaletę; działają niezwykle szybko

Środki chemicxzne mają ogromną wadę: zwykle działają na efekty nie przyczyny.


Metody biologiczne działają wolno, ale ONE usuwają przyczyny nie tylko skutki.


Biostartery - są to raczej środki biologicznie czynne niż typowa "chemia". Czy ich stosowanie jest wskazane? TAK, w przypadku startu akwarium, bo znacznie ułatwiają ten proces.

Opublikowano

z waszych wypowiedzi wnioskuję, że warto dodać biostarter na samym początku aby szybciej wychodować sobie odpowiednia ilość pożytecznych bakterii, to wydaje się logiczne i bezpieczne ale co ze środkami chemicznymi np. do uzdatniania wody kranowej - czyli wiązania chloru i metali ciężkich ? czy wy stosowaliście to w swoim akwa i nie mówię tu o nagminnym używaniu tych środków tylko przy starcie.

Opublikowano
... ale co ze środkami chemicznymi np. do uzdatniania wody kranowej - czyli wiązania chloru i metali ciężkich ? czy wy stosowaliście to w swoim akwa i nie mówię tu o nagminnym używaniu tych środków tylko przy starcie.


no niestety, tu za czesto ulegamy mitom stworzonym przez producentów - coraz więcej wód wodociągowych jest dobrej jakości, nie zawiera metali cieżkich, używa się innych środków dezynfekujących niż chlor gazowy - np. podchloryn sodu. Jest to substancja łagodniejsza ale też i trwalsza (a wiec także trudniejsza do usunięcia) - dzieki czemu bezpieczniejsza w użyciu. Dawniej chloru gazowego używano do obniżania NO3 w wodzie. W związku z poprawą jakości wód i technologi jej uzyskiwania odchodzi się od tego procesu. Podobnie z zawartością metali cieżkich:

- ewentualny wpływ metali ciężkich zależy znacznie od pH wody - przy wysokim pH wiele metali jest nieaktywnych i nie ma potrzeby lania preparatów wytrącających metale ciężkie.

Stąd ja ich nie używam, bo znam swoją kranówkę. Nie mniej warto posiadać na zapas fiolkę. Równocześnie od czasu do czasu używam środków do "pielegnacji" wody, zawierajacych min. wit.z grupy B - preparatów zmniejszających stres u nowo nabytych ryb, pomagających zagoić ewentualne uszkodzenia błony sluzowej - czyli stosuję te preparaty - im droższe i delikatniejsze mam ryby, jeśli to jest ich nowa dostawa, gdzie w wyniku przeławiania, transportu mogło dojśc do ich osłabienia. na co dzien, odpuszczam sobie lanie pieniedzy do akwa, bo nic z tego nie mam.

Czyli stosuję je jako doraźne, a nie pernamentne stosowanie. Po prostu przy dłuższym użytkowania znacznie korzystniej, taniej wychodzi dobra praktyka akwarystyczna - doświadczenie - co potrzebują nasze rybki.

Opublikowano
Nie mniej warto posiadać na zapas fiolkę
:D święte słowa, Ja do podmian mam korpus narurowy z filtrem z węgla - spełnia te same funkcje co proste uzdatniacze a wychodzi znacznie taniej w ostatecznym rachunku.Przy poprzednim akwarium uzdatniacze miały jeszcze jakiś sens, jak podmieniasz 80-100l wody na tydzień to zdecydowanie przestają się kalkulować. Tymbardziej że, jak wspomniał Nurosław, woda w kranie bardzo często ma bardzo wysoką jakość. Poszukaj strony swojego przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjnego, często podają paramtery wody niekiedy nawet z ilością chloru jaki dodają.
Opublikowano

To dobry pomysł z tym telefonem do wodociągów, może się czegoś dowiem, a co do korpusu narurowego z filtrem z węgla - czy stosujesz go w ogóle czy tylko do akwarium, ile kosztuje takie urządzenie?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Czyli mniej więcej tak jak myślałem🙂   Wiem, czytałem od deski do deski wielokrotnie... Ale ja nie jestem małym chemikiem😉 myślałem, że to co robiłem wystarczy, no niestety życie zweryfikowalo... Czekam, nic innego nie zostało. Może dla pewności kupię jakaś używana pompę obiegową i zrobię ten filtr. Dzięki raz jeszcze!👍
    • Ja mam wolną Jebao DCP 2500. Jak coś namieszam, to fitr piankowy oparty o dno (nie mam piasku, tylko pcv na dnie; jak piasek, to można korek od dołu...)) dociśnięty wlotem pompy od góry. W pompie wymienione amortyzatory na przyssawki - przyklejone do szyby. Sposób nie ważny, istotne by przepuścić wodę przez filtr... A co do biologii... to dojrzewała u mnie w wiaderku  przez  miesiące na karmie I NH3/NO2- (https://forum.klub-malawi.pl/topic/25309-projekt-akwarium-280x60x60-pokrywa-filtr-szafka/?do=findComment&comment=371935. ) Przy starcie akwa wrzuciłem medium do filtra + cukier + fosforany +  Nh4Cl, NaNO2 i brud z dna wiaderka. Po pewnym czasie (godziny ?) zmętniało... i po 3-4 tygodniach zrobiło się klarowniej, ale nie idealnie.  Potrzeba czasu...   
    • Mam nieużywany korpus 10" z filtra RO, mam jeszcze Pata Mini ale raczej nie jest to "wydajna głowica"😉 co można by było dobrać do tego i jak ogóle ma to działać? Głowica tłoczyła by wodę przez korpus mam rozumieć, nie wiem czy moja wyobraźnia działa dobrze😉
    • Wrzucam raz jeszcze. VID_20250404_102632.mp4   Mam nadzieję, że teraz będzie widział 
    • Nie widzę twoich filmików. Nie wiem czy przyczyna leży po mojej czy Twojej stronie. Zakładam , że po mojej bo nikt nic na ten temat nie napisał.
    • Dziękuję za cenne rady. Nie pozostaje mi chyba nic innego niż czekać jak polecacie. Jedno mnie zastanawia z N03 było ono praktycznie niewykrywalne od samego początku. Wynik max 2. Tłumaczyłem to sobie tym, iż  azotany są pochłaniane na bieżącą przez bakterie które się cały czas namnażają bo mają ku temu dobre warunki (chodzi o powierzchnię na 70l kształtek). Jeżeli kolonia ma gdzie się rozwijać, to robi to do osiągnięcia max powierzchni jaką jej zapewnimy. Taka moja teoria apropo niewykrywalnych NO3. Biologię praktycznie przeniosłem z innego zbiornika dodając jeszcze na start brud z gąbek. Miałem jedną przygodę ze skokiem N02 ucząc się dozować karmienie (pisałem o tym wcześniej) a tak to, do tej pory woda była w miarę klarowna. Skąd to nagłe zachwianie biologii teraz po czasie, jeżeli żadne zmiany nie zostały wprowadzone. Pierwotniaki teraz? Kurcze trochę nie chce mi się wierzyć...( Oczywiście nikogo nie krytykuję, po prostu jestem mocno zdziwiony) Znaczyło by to, że cykl jest jeszcze nie zamknięty? Idąc tym roku myślenia wypadałoby wyciągnąć żywice i grzecznie czekać na dojrzenie zbiornika? Zalane było ok 3 mc temu, ryby pływają 2 mc. Biologia dalej nie hula? Dla mnie mega dziwna sprawa. Wrzucam jeszcze filmik na którym dokładniej widać to zmętnienie: VID_20250404_102632.mp4  
    • Jeżeli chcesz sprawdzić czy to pierwotniaki to nic nie rób a same znikną. Jeżeli nie znikną to znaczy , że problem leży w tym co wyżej koledzy napisali.
    • Wg mnie pierwotniaki, NO3 niewykrywalne? A powinno być. Duża wymiana wody powoduje klarowność, a potem zmętnienie ponownie wraca. Dla mnie to typowy objaw braku sprawnie działającej biologii. Nie martwił bym się w tej chwili o klarowność, uważał bym na parametry, nie podmieniał wody ponad miarę, a nawet przez chwilę w ogóle. Jak zacznie pojawiać się NO3 , podejrzewam, że zbiornik zacznie się klarować i pierwotniaki zaczną się wycofywać.
    • Możesz spróbować filtr piankowy 1 mikron + wydajna głowica. Jeśli zmętnienie nie ustąpi, to prawdopodobnie jest pochodzenia mineralnego - czyli coś może z modułów się uwalniać o rozmiarach poniżej 1 mikron. Jeśli filtr będzie się szybko zapychał (minuty) i klarowność będzie się poprawiała, to mogą być to bakterie/pierwotniaki lub coś powyżej 1 mikrona. Moduły też mogą uwalniać jakąś pożywkę dla bakterii... Z drugiej strony to dopiero 6 tygodni prawdziwego "życia" ....  biologia potrzebuje miesięcy aby wszystko grało. Może trzeba poczekać...
    • Prośba o pomoc, skończyły mi się pomysły😕 Chodzi mianowicie o przejrzystość wody a konkretnie o jej brak. Z nieznanych mi przyczyn od jakiś 2-3 tygodni walczę z mętna wodą. Nie jest to stan który występuje od początku zalania, pojawił się niedawno. Po całkowitym dojrzeniu zbiornika, woda była w miarę klarowna. Co najdziwniejsze nie zmieniło się nic jeżeli chodzi o dokładanie czegoś nowego, zmianę pokarmu czy cokolwiek innego w zbiorniku z czym mógłbym powiązać ten stan rzeczy... VID_20250331_135859.mp4 Zmętnienie wody jest w kolorze białym, widoczne normalnie gołym okiem jakby falowało w toni wodnej. Na początku myślałem, że to pierwotniaki jak przy świeżo zalanym zbiorniku. No ale nie jest to możliwe patrząc na testy wody.NO2, NO3, PO4 niewykrywalne. Woda dobrze natleniania przez sump. Biologia działa normalnie. Pokarm aller futura oraz spirulina forte podawane przez karmnik, znika w 15 sekund.  Dołożyłem do sumpa watę filtracyjną/owatę polecaną kiedyś już u nas oraz mała głowice filtra ze ściereczka z mikrofibry w zbiorniku idąc w stronę zanieczyszczenia mechanicznego. Nie pomaga. Również w zbiorniku znajduje się litr węgla aktywnego (został zalany dwukrotnie wrzątkiem). Też nie pomaga. Jedyną rzeczą jest podkręcenie podmiany wody i po ok 1,5 dnia jest w zbiorniku klarowna lecz po powrocie do kropelkowania staje się po 2 dniach znowu mleczna. Próbowałem w odstępach czasu już 3 razy i problem nadal wraca. Od wczoraj rana wrzuciłem litr żywicy PA202 luźno w pończochach do sumpa. Na razie brak zauważalnej różnicy. Prawie skończyły mi się pomysły😕 Mam jeszcze jeden ale mam nadzieję, że to nie to. Zacząłem podejrzewać moje skały DIY. Wykonane z cementu( atest BHP do kontaktu z wodą pitną) siatki rabatowej, waty szklanej oraz farb śnieżki również atest BHP do zabawek dla dzieci. Co tu może puszczać do wody? Wszystko wyschło bardzo dobrze zanim wylądowało w zbiorniku oraz wcześniej było odmoczone. Nagle zaczęło puszczać syf do wody? Po 2 miesiącach od zalania? Jak już coś to chyba powinno odrazu?  Ktoś, coś, jakieś pomysły? Na szczęście zmętnienie nie wpływa na zachowania ryb. Ale jak patrzę na akwarium to płakać się chce...    
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.