Skocz do zawartości

Polimery w słodkim ?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Drak , a kiedy stosowano w akwariach jonizatory?

Poczytałeś trochę o tych polimerach?

To jest pożywka dla bakterii , nie złoże filtracyjne ,polimery mają zastąpić wodka metohod lub zeo.


Węgiel drzewny do morskiego?

A słyszałeś kiedyś o fosforanach?

O tym co się dzieje w morskim akwa jeśli mamy ich duże stężenie ?

A niestety węgiel drzewny dużo ich zawiera.

Opublikowano

@Drak


Zdecydowanie nie mam zamiaru reklamować tego preparatu. Sam byłem i jestem sceptyczny, na tyle, że na stosowanie kulek jeszcze się nie zdecydowałem (może przy następnym akwarium). Nie obraź się jednak, ale post wyżej wykazałeś całkowitą nieznajomością podstawowej zasady działania bio-polimerów. Tak, jak napisał Daniel - to nie jest "konwencjonalne" złoże filtracyjne. Postaram się napisać w największym, telegraficznym skrócie. Kulki stanowią źródło węgla w formie przyswajalnej dla organizmów żywych, to taka pożywka dla bakterii. Jej innowacyjność polega na tym, że nie trzeba tej pożywki dozować do akwarium. Kulki zwyczajnie się rozpuszczają, stopniowo i powoli uwalniając węgiel (tu możemy gdybać co do dokładnego składu). Tak ja to rozumiem i więcej info jako akwaryście nie jest mi potrzebne.


Jak to się dzieję, że korale są dokarmiane? - odpowiem najszczerzej jak się da - nie wiem, moja znajomość biochemii jest na poziomie ósmej klasy podstawówki, czyli żadna.


Używam już od dłuższego czasu soli Tropic Marin, która została (za H.W. Ballingiem) wzbogacona w substancje bioaktywne, które stanowią pożywkę dla bakterii, które z kolei czynią substancje będące efektem przemiany materii ryb przyswajalne dla koralowców i filtratorów. Również byłem sceptyczny. Wystarczy jednak rzucić okiem jak wygląda akwarium z koralowcami po podmianie wody na zwykłej soli i na takiej "wzbogaconej". Korale reagują fantastycznie, tak jakby był środek nocy, a one dostały sporą porcję żarcia. Jeśli chłopaki, którzy zdecydowali się testować bio-polimery potwierdzą podobne efekty to będzie to na prawdę przełomowa metoda.


EDIT: przełomowa, ale dla morskich akwariów. IMHO do słodkiego (a zwłaszcza do Malawi) się nie nadaje.


Jeśli chcesz drążyć temat to na nano-reef był zdaje się podany nawet kontakt do autora tej metody. Nie pisz jednak, że to to samo, co filtr fluidyzacyjny, czy że da się to zastąpić węglem drzewnym, bo jeszcze ktoś uwierzy :)

Opublikowano

Czytać uwaznie.

Nie to samo a przypomina, to jednak różnica.

Owszem poczytałem o tych polimerach i jakoś zastanawia mnie użycie w ogóle słowa polimer co do węgla, ale szpecjalistą nie jestem zatem mogę się zastanawiać nad słowem.

Takie użycie słowa jak dla mnie wskazuje użycie nie stricte węgla a innej substancji go zawierającej, łatwo uwalniany w jakichś warunkach etc itd.


Co do wegla drzewnego to mozesz mi Danielu wskazac opracowanie wskazujce na dużą zawartosc fosforanów? Znależć nie mogę,a być może tego nie wziąłem pod uwagę.

Opublikowano

Opracowania naukowego Ci nie wskażę , bo takiego nie znam , za to znam opinie akwarystów morskich z dużym doświadczeniem którzy zbadali to testami , że zastosowanie rożnych rodzajów węgla , w tym drzewnego, może "wzbogacić" wodę w fosforany.

Drzewny przy tym wypadł najgorzej.

Opublikowano

Wprawdzie ciekawiła mnie własnie ocena naukowa,ale może masz jakieś linki do oceny akwarystów?

Przyznam że ciekawi mnie to co napisałeś o fosforanach,zaskoczyło mnie to (wieksza ilość).

Opublikowano

W morskim używamy wyłącznie węgla najlepszych producentów,które mają znikomą ilość fosforanów,ale jednak mają.Ja aby się ich pozbyć gotuję wodę RO i zalewam nią węgiel.Potem płuczę kilka krotnie.

Opublikowano

Wygląda tak samo,mocno skwierczy przy zalewaniu,dodatkowy plus to otwierają się bardziej pory węgla.Na ten temat jest dość dobry artykuł,ale nie pamiętam gdzie go czytałem.Jest gdzieś link na nano-reefie.Jeśli chodzi o producenta to GroTech,Korallen-zucht,Rowa.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Właśnie problem jest taki że prędzej mógłbym zwiększyć wysokość niż szerokość, fizycznie nie zmieści mi się większe w szerokości niestety. Zgaduję w takim razie że lepiej byłoby coś dobrać z mbuny w moim przypadku?
    • 50cm szerokości to mało na non mbune, wiem bo miałem w akwarium 180x50x60. Sugeruję zwiększyć do 60cm szerokości nawet kosztem wysokości. Nie będziesz żałował.
    • Trochę odkopię temat - ostatnio myślałem nad wstępną obsadą, temat większego akwarium powrócił, co prawda baniak będzie trochę skurczony rozmiarowo niż planowany był wcześniej (200 dł. x 50 szer. x 60 wys.), chcę się skupić na non-mbunie, z tym że tak; na bank chciałbym mieć Aulonocary, zależy mi szczerze na nich najbardziej, myślałem nad jacobfreibergi, ew.  baenschi lub nyassae, jako drugi gatunek z tego co rozumiem +- pod względem agresywności i żywienia pasowałby Otopharynx - myślę nad Tetrastigma / Lithobates, no i tutaj mam zonk bo wg. mnie mógłby do akwarium z tymi dwoma wejść jeszcze trzeci gatunek, ale nie wiem jaki by pasował, wolałbym raczej nie dobierać mbuny (chociaż według mnie w miarę pasowałby do tych dwóch gatunków Iodotropheus sprengerae lub L. caeruleus). Z góry dzięki za pomoc.
    • https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/1sZeDd/ Tutaj , przeważnie młode małe ryby chociaż też czasami są ogłoszenia z dorosłymi osobnikami.
    • Jest jeszcze Tanganika Konin, mają też malawi https://www.tanganika-konin.pl/oferta/ryby/ i Luk & Raf https://www.cichlid.pl/
    • Cześć, generalnie jestem w podobnej sytuacji, tzn. nie znam aktualnie zaufanych hodowców za bardzo, jedynie po przetrząśnięciu forum ostatnio (temat malawi powrócił po dwóch latach, ostatnio niestety nie dało rady ze względu na chorobę w domu), dowiedziałem się że Jacek z Żor jest (chyba, że coś się zmieniło) zaufany (jego strona), tak samo ta hodowla z Czech (ale przesyłka byłaby u nich raczej dość droga).  Z zaufanych sklepów był jeszcze Tan-mal, ale nie wiadomo czy uda im się w ogóle powrócić na rynek, mają remont od mniej więcej początku 2025...
    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.