Skocz do zawartości

cos innego w akwa z pyszczakami


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gąbki - jak już się zaaklimatyzują potrafiły przetrwać. Niestety posiadałem tylko krajowe gatunki, i bez odpowiedniego zimowania padały.



a skad ty gabki wziales ?? masz jakies foto ??



fotek nie mam. W czasach kiedy je regularnie miewałem, nie miałem własnego aparatu. Jeśli Cie interesują, chcesz zobaczyć jak wyglądają w naturze, to tu: http://www.nurkomania.pl/fauna_gabki.htm


Są bardzo pospolite w naszych wodach. W wielu zbiornikach można je znaleźć, nawet są w rzekach, np. Warta, Odra

Opublikowano

Gąbki - jak już się zaaklimatyzują potrafiły przetrwać. Niestety posiadałem tylko krajowe gatunki, i bez odpowiedniego zimowania padały.



a skad ty gabki wziales ?? masz jakies foto ??



fotek nie mam. W czasach kiedy je regularnie miewałem, nie miałem własnego aparatu. Jeśli Cie interesują, chcesz zobaczyć jak wyglądają w naturze, to tu: http://www.nurkomania.pl/fauna_gabki.htm


Są bardzo pospolite w naszych wodach. W wielu zbiornikach można je znaleźć, nawet są w rzekach, np. Warta, Odra



ta zolta 3cia od gory kozacka wyglada jak koralowiec :) ale skad takie cus zakosic hmmmm:) ....

Opublikowano
ta zolta 3cia od gory kozacka wyglada jak koralowiec :) ale skad takie cus zakosic hmmmm:) ....


hehe, te akurat najpospolitsze i żyją na płytkich stojących lub wolno płynących wodach.


A u sie mam Dreisena polymorpha:

ba538830ab984777.jpg


A co do gupiczki z pysiami. Nie demonizowalbym ich aż tak bardzo. Jakiekolwiek dopuszcenie nowych ryb, to zwykle śmierć dla nich, ale jeśli są od początku, a akwarium odpowiedniej wielkości, a rybcia zajmuje zupełnie inną niszę niż one, ma bardzo duże szanse przetrwać. Nie należy jednak zapominać skąd się bierze opinia dotycząca ich agresywności. I jeśli traktujemy gupiczkę jako karmę, to niech se pływa.

Opublikowano

Redziki są własnie mniej więcej wielkości gupiczki i dlatego jesli się zapuszcza pomiędzy pysie to własnie pomiędzy nimi pływa.

Najczęściej jednak, jak kolega wspomniał zajmuje zupełnie oddzielna przestrzeń niż pyszczaki tzn. przy powierzchni.

Jednak redy doszły do obsady jako ostatnie, sa najmniejsze i nie o nie się martwię.

Moja obsada to:

Melanochromis auratus - 4 szt (3+1) - samiec w końcowym etapie przebarwienia

Melanochromis cyaneorhabdos "Maingano" - 6 szt.

Pseudotropheus socolofi - 5 szt

Labidochromis caeruleus - 4 szt

Pseudotropheus saulosi - 7 szt. co najmniej 2 samce jeden wyraźny i jeden prawdopodobny

Maylandia estherae - 4 szt.

Ancistrus dolichopterus - 2 szt zbrojnik niebieski

Gupiczka - 1 szt:)


Co do tego czy traktuje ją jako pokarm napiszę tak:

Przez pierwsze 2 dni traktowałem ją jako dodatkową rybkę będąc w błogiej niewiedzy.

Potem trochę poczytałem i zacząłem ją traktować jak pokarm :(

Teraz mam do niej sentyment i stawiam na nia że jednak przeżyje.

Zgadzam się z przedmówcą co do tego że pysie są po prostu z nia od poczatku i dla tego ja akceptuja, jesli jednak pewnego dnia zniknie na pewno sie przyznam i o tym napisze.

Opublikowano

Moja obsada to:

Melanochromis auratus - 4 szt (3+1) - samiec w końcowym etapie przebarwienia

Melanochromis cyaneorhabdos "Maingano" - 6 szt.

Pseudotropheus socolofi - 5 szt

Labidochromis caeruleus - 4 szt

Pseudotropheus saulosi - 7 szt. co najmniej 2 samce jeden wyraźny i jeden prawdopodobny

Maylandia estherae - 4 szt.

Ancistrus dolichopterus - 2 szt zbrojnik niebieski

Gupiczka - 1 szt:)



I to wszystko trzymasz w 200l?Ja bym się zaczął martwić redukcją do 1 gatunku max.2 i siłą rzeczy pożegnał z gupiczką...

Opublikowano

a ja bym dodał jeszcze jakąś non-mbunę

wtedy będzie bardzo ładnie i kolorowo

aha

i jeszcze jakiegoś drapieżnika, bo jak zaczną się trzeć to będzie dużo młodych

ale takie ładne kolorowe akwaria z wielopokoleniową rodzinką są piękne

brrrr

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.