Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
a co do miesozercy a roslinozernej mbuny dac sie da wkoncu dzisiejszy rynek oferuje pokarmy odpowiednie dla wszystkich mbuna np: hikari staple +hikari exel+spirulina super forte i raz w tygodniu oczlik dieta wywazona i bezpieczna zarowno dla roslinozercow jak i miesozercow mbuna

Czy to nie ty miałeś problem z demasoni, wynikający prawdopodobnie z karmienia ich "mięsem" ?


tak samo da sie trzymac bojownika w kuli bez filtracji bo jest rybka labiryntowa

wat? Do czego służy narząd zwany labiryntem? Zapewne koledze coś się pomyliło, lub zbytnio uprościł.W kuli to można trzymać np. cukierki.[/quote:zka696nv]


Z demasoni mialem problem,ale wynikalo to raczej ze zlej jakosci wody(zaswiezego zbiornika) juz nie mam;) nie jestem za trzymaniem miesozercow z roslinozercami ,tak samo bojownika w kuli(ktory jest skrajnym przykladem) ale nie twierdze ze sie nie da i raczej bylo to pisane z lekka ironia pozostawiajac czytelnika kwestje interpretacji...


p.s co do ryb labiryntowych -natura wyposażyła je w specjalny organ, który w mniejszym lub większym stopniu przejmuje od skrzeli funkcję oddychania. Narząd ten labirynt (stąd nazwa ryb), umieszczony jest na przedłużeniu komory skrzelowej w szczytowej części pierwszego łuku skrzelowego.

Każda ryba labiryntowa, co jakiś czas którego okres zależny jest od rodzaju ryby; połyka znad powierzchni wody banieczkę powietrza -taka ryba jest bojownik- najpierw proponuje wyposazyc sie w wiedze a pozniej sie wypowiadac ...

Opublikowano
tak samo da sie trzymac bojownika w kuli bez filtracji bo jest rybka labiryntowa


Elozox, labirynt służy do oddychania, ale czy twierdzisz filtracja służy do napowietrzania?


Co do akwarystów amerykańskich, to nie chcę generalizować, ale generalizując :twisted: często do teraz mają dosyć odmienne podejście do akwarystyki niż my i rzeczy, które u nas budzą oburzenie, u nich budzą zachwyt.


Co do trzymania ryb, agresywnych i terytorialnych ryb z różnych biotopów, to istotną kwestią jest, czy pyszczak z Malawi będzie potrafił prawidłowo odczytać mowę ciała (np. po ubarwieniu) Tropheusa? Czy zrozumie, że jego barwa mówi "ja tu jestem szefem i jak wejdziesz na mój teren to zrobię ci KO"?

Opublikowano
wiedza i moda może się zmieniła ale chodzi nam przecież o samopoczucie i zachowanie ryb w takim zbiorniku a te pewnie się nie zmieniają po 10 latach


Gratuluję logiki.

Tak- wiedza się zmieniła, szczególnie na temat tego jak wygląda samopoczucie (zostańmy przy tym, prawie kolokwialnym określeniu) się zmieniła.


tak i dlatego ich fatalna kondycja pozwala na obdarowanie hodowcy swoim potomstwem


Przyrost naturalny w Szwecji jest niższy niż w Sudanie. Idąc tropem Twojej logiki należy wysnuć wniosek, że w Sudanie są lepsze warunki życia.


Pyszczaki m.in. charakteryzują się małą prokreacją na tle innych ryb, a ma to związek z wychowywaniem młodych i ich dużą, relatywnie przeżywalnością. Tak to już jest, że natura "złe" warunki rekompensuje dużą "rozmnażalnością".


gratuluję znajomych


Nie mylmy pojęć. Znam, w pewnym ograniczonym stopniu, gościa który pragnie całkowicie nonsensownie i bezcelowo łączyć na siłę trofeusy i ryby z Malawi. Prosi o rady, choć ich w ogóle nie potrzebuje bo jest z kasty Wszechwiedzących, którzy uczyć się nie muszą i nie potrzebują. Znam, ale nie jest to mój znajomy. Nie mylmy znajomych, z tymi co poznajemy- oki?


ale pewnie ludzie z CRC też pewnie nie zapinają pasów


Być może. Wiesz, że tak nie robią? W USA jest to nagminne, also nie jest to wykluczone. Wszak przeszkadzają im w tym grube bandziochy i kubki z Maka.


da sie trzymac bojownika w kuli bez filtracji


A czego Twoim zdaniem się nie da?

Przemyśl możliwość wykupienia domeny www.dasie.pl i zrób tam forum o tym co się da. My tu raczej staramy się propagować to "jak się powinno" i "jak nie należy".



Panu który założył ten topik nie zabronimy trzymać rybek tak uważa, bo faktycznie da się. Może dorzucić też kiryski- da się, a w sumie i paletka, taka hodowlana, też się da.


Tylko po co zadawać pytania, nie chcąc słucyhac odpowiedzi? Też dlatego, że się da?

Opublikowano
tak samo da sie trzymac bojownika w kuli bez filtracji bo jest rybka labiryntowa


Elozox, labirynt służy do oddychania, ale czy twierdzisz filtracja służy do napowietrzania?


Co do akwarystów amerykańskich, to nie chcę generalizować, ale generalizując :twisted: często do teraz mają dosyć odmienne podejście do akwarystyki niż my i rzeczy, które u nas budzą oburzenie, u nich budzą zachwyt.


Co do trzymania ryb, agresywnych i terytorialnych ryb z różnych biotopów, to istotną kwestią jest, czy pyszczak z Malawi będzie potrafił prawidłowo odczytać mowę ciała (np. po ubarwieniu) Tropheusa? Czy zrozumie, że jego barwa mówi "ja tu jestem szefem i jak wejdziesz na mój teren to zrobię ci KO"?



Prawidlowo zamontowana mocna filtracja poza oczyszczaniem mechanicznym ,biologicznym czy chemicznym wprowadza takze tafle wody w ruch co za tym idzie napowietrza ja, nie wspominajac juz o deszczowniach ,ktore mozemy zainstalowac, wiec tak sluzy takze do napowietrzania ...

przyklad bojownika w kuli bez filtracji- jest skrajnym przykladem , stosowanym w praktyce - potepiam to, wiec glupie uwagi typu, sie da i zglos sie do klubu sa glupie...

p.s Proponuje nie lapac za slowka a wiecej czytac ze zrozumieniem.

Opublikowano
tak samo da sie trzymac bojownika w kuli bez filtracji bo jest rybka labiryntowa


Elozox, labirynt służy do oddychania, ale czy twierdzisz filtracja służy do napowietrzania?




Prawidlowo zamontowana mocna filtracja poza oczyszczaniem wprowadza tafle wody w ruch co za tym idzie napowietrza ja, nie wspominajac juz o deszczowniach, wiec tak sluzy takze do napowietrzania ...



Widzę, że nie zrozumiałeś o co mi chodziło. Bojownikowi filtr nie jest potrzebny po to, żeby mu napowietrzał wodę, tylko żeby mu ją filtrował. To jest jego główna funkcja i dlatego jest on niezbędny w akwarium z rybami, nawet z bojownikiem.


To tak jakbyś mówił, że komórka służy do robienia zdjęć, dlatego fotograf na moim ślubie wcale nie potrzebował aparatu fotograficznego.

Opublikowano
A czego Twoim zdaniem się nie da?,

Człowieku postaraj się opisywać cytaty bo akurat ten o bojowniku w kuli nie jest mój a wyszło inaczej


Wiecie co, pora zakończyć te durne przepychanki bo niektórzy odwracają kota ogonem i wychodzi na to, że nie czytają dokładnie tego co kto napisał i powoli wychodzi na to, że jestem zwolennikiem trzymania czegokolwiek z czymkolwiek i byle jak, a ja, jak już napisałem prędzej nie jestem zwolennikiem mieszania biotopów ale potrafię zrozumieć wizję innych odnośnie akwarystyki a odnoszę wrażenie, że niektórzy z forum są ponad wszystkimi i tylko ich wizja jest słuszna, modna i idealna dla ryb jakie hodują - chyba potraficie z nimi rozmawiać, że wiecie kiedy mają najlepsze samopoczucie a kiedy nie.

Nie mam pojęcia ile lat zajmujecie się akwarystyką i jakie gatunki przewinęły się przez wasze akwaria ale pewnie to nie ważne bo i tak macie jedyną słuszną rację - pewnie wiele razy porównywaliście zachowania różnych pyszczaków w różnych obsadach łącząc je czasami z rybami z innego podobnego biotopu i ryby wam powiedziały, że było im gorzej.


Nawet w bardzo niesprzyjających waronkach ryby walcza o zachowanie gat, z tad tarlo

ja mam inne doświadczenia ale nie będę wywoływać kolejnej niepotrzebnej burzy


co za tym idzie odwzorowaniu biotopu i obserwacji naturalnych zachowan

jeżeli twoim zdaniem do tarła dochodzi nawet w złych warunkach to ciekawe ile tych naturalnych zachowań do obserwacji pozostało w przypadku akwarium? może to jak ryby kumulują się przy szybie na widok ręki wsypującej jedzenie, albo to jak np. P. sp. "acei"

szukają pożywienia w swój najczęstszy sposób skubiąc glony porastające zatopione drzewa i ich konary - jaki jest komentarz jeżeli ktoś zaprezentuje korzenie w malawi?, albo może zaobserwujesz aulonocarę kiedy w charakterystyczny sposób zawisa kilka metrów nad piaskiem próbując wyczuć ruch bezkręgowców w nim zakopanych.....nie bo zagłuszy jej wszystko turbina pracującej pompy - swoją drogą czy ktoś zastanawiał się jakie jest samopoczucie ryb, które pływają w zbiorniku z kilkoma szumiącymi nieprzerwalnie turbinami? pewnie nie którzy wiedzą bo przecież są wszechwiedzący


Słuchajcie nie ma co się droczyć bo łączy nas wspólna pasja, na szczęście są jeszcze akwaryści z którymi można porozmawiać ale niestety są i tacy, którzy mają swoją jedyną i niezaprzeczalną rację i mogą być modni stawiając baniak niejednokrotnie z plastikowymi skałami poukładanymi tak aby ładnie wypadły na zdjęciu.

Opublikowano
Człowieku postaraj się opisywać cytaty bo akurat ten o bojowniku w kuli nie jest mój a wyszło inaczej


Może naucz się czytać, miast innych pouczać, wtedy zauważ kto z kim rozmawia i problem z głowy.


Wiecie co, pora zakończyć te durne przepychanki


Jeżeli uważasz je za durne to;

primo- po co rozpocząłeś?

secundo- po co kontynuujesz?


zrozumieć wizję


Wizję? Aaa ha. Z wizjami polemiki faktycznie nie należy prowadzić. Wizje umykają technicznym określeniem, prawom fizyki i normatywom.


chyba potraficie z nimi rozmawiać


Nie, ale myślę że po wizjach możesz też już rozmawiać z rybami.


to nie ważne


Owszem, ważne. Jednakże jak mniema i wnioskuje z tego co piszesz, dla Ciebie jest nieważne i rozumiemy również Tą Wizję.


A teraz wróć stronę nazad i przeczytaj mój pierwszy post, zanim zaczniesz snuć durne teorię zamiast wizji.

Opublikowano
i tylko ich wizja jest słuszna, modna i idealna dla ryb jakie hodują - chyba potraficie z nimi rozmawiać, że wiecie kiedy mają najlepsze samopoczucie a kiedy nie

Ależ tu chodzi tylko o zachowanie pewnego wypracowanego przez wspólne doświadczenie wielu akwarystów marginesu bezpieczeństwa, między tym co da się, co można a tym czego robić w akwarium się nie powinno. Nie wnikając w kwestie tego czy i na ile wiemy co na to ryby (a można się domyślać, bo mówią o tym zachowaniem, ubarwieniem, tempem wzrostu..) im ten margines jest większy, tym lepiej. To chyba wystarczająco logiczny powód, żeby chcieć zapewnić lepszą jakość wody, więcej przestrzeni życiowej dla ryb, w końcu gatunki z malawi bez trofeusów i gibicepsów :)

Ale jeśli ktoś chce jechać po bandzie i wyważać otwarte drzwi, to jego problem.


nie bo zagłuszy jej wszystko turbina pracującej pompy - swoją drogą czy ktoś zastanawiał się jakie jest samopoczucie ryb, które pływają w zbiorniku z kilkoma szumiącymi nieprzerwalnie turbinami?

Jasne że zastanawiało mnie to, ale nie doszedłem do żadnych wniosków. Zagadnienie bardzo ciekawe. Ktoś przeprowadzał badania? Trzeba by to sprawdzić doświadczalnie.

Opublikowano

dobra ostatni raz bo nie wytrzymałem


A teraz wróć stronę nazad i przeczytaj mój pierwszy post, zanim zaczniesz snuć durne teorię zamiast wizji.

dokładnie zrób to samo i zobacz moją pierwszą wypowiedź w tej sprawie i zobacz kto pierwszy zaczął głupio pisać złośliwe uwagi - chodzi o te twoje słoiki i koty w butelkach


tak jak wspomniałem mam pewne doświadczenie i obserwacje, z których doszedłem do wniosków o których nikt nawet nie chciał rozmawiać a jedynie stwierdziliście, że wy macie rację i ktoś kto łączy te biotopy jest grzecznie mówiąc nienormalny, padło nawet stwierdzenie, że nie etyczne jest takie zachowanie (zaraz do tego wrócę). Przygodę z malawi zacząłem prawie 11 lat temu, po 2 latach pojawiła się również tanganika (oczywiście w osobnych zbiornikach), niestety po kolejnych 3 latach z przyczyny powiększającej się rodziny i zmian lokalowych pozostała tanganika, aż do początku tego roku kiedy znowu powracam do malawi. Były przypadki, że czasami podczas zmian zbiorników czy likwidacji przy przeprowadzce łączyłem czasowo ryby z tych dwóch jezior i na tyle co zaobserwowałem to przy odpowiedniej konfiguracji czyli obsadzie nic się nie działo negatywnego w zachowaniach ryb.

A wracając do etyki, którą ktoś wywołał to pomyślcie sobie co akwarystyka domowa ma wspólnego z etyką - chyba niewiele. Wyobraźmy sobie takie dwa przypadki:


Akwarysta kupuje np te przytoczone już wcześniej Aulonocary ale z odłowu - uzbierał sianko i zdecydował się. Czyli taka Aulonocara, która na przykład na 30m pod wodą wisi sobie w toni, w zupełnej ciszy, przytłumionym świetle (mam tę przyjemność, że czasami nurkuje i wiem jak jest już na 15 czy 20 metrach) i używając bardzo czułej linii bocznej stara się wychwycić najmniejszy ruch robala w piasku ale nagle pewnego dnia trafia do worka i ląduje u akwarysty w pięknym akwarium. Już nie znajdzie nic przeczesując piasek, nic nie wyczuje z wyjątkiem pracy pomp i wyrzucanej pod ciśnieniem wody, mało tego światło zasilane prądem zmiennym dalece inne niż naturalne (bo nie wiemy jak ryby je postrzegają) już nie tli się w oddali ale daje czadu z wysokości np. 50 cm nad nią (przecież musi ładnie wyglądać), instynktownie nauczona pobierania pokarmu z podłoża nagle musi patrzeć jak spada z góry, gdzie świetlówki porządnie dają czadu. No ale co tam może popłynie w inny rejon, zanurzy się - nie da rady, no to może przed siebie - nie da się (szyba), może jakiś cichy kącik - nie da się. Ale przed szybą szczęśliwy akwarysta, który zbudował piękne akwarium odtwarzające biotop i czeka na jej charakterystyczne, naturalne zachowania.


Inny kolega idzie do sklepu, zaczyna dopiero przygodę z pyszczakami, kupuje np. T. duboisi, L. caeruleus, i tego wspomnianego gibicepsa. Wszystkie zakupione ryby wychowały się u sklepikarza w akwarium bez piasku, skałek, jak miały odrobinę szczęścia to nie zostały wydłubane z pyska matki (nie dotyczy gibicepsa) przy pomocy wykałaczki i umieszczone w inkubatorze. Nabywca urządza akwarium na tyle ile pozwalają mu własna wyobraźnia i znikoma wiedza na ten temat, wkłada dużą ilość skałek, sadzi kilka anubiasów bo dowiedział się, że są odporne na ugryzienia bardziej od innych roślin. Ale pewnego dnia trafia na forum do fachowców znających temat i zamiast uzyskać pomoc od tych co mają trochę doświadczenia dowiaduje się, że jego ryby czują się fatalnie w jego akwarium a on sam wykazuje zachowanie nieetyczne, a jego duboisi to nie pyszczaki.


To, że ktoś w sposób przemyślany (po uzyskaniu pomocy) połączy odpowiednie gatunki z tangi i malawi nie czyni z niego gorszego akwarysty.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
    • Generalnie chodzi o konstrukcję samego komina. Wklejasz standardowy komin, ale nieco niższy (górna krawędź musi być poniżej lustra wody) i obudowujesz go drugą ścianą, która u góry musi wyjść ponad taflę wody, a dół zostawiasz otwarty i wklejasz grzebień. Mniej więcej tak w dużym uproszczeniu  
    • Po śmierci Jarka firma została sprzedana. Ta spirulina to był chyba jakiś "patent" Jarka, on to porcjował i wysyłał, więc po sprzedaży nikt chyba tego nie ciągnął.
    • Sumpa też da się zbudować z zasysem z dna 😉
    • No właśnie... Też mnie to ciekawi, gdybym miał sumpa to musiałbym ręcznie te kupy odmulaczem usuwać, ewentualnie dobrze zagruzować tak że te kupy będą niewidoczne w gruzach się rozkładały.
    • Cześć, Przesiadam się z dotychczasowego akwarium 180x50x50 na nowe 220x70x50 (zmiana z 450 na 770 litrów) i mam dylemat odnośnie filtracji. Do tej pory korzystam z dwóch kubełków Aquael Ultramax 2000 i jestem zadowolony, bo woda klarowna i brak zalegających odchodów na dnie. Oczywiście wiem, że wydajność sumpa byłaby nieporównywalnie większa, ale jak zakładam, nie ma on szans zaciągać odchody ryb z podłoża, a jak wiadomo w Malawi ich produkcja jest na wysokim poziomie Zastanawia mnie więc jak osoby posiadające sumpa radzą sobie w tym aspekcie, aby widok zalegających zwałów rybich kupek na białym piasku/żwirku nie psuł estetyki zbiornika - czy odmulacie dno niemal codziennie, czy dodatkowo stosujecie jakieś filtry zewnętrzne z wlotem zasysającym wodę blisko dna? Ale przy takiej długości nie ma chyba szans, aby jeden taki filtr załatwił całą sprawę, więc dodatkowo jeszcze cyrkulatory...? Ostatnio w swoim obecnym akwa (180 cm długośći), na próbę wlot zasysający wodę jednego filtra przeniosłem z dołu zbiornika do góry pod samo lustro wody, aby zasymulować działanie sumpa, natomiast wlot drugiego filtra pozostał bez zmian przy dnie. I już po pierwszej nocy zobaczyłem na dnie mnóstwo zalegających na piasku odchodów, widok nieobserwowany przeze mnie od dawna. Co dało mi jeszcze więcej do myślenia, jakby to wyglądało, jeśli w dużo dłuższym zbiorniku postawiłbym tylko na sumpa?  Stąd moje pytanie do użytkowników sumpów, jak sobie radzicie z oczyszczaniem dna? 
    • A szkoda, bo moje ryby przepadały za northfin. Kiedyś chyba @BombeL organizował jakiś zakup grupowy pokarmów northfin.
    • Ok dzięki  ale zapytam jeszcze o spirulina z  Fisch Magic jak mogę  ją  zamówić  kontakt  znaleziony w internecie nie aktualny, ktoś  wie?  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.