Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,


od jakiegos czasu zainteresowal mnie temat zbiornikow z non-mbuna z samymi samcami. Czy ktos z Was mial doczynienia z takim akwarium? Glownie nurtuje mnie problem agresji i wybarwienia ryb. Rozwazam aulonocary, protomelasy i scienochromisy.


Z gory dziekuje za posty informujace o niezgodnosci z natura takiej obsady i o nieszczesciu ryb spowodowanego brakiem kobiet.

Opublikowano

No cóż nie zastosuje się do twojej prośby i na początku powiem ze jest to nie zgodne z naturalnym środowiskiem ryb.

Raczej na tym forum nie miał nikt do czynienia z akwarium tylko samcowym chociaż był poruszany podobny temat chyba przez "mutra" samiec Fryeri jako eliminator narybku z tego co dobrze kojarzę to temat nie przyjął się ogólnym przyklaśnięciem, tak tez podejrzewam że w tym temacie będzie podobnie.


Zadam ci pytanie oczywiście bez urazy ale skoro zdecydowałaś się na pielęgnice z jeziora Malawi i wiesz jakie jest naturalne środowisko i zachowanie tych ryb to dlaczego chcesz złamać wszystkie zasady? i co kieruje tobą przy podjęciu takiej decyzji tylko samce. Jeśli to co pisałaś czyli strach o krzyżówki i walki to tak jak ci powiedziałem przy dobrze dobranej obsadzie z krzyżówkami nie masz żadnego problemu a walki no cóż to w końcu to pyszczaki wszyscy wiedzą jak się te ryby zachowują.


Jeśli chodzi o mnie to nie mam doświadczenia z akwarium tylko samcowym ale moim zdaniem nie wszystkie samce ci się wybarwią bo niby dlaczego maja to zrobić skoro nie będzie samic. Co do agresji to moim zdaniem trudno jest określić jak to będzie czysto teoretycznie rzecz biorąc nie powinno być problemu z agresją bo ryby nie będą odbywały tarła czyli nie będą broniły swojego terytorium.


Jestem przeciwny zakładaniu takiego zbiornika jest to wbrew wszystkim zasadą. Jeśli natomiast nie lubisz widoku dwóch walczących ryb lub masz problem z narybkiem (który niestety jest nieunikniony) to proponuje nie zakładać akwarium z pielęgnicami jeziora Malawi.

Opublikowano

Proponuje nie wypowiadanie sie w tematach o ktorych nie ma sie pojecia. Nigdzie w naturze nie widzialam filtrow, grzalek, pomp cyrkulacyjnych, szyb odgradzajacych ryby. Nie zyja one tez na powierzni 2m2, w obecnosci tla ze styropianu pomalowanego ceresitem. Hikari i dainichi tez im nie spadaja wprost do pyskow. Moim celem nie jest dazenie do idealnego odwzorowania natury, chce "tylko" zapewnic rybom dobre warunki.


Nie lubie podejscia z cyklu: "WYDAJE mi sie, ze to tragiczne", nicto ze nie jest to poparte zadna wiedza. Podobnie urokliwa jest ocena osoby na podstawie jednego posta i poradnictwo z serii: "to nie zakladaj malawi". Wiem jak sie zachowuja pyszczaki, ba hoduje te ryby dluzej niz Ty.


Tak na marginesie: pleco i gibbi w malawi to jest dopiero super pomysl...


Zakladajac ten temat chcialam uzyskac tylko informacje dotyczace agresji i wybarwienia ryb w takim zbiorniku. Nigdzie nie wspomnialam, ze chce zalozyc takie akwarium, ale interesuja mnie relacje miedzy rybami w all male tank. Nie uwazam, ze taki uklad to meczenie ryb. Ludzie decyduja sie na koty, a jakos nie daja im zezrec swojego chomika. Decyduja sie na psy, a w wiekszosci nie rozmnazaja ich. Ba, sami sie kontrolowanie mnoza, wszystko wbrew naturze.


Rozumiem, ze zbiorniki z samymi samcami nie sa powszechne w Polsce i kazdy uklad inny niz haremik jest kontrowersyjny. IMO glowna wada takiego ukladu w akwarium to brak mozliwosci obserwowania tarla. Poza tym wydaje mi sie, ze w takim akwarium ryby plywaja bezcelowo jak neonki ;) Czasem jedna druga pogoni i tyle. Choc moge sie mylic, bo rozwiazania takie znam tylko ze zdjec, filmikow i opisow.


kunta- dziekuje za linka. Czytalam juz ten artykul. :] Liczylam na to, ze ktorys z klubowiczow ma dostep do akwarium-wizytowki, w ktorych czesto sie umieszcza same samce. Widzialam cos takiego w 2 firmach, ale nie wypada zapytac jak te ryby sie tam chowaja, z reszta podejrzewam ze nikogo to nie interesuje.

Opublikowano

Rozważałem all-male (lub "zbiornik niemiecki" ;) ) w 375 z auloncarami jednego gatunku. Ostatecznie nie zdecydowałem sie ale głównie dlatego, że żal mi było oddawać swoje Redy.

Temat samotnego sciaenochromisa upadł ze względu na wielkość akwarium. Co do funkcjonowania takiego zbiornika to widziałem zbiornik 375 z trzema samcami auloncary (nie orientuje sie jakiej) wg. właściciela funkcjonuje bezproblemowo, ale nie mogę tego potwierdzić bo widziałem go tylko raz.

Opublikowano
Proponuje nie wypowiadanie sie w tematach o ktorych nie ma sie pojecia. Nigdzie w naturze nie widzialam filtrow, grzalek, pomp cyrkulacyjnych, szyb odgradzajacych ryby. Nie zyja one tez na powierzni 2m2, w obecnosci tla ze styropianu pomalowanego ceresitem. Hikari i dainichi tez im nie spadaja wprost do pyskow.


ewaise, bez urazy, ale jestes strasznie kontrowersyjna osoba. wchodzisz do klubu jak "mlody bog", proponujesz zmiany, nowe tematy o tworzeniu szkla itd. nawiasem mowiac nie majac do tego "prawa", gdyz nie jestes czlonkinia. wstap do klubu - podyskutujemy.to taki maly OT.


kolega napisal, ze wydaje sie.. dlaczego ? dlatego, iz nikt z nas nie ma takiego baniaka - male only. ale jezeli nie chcesz poczytac zdania, co o tym myslimy - po co zakladasz watek. dlaczego nie mamy samczego baniaka? poniewaz kazdy z nas chce odwzorowac naturalny biotop. czepiasz sie grzalek, dainichi - to takze jest proba odwzorowania biotopu oraz naturalnego zachowania ryb, pokazania pieknych barw. co? moze sie nie zgodzisz?


takie akwa jest ladne do biura, restauracji, gdzie klient wchodzi, wypije/zje i wychodzi. czasem rzuci oko na PIEKNE BARWY. dlaczego tak napisalem? gdyz celem zbiornikow all male jest pokazanie barw samcow, ktore jak wiadomo sa duzo ladniejsze od samic. przy odpowiednim doborze gatunkow, agresja sie rozlozy, cos jak "kontrolowanie przerybienie". ryby beda krecic sie w kolko, gdyz nie maja "o co" walczyc". i to chyba tyle.

a..jeszcze jedno - jezeli chodujesz pyszczaki dluzej niz kolega, to po co zakladasz watek ? ja choduje je dluzej niz ty i co ? mam wtedy nie odpowiadac ?

pozdrawiam.

Opublikowano

nie wiem co się ostatnio dzieje ale strasznie wszyscy drażliwi :)

choć muszę przyznać że coraz częściej czytam posty typu:

czy mogę trzymać ...... i proszę nie pisać że nie.

Po co szukać dyskusji skoro chce się sluchać tylko pochlebstw.

Więc może wtedy warto zalożyć swoje forum?

Wtedy zobaczysz czy przynależność do klubu to tylko skladki czlonkowskie.

Fajnie jest wjechać komuś "z butami" uważać że jak się cokolwiek zaproponowalo to wszyscy inni muszą przyjąć ten pomysl. Pamiętaj że niejesteś jedyną osobą i powinnaś liczyć się ze zdaniem innych.

Co do biorników z samymi samcami - wątpię czy na tym forum znajdziesz popleczników czegoś takiego - proponuję więc fora w USA lub Niemczech.

Opublikowano

Hmm. Pax między chrześcijany :mrgreen:

Dyskusja jest motorem postępu :wink:

To tak na początek:)

A co do tematu , widziałem , ładne , kolorowe i tylko co to za życie(z punktu widzenia samca) bez kobitek?

Do takich baniaków , specjalnie wpuszcza się kilka samic , na 20-30 samców , aby ładniej się wybarwiały.

Jeśli chodzi o agresję , no cóż , nie ma się o kogo lać , to i samce się nie leją, no w każdym bądź razie , o wiele mniej.

Moje zdanie(jesli chcesz je poznać) , jest takie:

wsadź na początek z 10samców aulonek , i nic więcej , przekonasz się , że poza kolorami , nic ciekawego sie nie dzieje:(

Potem dołożysz samice i .... się zacznie życie.

Opublikowano

Dla mnie dyskusja to cos innego, niz przypisanie zdan ktore zostaly niewypowiedziane i porada: "nie zakladaj malawi".


Bynajmniej nie oczekiwalam pochwal zbiornikow all male. Ciekawilo mnie natomiast, czy opisywany na forach brak agresji i pelne wybarwienie ryb to prawda. Niestety czesto w necie pisza "specjalisci", ktorzy maja ryby 2 misiace i staja sie juz ekspertami. A dla mnie interesujace jest to, czy uklad z samymi samcami sprawdzi sie przez kilka lat. Wyczytalam, ze do takich zbiornikow wpuszcza sie 2-3 samice, zeby samce utrzymywaly swe barwy, czyli nijak sie to ma do all male tank... W zbiornikach z ukladem haremowym czasem sie zdarza, ze samiec najslabszego gatunku sie nie wybarwi. Wiec czemu mialyby sie wybarwic wszystkie samce w zbiorniku all male? Agresja u pyszczakow (non-mbuna) determinowana jest tylko walka o samice?


Poza tym niektorzy z Was potwierdzili moje obawy o "efekt neonka", czyli "bezmyslnie" plywajacych po akwarium ryb.


To ze taki uklad jest wbrew naturze, to jasne. IMO nikt nie bedzie mial w tej kwestii zadnych watpliwosci, wiec po co o tym pisac...


Natomiast nie zgodze sie, ze idealnym odwzorowaniem natury jest karmienie drapieznikow platkami i granulkami. Ktos tu karmil je podrosnietym narybkiem pyszczakow (czyli jak najbardziej zgodnie z natura) i polecialy gromy... Co nie zmienia faktu, ze podawanie platkow i granukow rybom nie szkodzi.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.