sabotage Opublikowano 21 Listopada 2009 #1 Opublikowano 21 Listopada 2009 Zasadniczo to po co Wam te same pokarmy w innych opakowaniach?
mutra Opublikowano 21 Listopada 2009 #2 Opublikowano 21 Listopada 2009 Zasadniczo to po co Wam tyle tych pokarmów No ale to już temat na bardziej zaawansowaną dyskusję
szulo Opublikowano 21 Listopada 2009 #3 Opublikowano 21 Listopada 2009 Zasadniczo to po co Wam tyle tych pokarmów No ale to już temat na bardziej zaawansowaną dyskusję Wychodzę z założenia takiego zastanawialiście się jak byście się czuli i wyglądali jak przez dwa trzy lata byście jedli codziennie tylko ten sam ser lub kiełbasę lub pasztet. Moim zdaniem in bardziej urozmaicone pożywienie tym lepiej oczywiście trzeba się trzymać zasad i nie podawać za dużo pokarmu.
mutra Opublikowano 21 Listopada 2009 #4 Opublikowano 21 Listopada 2009 Przykład podany przez Ciebie jest z gruntu nierzeczowy drogi kolego Ponieważ porównujesz pasztet ,który z natury swej jest pokarmem niekompletnym i niezbilansowanym, z paszą w założeniu (i zazwyczaj również w praktyce ) kompletną i zbilansowaną. To po pierwsze. A po drugie zwierzęta, poza nielicznymi wyjątkami (np. koty) nie mają potrzeby urozmaicania i "dosmaczania" karmy. Większość zwierząt nie dysponuje nawet możliwością pełnego rozpoznawania zestawu podstawowych smaków. Kwestię oceny jakości karmienia przy zastosowaniu kilku karm jednocześnie pomijając. BTW: było kilka doświadczeń na ludziach z jedzeniem "zbilansowanej papki" przez dłuższy okres czasu przy okazji programów kosmicznych i wojskowych.
danielj Opublikowano 21 Listopada 2009 #5 Opublikowano 21 Listopada 2009 Wychodzę z założenia takiego zastanawialiście się jak byście się czuli i wyglądali jak przez dwa trzy lata byście jedli codziennie tylko ten sam ser lub kiełbasę lub pasztet. Moim zdaniem in bardziej urozmaicone pożywienie tym lepiej oczywiście trzeba się trzymać zasad i nie podawać za dużo pokarmu. Poza tym większość tych pokarmów , to właśnie ten sam pasztet tylko w co inne opakowany i z większą lub mniejszą ilością popiołu:)
szulo Opublikowano 21 Listopada 2009 #6 Opublikowano 21 Listopada 2009 Kwestię oceny jakości karmienia przy zastosowaniu kilku karm jednocześnie pomijając. Właśnie dlaczego to pomijamy? Ja np stosuje kilka karm i efekty widzę, oczywiście nie robiłem doświadczeń na tych samych rybach z mniejszą i jednolitą ilością pokarmu ale ten efekt, który mam teraz mnie zadawala.
danielj Opublikowano 21 Listopada 2009 #7 Opublikowano 21 Listopada 2009 Ja np stosuje kilka karm i efekty widzę, oczywiście nie robiłem doświadczeń na tych samych rybach z mniejszą i jednolitą ilością pokarmu ale ten efekt, który mam teraz mnie zadawala. I takiż sam efekt miałbyś używając 2-4 pokarmów , nie ważne jakiej firmy i w jakiej postaci.
sabotage Opublikowano 21 Listopada 2009 Autor #8 Opublikowano 21 Listopada 2009 Poza tym większość tych pokarmów , to właśnie ten sam pasztet tylko w co inne opakowany i z większą lub mniejszą ilością popiołu:) Jestem za urozmaiceniem pokarmow, ale jak pisal wczesniej daniel i ja - nie widze potrzeby skarmiania takim samym pokarmem roznych marek. Analogia do pasztetu jest taka - urozmaicic OK, wiec zajadam sie 30 rodzajami pasztetu drobiowego roznych firm i z roznych sklepow.
szulo Opublikowano 22 Listopada 2009 #9 Opublikowano 22 Listopada 2009 Ale ja nie napisałem że urozmaicić to znaczy podawać to samo tylko pod inną nazwą. Właśnie chodzi mi zupełnie o co innego.
mutra Opublikowano 22 Listopada 2009 #10 Opublikowano 22 Listopada 2009 Właśnie dlaczego to pomijamy? Ja np stosuje kilka karm i efekty widzę, oczywiście nie robiłem doświadczeń na tych samych rybach z mniejszą i jednolitą ilością pokarmu ale ten efekt, który mam teraz mnie zadawala. I jest ok, ale pytanie czy mogłoby być lepiej. Ja kiedyś stosowałem 8-10 różnych pokarmów. Teraz karmie jednym. Po to żeby mieć pojęcie jak który pokarm wpływa na ryby. Takie porównania pokarmów po 2-3 miesięcznym jednostajnym skarmianiu czasem prowadzą do przydatnych wniosków. U mnie wyszło m.in na to że nie ma różnicy w efektach pomiędzy hikari a super,hiper, mega super dainichi (które kosztuje 3 razy tyle) Tak jak napisał Daniel - większość pokarmów robi się tak samo. Czasem zdarzy się jakaś innowacja (typu beta glukan kilka lat temu czy stabilizowana witamina C kilkanaście lat temu) ale nawet ona po kilku miesiącach pojawia się u konkurencji. Generalnie producentów ogranicza technologia i ekonomia i w jej granicach wszytko jest do siebie zbliżone. Moim zdaniem bardziej rzeczowe niż karmienie kilkoma pokarmami jest zadbanie o uzupełnienie tych substancji które są w nich najbardziej narażone na zniszczenie w procesie produkcji i podczas przechowywania (tj. NNKT i niektórych mikroskładników) Korzystniej będzie mieć jeden pokarm,hodowle karmową i trochę glonów na kamieniach niż półkę zastawiona puchami po 50 zł każda
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się