Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie warta skórka za wyprawkę:)

Oczywiście można to zrobić , wyjdzie trochę taniej , ale.... bezpieczniej mimo wszystko kupić oprawę , choćby przemysłową.

Opublikowano

Ten który ma HQI wie jak bardzo nagrzewa się lampa, wolał bym również nie ryzykować aby nie wzywać straży pożarnej :)

Opublikowano

Może by warto pomyśleć o jakimś chłodzeniu w takim razie, może taki wiatrak jak w projektorze jest cichutki i wydajny. I wtedy wcale niekoniecznie Adam Słodowy może być beeee


PS. Nie koniczynie musi być taka obudowa marketowa, można wykorzystać same styki, szkło a resztę samemu zrobić . Nad chłodzeniem można zapanować, są odpowiednie radiatory i wentylatory, i trzeba się dowiedzieć jak gorąca jest taka lampa, jaką ma temperaturę pracy taka oryginalna w miejscu najbardziej narażonym czyli nad palnikiem, a jaką ma temperaturę taka samoróbka (made in MacGyver ) :D

Wtedy może coś wyjść naprawdę dobrze, Ja wiem że najlepiej pójść i kupić i mieć ORGINAŁEK ale jak w przysłowiu (Kupił by i wieś ale pieniądze gdzieś) no i najważniejsze nie każdemu się chce i nie każdy jest MacGyver :):):)

Opublikowano

Jeśli już chciałbyś robić HQI DIY , to nie ma sensu kupować tych marketowych opraw , tylko samemu zrobić od początku , a oprawki kupić np. w aqvalighcie:)

Może coś takiego:

6ae68c9865d3090dm.jpg


Sorki za jakość.

To będzie lampa 2x150W na statecznikach elektronicznych.

Obudowa z aluminium , od spodu szyba hartowana.

Opublikowano

Uzywalem lampy skonstruowanej ze zwyklej oprawy "budowlanej" przez ponad rok i nie zauwazylem zadnego niebezpieczenstwa ani przegrzania ukladow.... Pojedyncza lampa 70W ze wszystkim wyniosla mnie kolo 120zl - na akwarium 150cm potrzebowalem dwie sztuki. Zaokraglajac.... komplet to jakies 250zl. To kropla w morzu biorac pod uwage cene normalnych lamp HQI roznych producentow - pomijam juz fakt, ze ciezko jest dostac cos ponizej 2x150W. IMHO zadne chlodzenie nie jest potrzebne, w budowlanej i "firmowej" lampie odleglosc zarnika od szkla jest praktycznie w tej samej odleglosci i wykonane sa praktycznie z tych samych materialow. Przy umiejetnym ukryciu statecznika wlasna produkcja jest nawet korzystniejsza, poniewaz nie zamykamy go w ciasnej przestrzeni, a juz npewno zapewniamy lepsza wentylacje.

Opublikowano
Uzywalem lampy skonstruowanej ze zwyklej oprawy "budowlanej" przez ponad rok i nie zauwazylem zadnego niebezpieczenstwa ani przegrzania ukladow.... Pojedyncza lampa 70W ze wszystkim wyniosla mnie kolo 120zl - na akwarium 150cm potrzebowalem dwie sztuki. Zaokraglajac.... komplet to jakies 250zl. To kropla w morzu biorac pod uwage cene normalnych lamp HQI roznych producentow - pomijam juz fakt, ze ciezko jest dostac cos ponizej 2x150W. IMHO zadne chlodzenie nie jest potrzebne, w budowlanej i "firmowej" lampie odleglosc zarnika od szkla jest praktycznie w tej samej odleglosci i wykonane sa praktycznie z tych samych materialow. Przy umiejetnym ukryciu statecznika wlasna produkcja jest nawet korzystniejsza, poniewaz nie zamykamy go w ciasnej przestrzeni, a juz npewno zapewniamy lepsza wentylacje.


Więc oto chodzi..!

Lepiej jest zrobić coś i pokazywać innym jaki człowiek jest zdolny, to się chwali a nie chwalić się (zobacz mam oryginała HQI) to każdy potrafi oczywiście przy dobrych zasobach $$


PS. Ja na razie nie robię lamp, znalazłem tylko stronkę przypadkiem i zamieściłem ja na forum dla zainteresowanych, może kogoś skusi konstrukcja. Sam mam chęć zrobić, nie jest trudno. Ale na razie mam 4 świetlówki i 2 żarówki zwykłe mam wystarczająco jasno. :):)

Opublikowano

Pfpp nie zauważysz niebezpieczeństwa z prostego powodu.

Prądu nie widać....

A przy rozruchu na żarnik podajemy 4,4kV więc nie można tego lekceważyć , używając "zwykłych" materiałów.

Wszystko jest dobre do czasu , z prądem nie ma żartów.

Ja np. do zasilania żarników użyłem kabli w izolacji silikonowej z powłoką bawełnianą i atestem na napięcie 10kV.

A to niestety podraża koszty:(

Dlatego , mimo , że wiele opraw z supermarketu funkcjonuje , to ja nie polecam ich .

Inna sprawa , to zabezpieczenie żarników przed gorącym startem.

To też są koszty , których Pfpp chyba nie uwzględnił.

Jeśli używasz żarników za 50-60pln , to jeszcze pół biedy, ale gdy ja za żarnik płacę ponad 300pln , wtedy to inna para kaloszy:)

Opublikowano

Tja temat wałkowany po raz kolejny. To sie już po prostu nie opłaca, oprawy hqi można kupić już poniżej 200pln. no i ryzyko strzału - post na ten temat był wałkowany jakies 2 miesiące temu

Opublikowano
Ja np. do zasilania żarników użyłem kabli w izolacji silikonowej z powłoką bawełnianą i atestem na napięcie 10kV.

A to niestety podraża koszty:(



O ile podrozy Ci koszty 2 kawalki gora 1m kabelka? Bo tylko ten 1m od statecznika, zaplonnika itp ma faktycznie znaczenie.... Nie wmawiaj mi, ze ciagniesz taki kabel od wtyczki, bo po prostu nie uwierze. U mnie rozwiazanie takie funkcjonowalo ponad rok... Nie przekonasz mnie, ze oprawa za 200 zl bedzie o niebo lepsza od takiej zrobionej samodzielnie.... jezeli ktos ma smykalke i jakie takie pojecie, to zrobi nie gorszy sprzet za polowe kosztow i to nie z masowej produkcji "made in china".

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.