Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

miałem podżwirówkę i żyworódki i nie miałem problemu z roślinami, a raczej problem ich nadmiaru, nurzance i zwartki kędzierzawe rosły jak szalone

Miałem piasek i nie miałem problemu z roślinami, światło bardzo ciepłe, dużo żółtego -rosły jak szalone

teraz mam FBF, deni, piach, białe światło, rośliny nie chcą rosnąć, wyraźne objawy braku NO3 i pewnie innych składników również.


Zabienice świetnie mi rosły w gestym podłozu - piach z gliną - tutaj raczej nie było mowy o innym zanieczyszczeniu- nie miało sie prawa dostać tam nic.


Sprawdzałeś jak wskaźnik rH (Rh czy jak to się pisze) reaguje na ozon w wodzie albo promieniowane UV - albo na podwyzszone OR w wodzie? Bo ja nadal mam problem przyswoic sobie taki czynnik.

Opublikowano

jednak musisz sie pogodzic z mysla ze jest, istnieje i stale rosnie w twoim akwa :) Pewnie potwierdzisz ze np niektore rosliny po pewnym czasie przestaja rosnac, mimo ze teoretycznie nic nie zmieniamy.

Jak u licha mozna miec podzwirowke i piasek??

Ogolnie mamy jednak zgodne wnioski (bo robi sie offtop) - zbyt duze zloze, to zbyt duze obciazenie biol zbiornika i nie jest wskazane. Jak masz ochote dowiedziec sie wiecej o czynniku rH (tak to sie chyba pisze :)) to trza by zalozyc nowy watek. Sam bym sie z chcia dowiedzial wiecej na ten temat, bo przyznaje ze moja wiedza jest tu slabo podparta teorią.

Opublikowano

nie pisałem ze miałaem filtr podżwirowy z piasku.

Pisałem że rośliny dobrze mi rosły kiedy miałem podżwirówke, dobrze mi rosły w akwariach gdzie podłożem był piasek i nie było podzwirówki - więc to nie rodzaj podłoza jest decydujący.


Czy rosliny przetają rosnąc ? wątpie - nic nie zmieniałem w niektóryhc akwariach i pewne rosliny rosły ciągle jak na drożdżach - przez 8 lat dopóki nie znudził się aranż i trzeba było pogrzebać przy akwariach. i ciągle rosły dopóki nie zmieniłem radykalnie barwy swiatła- z żółtej, ciepłej na niebiesko-białe przy rownoczesnym przy zmianie podłoża na doskonale sterylne, (czyli super czysty, biały płukany piasek.) oraz uruchomiene denitryfiaktora.

Teraz to nawet nurzaniec niechce rosnąć.

Opublikowano

(...) Również w akwariach mamy do czynienia z sukcesją ekologiczną. Nawet osoby będące początkującymi akwarystami z łatwością zauważą, że w miarę upływu czasu w akwarium następuje wiele zmian widocznych na pierwszy rzut oka. (...) Akwarium ,,starzeje się" . Zmienia to warunki życia znajdujących się w nim roślin i zwierząt. (...) Zastanawiając się nad teoretycznie możliwymi, zachodzącymi z upływem czasu i oddziaływującymi na rośliny zmianami warunków w akwarium można wyróżnić ich pięć;

1. Nadmierny rozrost jednych roślin, które mogą utrudniać dostęp światła do innych.

2. Wzrost stężenia produktów przemiany materii ryb w wodzie.

3. Wyczerpywanie się składników mineralnych niezbędnych dla odżywiania się roślin.

4. Allelopatia (zdolność jednej rośliny do chemicznego hamowania rozwoju innych roślin).

5. Nagromadzenie się w podłożu substancji o niskim stopniu utlenienia.;


za prof. Stefanem Kornobisem.



Nie wszystkie rośliny lubią podłoże (potocznie określane jako stare) gdzie występują substancje o niskim stopniu utlenienia. Do roślin, które dobrze czują się w takich warunkach można zaliczyć zwartki, krinie, żabienice, limnofile itd. (zwróćcie uwagę, że wiele gatunków spośród wymiennych rodzajów to rośliny bagienne, nie należy się więc dziwić ich upodobaniom).



za ALeksandrą Kwaśniak.



Tyle na razie znalazlem, naprawde jest tego sporo jednak. Dzieki tej dyskusji po prostu zadalem sobie trud i poczytalem. Polecam.

Opublikowano

ale zwróć uwagę: że podane opisy dotyczą akwariów ogólnie (prowadzony bardziej wg idei LT), a przecież też wiadomo że:


-w akwariach z mała obsadą roślinną oraz dużymi rybami: Ameryka Środkowa, Malawi, Tanganika- wymagany jest spory filtr biologiczny, i możliwa jest silna cyrkulacja, co wraz z odpowiednim podłożem uniemożliwia odkładanie się czegokolwiek i dobre utlenianie do NO3

Jedyne miejsce odkładania się takich substancji to duże złoże generuje problem zbyt dużej masy balastowej w swej objetości -


- w akwariach stricte roślinnych z małymi gatunkami ryb można niemal zrezygnować z fitlra biologicznego badź zachować go w szczątkowej wielkości. Z uwagi na rośliny nie wskazany jest czesto duży prąd wody, zachodzi większa sedymentacja odchodów i ich mineralizacja w podłożu.- starzenie się podłoza o czym pisałeś


Ponadto istnieje cała grupa akwariów mające cechy wspólne pomiędzy jednymi a drugimi.


Zwróć uwagę, iz wiele pkt. prof Kornobisa cieżko odnieść do akwariów typu malawi z uwagi na:

- brak roślin

- bardzo duże podmiany - utrzymywanie świeżej wody

- brak możliwości wyczerpywania się składników odżywczych z uwagi na brak organizmów je wykorzystujacych

- brak alleopatii patrz brak roślin

- niemożliwość nagromadzenia w podłozu składników z uwagi na jego budowę (najczęsciej wystepujący drobny piasek).


Co do stwierdzenia Oli, jak widzisz pokrywa się to z moim i wielu innych akwarystów stwierdzeniami, że żabienice lubia stare podłoże, ale czy ;

ze względu na zawartość zmineralizowaną, o niskim stopniu utleniania - czy że względu na te substancje uwzględniając ich rozmiary skutecznie "zamulują" podłoże np. żwirowe dając im warunki o ograniczone cyrkulacji wody, a wiec aneraobowe co rośliny te uwielbiają. Bo nie wszystkie te substancje są jednym i drugim jednocześnie.

Zwróć uwagę, iż przygotowania podłoża nieżwirowego, ale piasku z iłami, gliną zapychajacą wolne przestrzenie między ziarnami kruszywa powoduje, iż ne musimy czekać aż podłoże się "ze starzeje". Można oczywiście powiedzieć że iły, glina są właśnie substancjami o niskim stopniu utleniania, ale pisząc ogólnie o takich substancjach o niskim stopniu utleniania, ma się wrażenie że pojawiaja się znikąd i są czymś nienamacalnym, iż należy wierzyć że są.

Jesteś w stanie wymienić z nazwy czym są te tajemnicze substancje? bo mnie trudno:

- iły

- odchody ryb po zmineralizowaniu, przerobieniu przez pierwotniaki, grzyby, bakterie, krewetki itp.


Stąd chciałby wiedzieć coś więcej na temat tego rH jak się go liczy. Skala liniowa czy logarytmiczna czy wykładnicza. Pozwala to właściwe ocenić różnice patrzac na dwa różne wyniki (patrz pH, zmiana o 1 to róznica 10xsteżenia jonów, zmiana o 2 to różnica 100x w steżeniu jonów).

Potencjał OR jest doskonale znany, i patrząc na jego wynik łatwo w miarę można odnieść do zawartości poszczególnych składników, bądź też można go łatwo "zafałszować" czyli sztucznie zmienić np. dodając ozon do wody, co natychmiast poprawia nie tylko liczbowo wskaźnik, ale stan wody.

Opublikowano

szczerze mowiąc, powinieneś chyba zapytać o to wszystko Olę Kwaśniak, z której przygotowaniem naukowym swietnie się konfrontuje wiedze praktyczną. Ostatnio rozmawiałem z nią nt m. in. pokarmów tropicala kilka lat temu, to było dla nas obojga bardzo konstruktywne - ona doskonale potrafiła uzasadnic naukowo to co ja widziałem, ale nie potrafiłem nazwać. Dlatego nie będę tutaj kopiował efektów jej, czy prof. Kornobisa pracy naukowej. mogę opisać jedynie własne obserwacje. Z tego co wiem pierwiastki o niskim stopniu utleniania to cały szereg zwiazkow chemicznych, np zelaza, ktore dodajmy w pewnych kompleksach wielu akwarystow dosc gorliwie dodaje do wody. I ty pozwole sobie zacytowac wybrane zdanie dot. okreslania stopnia utleniania takich kompleksow zelaza:


Jednak istnieją pewne dane doświadczalne dotyczące liczb utlenienia. Parametr d (przesunięcia izomerycznego) mierzony w spektroskopii Mssbauera dostarcza pewnych informacji o istocie stanów utlenienia. Otóż parametr ten jest proporcjonalny do gęstości elektronowej w okolicy badanego jądra, co ma bezpośredni związek ze stopniem utlenienia pierwiastka. Ale związek ten nie jest jednoznaczny. Weźmy pod uwagę kompleksy żelaza Fe2+ i Fe3+ o wysokim spinie. Wykazują one przesunięcie izomeryczne rozdzielone o około 1mm/s.


NIe powiem żebym wiele z tego rozumiał i wcale nie spedza mi to snu z powiek. Moje obserwacje opisałem, być może masz inne, i fajnie, że mozemy je porównać.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się dokładnie jak co się oblicza, pozostaje mi zapewnić Cię, ze w handlu zoologicznym nie spotkasz sprzetu niezbędnego do określania rH wody, jest to specjalistyczny drogi sprzęt, akwaryscie zupełnie zbędny.

Ozonatorów używałem tylko w akwariach slonowodnych, niewiele wiem na temat ich funkcjonowaniu w wodzie slodkiej, imo z rH nie ma to nic wspolnego, ale moge sie mylic.

Co do gnicia roślin (tego brazowego) nie zmienie zdania. Fakt, ze zabienice lubia kulki gliny w podlozu nie zmienia faktu, ze dlugo nie odmulane dno w mojej opinii powoduje wlasnie takie gnicie, podtrzymuje rowniez twierdzenie, ze nie da sie utrzymac zabienicy przy wydajnie pracujacym na grubej warstwsie zwiru filtrze pozwirowym. Podtrzymuje rowniez opinie, ze zbyt duze zloze biol obciaza zbiornik duza iloscia osadow, wytraca skladniki czynne lekow i przynosi efekty identyczne jak taki wlasnie podzwirowy filtr. TO sa moje doswiadczenia oparte na 25 latach uprawiania (rowniez profesjonalnie) akwarystyki i nic nie poradze ze sa wlasnie takie. Tyle mojego w temacie, pozdrawiam.

Opublikowano

Jeżeli chcesz dowiedzieć się dokładnie jak co się oblicza, pozostaje mi zapewnić Cię, ze w handlu zoologicznym nie spotkasz sprzetu niezbędnego do określania rH wody, jest to specjalistyczny drogi sprzęt, akwaryscie zupełnie zbędny.


o tym doskonale wiem, sam wskaźnik jest rzadko używany w ogóle w technologi wody w Polsce. Prawdą natomiast jest że pod względem hydrauliki i niektórych wskaźnikow wody jesteśmy daleko w tyle za zachodem i w języku polskim brakuje wielu odpowiednikow tychże nazw. W środowisku akwarystycznym długo krążył, jesli nie krąży tajemniczy DOC, pomimo odpowiednika w języku polskim, a jest nim OWO - ogólny węgiel organiczny.

Jeśli chodzi o prof. Kornobisa ŚP to że nie dokończyłem z nim tematu krasnorostów - a dużo w tym temacie działał



Ozonatorów używałem tylko w akwariach slonowodnych, niewiele wiem na temat ich funkcjonowaniu w wodzie slodkiej, imo z rH nie ma to nic wspolnego, ale moge sie mylic.


chyba tak, szczególnie że ozon zmienia często stopień utleniania wielu zw. chemicznych. A funkcjonowanie ozonu w wodzie słodkiej, słonawej czy słonej jest identyczne z pkt widzenia chemii wody. A sama sonda OR jest często wykorzystywana w akwarystyce - byc może ze względu na stosunkowo niewielkie koszty pomiaru.



a. Co do gnicia roślin (tego brazowego) nie zmienie zdania. Fakt, ze zabienice lubia kulki gliny w podlozu nie zmienia faktu, ze dlugo nie odmulane dno w mojej opinii powoduje wlasnie takie gnicie,

b. podtrzymuje rowniez twierdzenie, ze nie da sie utrzymac zabienicy przy wydajnie pracujacym na grubej warstwsie zwiru filtrze pozwirowym.

c. Podtrzymuje rowniez opinie, ze zbyt duze zloze biol obciaza zbiornik duza iloscia osadow,

wytraca skladniki czynne lekow i przynosi efekty identyczne jak taki wlasnie podzwirowy filtr.

d.TO sa moje doswiadczenia oparte na 25 latach uprawiania (rowniez profesjonalnie) akwarystyki i nic nie poradze ze sa wlasnie takie. Tyle mojego w temacie, pozdrawiam.


pozwoliłem sobie pogrupować :)

ad.a co znaczy długo ? nie miałem okazji powiązać gnicia brązowego żabienic z nieodmulaniem podłoża. Bo bywało że rosły jak szalone albo w takich samych warunkach odwrotnie. Bardziej podejrzewałbym wtedy uszkodzenia korzeni.

ad. b nigdy nie utrzymywałem żabienicy w podżwirówce, w piachu gliniastym owszem, więc musze przyjąć Twoja wersję

ad. c to zgadza się z moimi obserwacjami

ad. d czym wg Ciebie rózni się akwarysta profesjonalny od nieprofi i czego profesja dotyczyła.

Opublikowano

profesjonalny akwarysta ma czesto pod opieka kilkaset akwariow, w tym kilka dekoracyjnych. Nieprofesjonalny ma jedno lub kilka :)

Moja droga kariery zawodowej pewnie jest malo zajmujaca, ale zajmowalem sie zarowno sprzedaza w kliku sklepach, jak i urzadzaniem i serwisowaniem zbiornikow, czasem bardzo duzych, zarowno slono jak i slodkowodnych.

Powiem szczerze, ze gdyby nie fakt ze zylem z akwarystyki przez ok 7 lat, nie mialbym specjalnie wiele do powiedzenia. Kiedy zostalem sprzedawca nagle okazalo sie ze mim0 kilkunastoleniego stazu jako amator akawrystyki, niewiele mam do powiedzenie np nt pyszczakow :) Znalem sie na pielegniczkach i kąsaczach, dopiero rozmowy z klientami i 10 godz dziennie przebywanie wsrod kilkuste gatunkow ryb dalo mi niejakie wyobrazenie w czym szum :) Przychodzisz do sklepu jako kierownik akwarystyki i dostajesz w schedzie np dekoracyjna 300-tke z mlodymi paletami. NIe masz o nich pojecia, wiec oczywisci musisz szybko duzo sie nauczyc. Opisywane przeze mnei akwa z filtrem podzwirowym rowniez dostalem gotowe. Bylo nietypowe (tęczanki) i rowniez wiele mnei nauczylo. Podobnie moje pierwsze malawi - byla to piekna 500 w rogu sklepu z ogromnymi, starymi pyszczakami. Byly tam mbuniaki i compressiceps, kilka mylochrmisow, piekne rostratusy, a ja nie mialem pojecia co to za ryby. POtem, juz podczas pracy w firmie zajmujacej sie budowaniem akwariow mialem za zadanie serwisowanie zbiornika malawi wielkosci 35 tys l. Plywalem w nim z rybami, oktrych juz wtedy wiedzialem duzo wiecej :) NIe mialbym trakiej mozliwosci gdybym nie zajal sie akwarystyka zawodowo.

Polecam kazdemu akwaryscie, (mlodym szczegolnie) zeby poprobowali swoich sil w handlu, poszerza to znacznie wiedze nt samych ryb oraz sprzetu. Same rozmowy z klientami, doradzanie im jest naprawde fajne i rozwija mocno wiedze.

Wychodze na jakiegos bufona :) Ale tak wlasnie jest .

Opublikowano

znam wielu zawodowców którzy nigdy nie będą profesjonalistami i znam wielu profesjonalistów nie będących zawodowcami, a mającymi jedno tylko akwarium (no i zwykle kilka 2-3 towarzyszące, ale inaczej się nie da) tak więc liczba zbiorników nie świadczy o profesjonaliźmie.


Prawdą natomiast jest, ze jeśli pracuje się w zawodzie, najlepiej z wymagającym klientem, to można się sporo nauczyć jeśli się chce. A w handlu ma się dodatkowo kontakt z najróżniejszym sprzętem i opiniami dotyczącymi niego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • 1. Odpływ w panelu to  zły pomysł. Zmiana poziomów wody zależna od wydajności pompy. Po wyłączeniu pompy ucieczka wody do kanalizacji, na starcie brak wody i dopiero się uzupełnia. Przy małym panelu pompa zacznie pracować na sucho. W zbiorniku stabilniej. 2. Kup kilkanaście m rury np. igielitowej i włóż tam wężyk do osmozy. Ciepło spływającej wody będzie ogrzewało wodę do akwarium i dodatkowo pęknięcie wężyka nie zaleje domu.  3. Ilość wody regulowana kroplownikami z kompensacją ciśnienia. Dokładnie i niezawodnie. Ewentualnie regulatory przepływu do osmozy.  Poszukaj w stopce....
    • Najprostsze możliwe rozwiązanie. Standardowo przyjęło się w hydraulice 1 cm spadku na metr odległości. Nie będzie Ci tam leciało nie wiadomo z jakim ciśnieniem, na pewno spłynie. 40 mm będzie wystarczająco, ja mam u siebie jak dobrze pamiętam standardowo 32mm. Ogólnie stała podmiana wody jest najprostszym i praktycznie bezobsługowym rozwiązaniem. W zasadzie nie ma co tam się zepsuć i gdy już ustawisz ilość podmienianej wody to wszystko dzieje się samo. Kolanko spływowe ustaw na takiej wysokości abyś miał wygodna regulacje w pełnym zakresie. U na forum jest kilka zbiorników z takim lub podobnym sposobem podmiana wody i chyba wszyscy sobie chwalą.  U mnie wszystko jest w sumpie, wolewka w pierwszej komorze a spływ w ostatniej z pompą. Rozwiązanie bardzo podobne do Twojego opisywał w swoim wątku o zbiorniku @triamond, zerknij tam, ładnie wszystko opisał. Powodzenia!  Łukasz  
    • Nie martwię się o rachunek, tak naprawdę pierwszy raz od wielu lat będę miał akwarium na kranówie i z tak chłodną wodą 😄 Biorąc pod uwagę odpad z ro, myślę że to będzie tańsze w utrzymaniu niż 1000 litrów Ameryka Południowa.  Myślałem też żeby przetestować ile z tego filtra węglowego leci na minutę, albo założyć taki licznik na ten jeden kran.  Zapomniałem wspomnieć o jednej kwestii. Ten odpływ na jakiej powinien być wysokości? Ciężko to przewidzieć. Górna granica 0,5 cm poniżej wzmocnień będzie ok? I wtedy w razie potrzeby można przekręcić kolanko i obniżyć.
    • Będzie działało, dolewka w bardzo podobny sposób działa i u mnie, najważniejsze to dobrać tak olość wody dolewającej się do akwarium, by nie zrujnował Cię rachunek, na piczątku u mnie kapało za szybko i licznik wody potem mnie przeraził, wyregulowałem ilość wody o było potem już ok. System jak go opisujesz jest prosty i w prosty sposób działa. W tej chwili zrezygnowałem ze stałej podmianki, bo denerwowało mnie kapanie wody i na bazie tego co miałem wodę spuszczam i dolewam.
    • Baniak zbliza się wielkimi krokami, pora pomyśleć o kilku kwestiach. Na początek może podmiana, bo wiadomo ze te 30 minut wygodniowo lepiej poświęcić na podziwianie mieszkańców, niż latanie z wężami 😉 Chcę zrobić automatyczną podmianę, ale nigdy nie miałem z tym do czynienia. Mam kilku bardzo pomocnych kolegów akwarystów na miejscu, ale akurat w tym temacie też nie działali.  Trochę poszperałem i wychodzi na to, że chyba najprościej rozwiązać to na zasadzie dolewki i przelewu nadmiaru wody górą.  Może ktoś tutaj ma doświadczenie z taką podmianą wody i podpowie czy dobrze myślę. Może są jakieś minusy takiego rozwiazania, o których nie mam pojęcia?  W kwestii dolewki zrobiłbym dodatkowy kran w kotłowni, z którego kranówka przez filtr węglowy będzie lecieć bezpośrednio do akwarium. Myślałem o elektrozaworze, bo podobno z tego ustrojstwa do podmian wody leci 2-3 litry na minutę, to wychodzi 30-60 minut dolewki dziennie. Wychodzi na to, że potrzebuję tylko zmodyfikować lekko rury w okolicy gdzie mam obecnie podłączony filtr ro, kupić elektrozawor, kilka metrów wężyka 3/8 cala, parę kolanek, zrobić dziury w 2 ścianach i gotowe.  Ale jak tak o tym myślę to wydaje się aż zbyt proste. Zapomniałem o czymś? Odpływ wyglądałby tak, że w ścianie akwarium otwór ze śrubunkiem, kolanko, kawałek rurki i tam górą będzie się przelewał nadmiar wody. Obracając kolankiem można wyregulować poziom wody w akwarium. Do odpływu muszę zrobić kolejną dziurę w ścianie i mam do położenia na scianach garażu ok 11 metrów rury do odpływu. Spadek na tym dystansie to tylko ok 130 cm. Nie za mało? Nie wiem jaka średnica odpływu? 40 mm wystarczy? Dołączam schemat akwarium, zaznaczyłem gdzie wstępnie zaplanowałem dolewkę i odplyw.  1. Odpływ  2. Dolewka Lubie mieć czysty zbiornik w środku, dlatego odpływ napewno w panelu. Dolewka moze być do akwarium, bo wężyk jest niewielki i można go wymierzyć do powierzchni.  Tak jak mówiłem, to wszystko wydaje się zbyt proste. Mam wrazenie że coś istotnego mi umyka.
    • No ja bym dał zamiast hary maisona. Melano i crabro to duże i silne ryby. Maison moim zdaniem bardziej do nich pasuje.  Redy oczywiście też mogą zostać. Przy tych pięciu gatunkach już bym nie dawał acei. Tu wypadało by dać przynajmniej kilkanaście sztuk, a przy tych pięciu gatunkach może zrobić się ciasno.
    • Witam, z racji tego, że nowy zbiornik już prawie do mnie jedzie, więc muszę zrobić miejsce w salonie 😉 Sprzedaję tylko w zestawie. Cena jaka mnie interesuje to 4000 zł Zestaw 720 litrów
    • https://www.olx.pl/d/oferta/filtr-narurowy-do-akwarium-na-pompie-ibo-beta-25-60-CID103-ID19DvPp.html
    • Cześć, Nikt już się zazwyczaj nie włącza w tematy o doborze obsady bo było tego na forum "miliony" postów i zazwyczaj każdy ma inny pomysł na baniak. Ja natomiast zawsze lubię coś od siebie zaproponować   Jeśli w grę wchodzą tylko te gatunki, które wymieniłeś to ja obsadę w tym zbiorniku widziałbym taką: - Melanochromis Chipokae - stadko 8-10 sztuk - Pseudotropheus Crabro - stadko 8-10 sztuk - Labidochromis Careuleus  - stadko 8-10 sztuk - Cynotilapia hara gellireay reef - stadko 8-10 sztuk Jeśli chodzi o Pseudotropheus Crabro, to polecam kupować je z naprawdę dobrego źródła. Miałem okazję hodować takiego kupionego w niezłym sklepie zoologicznym i takiego z dobrej hodowli. Ten z hodowli był po prostu przepiękny. Dominujący samiec był kompletnie czarny i jakby matowy a samice piękne brązowo - żółte. Te ze sklepu zoologicznego po czasie robiły się brunatne i samiec nigdy nie miał tak wspaniałych płetw. Z obserwacji tego gatunku (przynajmniej u mnie) wynikało, że lepiej hodować dwa samce ponieważ nie były dla siebie zbyt groźne (miałem je w zbiorniku 450 litrów) a dzięki temu dominujący samiec wyglądał cudownie. Gdy usunąłem samca "beta", samiec dominujący już się tak nie wysilał i był po prostu ładny.
    • Witam. Wiem, że temat był już wałkowany, ale poszukuję obsady do zbiornika dekoracyjnego 200x60x60 i przychodzi mi do głowy np. coś takiego? 1. Matriaclima fainzilberi maison reef / Cynotilapia hara gellireay reef (hary mam u siebie w akwa 160x40x50 i mój samiec bardzo przypomina samca maison, z tym że jest zapewne mniejszy) 2. Melanochromis chipokae / Melanochromis maingano (maingano mam u siebie jw) 3. Pseudotropheus acei luwala / Pseudotrohheus acei itungi (luwala miałem, a itungi mam obecnie u siebie jw - moim zdaniem luwala są ładniejsze) 4. Metriaclima estherae red red (mam u siebie, ale póki co to młodzież) 5. Labidochromis careuleus kakusa? (mam u siebie, ale nie do końca jestem zadowolony, bo ryby mimo upływu czasu i sporej ilości mięsa w diecie są małe / bardzo wolno rosną albo nie rosną w ogóle - może źle trafiłem?) Chodzą mi jeszcze po głowie: Pseudotropheus crabro (nigdy nie miałem, a ryba piękna) i Cynotilapia afra jalo reef / Cynotilapia zebroides red top likoma (również nie miałem).  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.