Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

miałem podżwirówkę i żyworódki i nie miałem problemu z roślinami, a raczej problem ich nadmiaru, nurzance i zwartki kędzierzawe rosły jak szalone

Miałem piasek i nie miałem problemu z roślinami, światło bardzo ciepłe, dużo żółtego -rosły jak szalone

teraz mam FBF, deni, piach, białe światło, rośliny nie chcą rosnąć, wyraźne objawy braku NO3 i pewnie innych składników również.


Zabienice świetnie mi rosły w gestym podłozu - piach z gliną - tutaj raczej nie było mowy o innym zanieczyszczeniu- nie miało sie prawa dostać tam nic.


Sprawdzałeś jak wskaźnik rH (Rh czy jak to się pisze) reaguje na ozon w wodzie albo promieniowane UV - albo na podwyzszone OR w wodzie? Bo ja nadal mam problem przyswoic sobie taki czynnik.

Opublikowano

jednak musisz sie pogodzic z mysla ze jest, istnieje i stale rosnie w twoim akwa :) Pewnie potwierdzisz ze np niektore rosliny po pewnym czasie przestaja rosnac, mimo ze teoretycznie nic nie zmieniamy.

Jak u licha mozna miec podzwirowke i piasek??

Ogolnie mamy jednak zgodne wnioski (bo robi sie offtop) - zbyt duze zloze, to zbyt duze obciazenie biol zbiornika i nie jest wskazane. Jak masz ochote dowiedziec sie wiecej o czynniku rH (tak to sie chyba pisze :)) to trza by zalozyc nowy watek. Sam bym sie z chcia dowiedzial wiecej na ten temat, bo przyznaje ze moja wiedza jest tu slabo podparta teorią.

Opublikowano

nie pisałem ze miałaem filtr podżwirowy z piasku.

Pisałem że rośliny dobrze mi rosły kiedy miałem podżwirówke, dobrze mi rosły w akwariach gdzie podłożem był piasek i nie było podzwirówki - więc to nie rodzaj podłoza jest decydujący.


Czy rosliny przetają rosnąc ? wątpie - nic nie zmieniałem w niektóryhc akwariach i pewne rosliny rosły ciągle jak na drożdżach - przez 8 lat dopóki nie znudził się aranż i trzeba było pogrzebać przy akwariach. i ciągle rosły dopóki nie zmieniłem radykalnie barwy swiatła- z żółtej, ciepłej na niebiesko-białe przy rownoczesnym przy zmianie podłoża na doskonale sterylne, (czyli super czysty, biały płukany piasek.) oraz uruchomiene denitryfiaktora.

Teraz to nawet nurzaniec niechce rosnąć.

Opublikowano

(...) Również w akwariach mamy do czynienia z sukcesją ekologiczną. Nawet osoby będące początkującymi akwarystami z łatwością zauważą, że w miarę upływu czasu w akwarium następuje wiele zmian widocznych na pierwszy rzut oka. (...) Akwarium ,,starzeje się" . Zmienia to warunki życia znajdujących się w nim roślin i zwierząt. (...) Zastanawiając się nad teoretycznie możliwymi, zachodzącymi z upływem czasu i oddziaływującymi na rośliny zmianami warunków w akwarium można wyróżnić ich pięć;

1. Nadmierny rozrost jednych roślin, które mogą utrudniać dostęp światła do innych.

2. Wzrost stężenia produktów przemiany materii ryb w wodzie.

3. Wyczerpywanie się składników mineralnych niezbędnych dla odżywiania się roślin.

4. Allelopatia (zdolność jednej rośliny do chemicznego hamowania rozwoju innych roślin).

5. Nagromadzenie się w podłożu substancji o niskim stopniu utlenienia.;


za prof. Stefanem Kornobisem.



Nie wszystkie rośliny lubią podłoże (potocznie określane jako stare) gdzie występują substancje o niskim stopniu utlenienia. Do roślin, które dobrze czują się w takich warunkach można zaliczyć zwartki, krinie, żabienice, limnofile itd. (zwróćcie uwagę, że wiele gatunków spośród wymiennych rodzajów to rośliny bagienne, nie należy się więc dziwić ich upodobaniom).



za ALeksandrą Kwaśniak.



Tyle na razie znalazlem, naprawde jest tego sporo jednak. Dzieki tej dyskusji po prostu zadalem sobie trud i poczytalem. Polecam.

Opublikowano

ale zwróć uwagę: że podane opisy dotyczą akwariów ogólnie (prowadzony bardziej wg idei LT), a przecież też wiadomo że:


-w akwariach z mała obsadą roślinną oraz dużymi rybami: Ameryka Środkowa, Malawi, Tanganika- wymagany jest spory filtr biologiczny, i możliwa jest silna cyrkulacja, co wraz z odpowiednim podłożem uniemożliwia odkładanie się czegokolwiek i dobre utlenianie do NO3

Jedyne miejsce odkładania się takich substancji to duże złoże generuje problem zbyt dużej masy balastowej w swej objetości -


- w akwariach stricte roślinnych z małymi gatunkami ryb można niemal zrezygnować z fitlra biologicznego badź zachować go w szczątkowej wielkości. Z uwagi na rośliny nie wskazany jest czesto duży prąd wody, zachodzi większa sedymentacja odchodów i ich mineralizacja w podłożu.- starzenie się podłoza o czym pisałeś


Ponadto istnieje cała grupa akwariów mające cechy wspólne pomiędzy jednymi a drugimi.


Zwróć uwagę, iz wiele pkt. prof Kornobisa cieżko odnieść do akwariów typu malawi z uwagi na:

- brak roślin

- bardzo duże podmiany - utrzymywanie świeżej wody

- brak możliwości wyczerpywania się składników odżywczych z uwagi na brak organizmów je wykorzystujacych

- brak alleopatii patrz brak roślin

- niemożliwość nagromadzenia w podłozu składników z uwagi na jego budowę (najczęsciej wystepujący drobny piasek).


Co do stwierdzenia Oli, jak widzisz pokrywa się to z moim i wielu innych akwarystów stwierdzeniami, że żabienice lubia stare podłoże, ale czy ;

ze względu na zawartość zmineralizowaną, o niskim stopniu utleniania - czy że względu na te substancje uwzględniając ich rozmiary skutecznie "zamulują" podłoże np. żwirowe dając im warunki o ograniczone cyrkulacji wody, a wiec aneraobowe co rośliny te uwielbiają. Bo nie wszystkie te substancje są jednym i drugim jednocześnie.

Zwróć uwagę, iż przygotowania podłoża nieżwirowego, ale piasku z iłami, gliną zapychajacą wolne przestrzenie między ziarnami kruszywa powoduje, iż ne musimy czekać aż podłoże się "ze starzeje". Można oczywiście powiedzieć że iły, glina są właśnie substancjami o niskim stopniu utleniania, ale pisząc ogólnie o takich substancjach o niskim stopniu utleniania, ma się wrażenie że pojawiaja się znikąd i są czymś nienamacalnym, iż należy wierzyć że są.

Jesteś w stanie wymienić z nazwy czym są te tajemnicze substancje? bo mnie trudno:

- iły

- odchody ryb po zmineralizowaniu, przerobieniu przez pierwotniaki, grzyby, bakterie, krewetki itp.


Stąd chciałby wiedzieć coś więcej na temat tego rH jak się go liczy. Skala liniowa czy logarytmiczna czy wykładnicza. Pozwala to właściwe ocenić różnice patrzac na dwa różne wyniki (patrz pH, zmiana o 1 to róznica 10xsteżenia jonów, zmiana o 2 to różnica 100x w steżeniu jonów).

Potencjał OR jest doskonale znany, i patrząc na jego wynik łatwo w miarę można odnieść do zawartości poszczególnych składników, bądź też można go łatwo "zafałszować" czyli sztucznie zmienić np. dodając ozon do wody, co natychmiast poprawia nie tylko liczbowo wskaźnik, ale stan wody.

Opublikowano

szczerze mowiąc, powinieneś chyba zapytać o to wszystko Olę Kwaśniak, z której przygotowaniem naukowym swietnie się konfrontuje wiedze praktyczną. Ostatnio rozmawiałem z nią nt m. in. pokarmów tropicala kilka lat temu, to było dla nas obojga bardzo konstruktywne - ona doskonale potrafiła uzasadnic naukowo to co ja widziałem, ale nie potrafiłem nazwać. Dlatego nie będę tutaj kopiował efektów jej, czy prof. Kornobisa pracy naukowej. mogę opisać jedynie własne obserwacje. Z tego co wiem pierwiastki o niskim stopniu utleniania to cały szereg zwiazkow chemicznych, np zelaza, ktore dodajmy w pewnych kompleksach wielu akwarystow dosc gorliwie dodaje do wody. I ty pozwole sobie zacytowac wybrane zdanie dot. okreslania stopnia utleniania takich kompleksow zelaza:


Jednak istnieją pewne dane doświadczalne dotyczące liczb utlenienia. Parametr d (przesunięcia izomerycznego) mierzony w spektroskopii Mssbauera dostarcza pewnych informacji o istocie stanów utlenienia. Otóż parametr ten jest proporcjonalny do gęstości elektronowej w okolicy badanego jądra, co ma bezpośredni związek ze stopniem utlenienia pierwiastka. Ale związek ten nie jest jednoznaczny. Weźmy pod uwagę kompleksy żelaza Fe2+ i Fe3+ o wysokim spinie. Wykazują one przesunięcie izomeryczne rozdzielone o około 1mm/s.


NIe powiem żebym wiele z tego rozumiał i wcale nie spedza mi to snu z powiek. Moje obserwacje opisałem, być może masz inne, i fajnie, że mozemy je porównać.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się dokładnie jak co się oblicza, pozostaje mi zapewnić Cię, ze w handlu zoologicznym nie spotkasz sprzetu niezbędnego do określania rH wody, jest to specjalistyczny drogi sprzęt, akwaryscie zupełnie zbędny.

Ozonatorów używałem tylko w akwariach slonowodnych, niewiele wiem na temat ich funkcjonowaniu w wodzie slodkiej, imo z rH nie ma to nic wspolnego, ale moge sie mylic.

Co do gnicia roślin (tego brazowego) nie zmienie zdania. Fakt, ze zabienice lubia kulki gliny w podlozu nie zmienia faktu, ze dlugo nie odmulane dno w mojej opinii powoduje wlasnie takie gnicie, podtrzymuje rowniez twierdzenie, ze nie da sie utrzymac zabienicy przy wydajnie pracujacym na grubej warstwsie zwiru filtrze pozwirowym. Podtrzymuje rowniez opinie, ze zbyt duze zloze biol obciaza zbiornik duza iloscia osadow, wytraca skladniki czynne lekow i przynosi efekty identyczne jak taki wlasnie podzwirowy filtr. TO sa moje doswiadczenia oparte na 25 latach uprawiania (rowniez profesjonalnie) akwarystyki i nic nie poradze ze sa wlasnie takie. Tyle mojego w temacie, pozdrawiam.

Opublikowano

Jeżeli chcesz dowiedzieć się dokładnie jak co się oblicza, pozostaje mi zapewnić Cię, ze w handlu zoologicznym nie spotkasz sprzetu niezbędnego do określania rH wody, jest to specjalistyczny drogi sprzęt, akwaryscie zupełnie zbędny.


o tym doskonale wiem, sam wskaźnik jest rzadko używany w ogóle w technologi wody w Polsce. Prawdą natomiast jest że pod względem hydrauliki i niektórych wskaźnikow wody jesteśmy daleko w tyle za zachodem i w języku polskim brakuje wielu odpowiednikow tychże nazw. W środowisku akwarystycznym długo krążył, jesli nie krąży tajemniczy DOC, pomimo odpowiednika w języku polskim, a jest nim OWO - ogólny węgiel organiczny.

Jeśli chodzi o prof. Kornobisa ŚP to że nie dokończyłem z nim tematu krasnorostów - a dużo w tym temacie działał



Ozonatorów używałem tylko w akwariach slonowodnych, niewiele wiem na temat ich funkcjonowaniu w wodzie slodkiej, imo z rH nie ma to nic wspolnego, ale moge sie mylic.


chyba tak, szczególnie że ozon zmienia często stopień utleniania wielu zw. chemicznych. A funkcjonowanie ozonu w wodzie słodkiej, słonawej czy słonej jest identyczne z pkt widzenia chemii wody. A sama sonda OR jest często wykorzystywana w akwarystyce - byc może ze względu na stosunkowo niewielkie koszty pomiaru.



a. Co do gnicia roślin (tego brazowego) nie zmienie zdania. Fakt, ze zabienice lubia kulki gliny w podlozu nie zmienia faktu, ze dlugo nie odmulane dno w mojej opinii powoduje wlasnie takie gnicie,

b. podtrzymuje rowniez twierdzenie, ze nie da sie utrzymac zabienicy przy wydajnie pracujacym na grubej warstwsie zwiru filtrze pozwirowym.

c. Podtrzymuje rowniez opinie, ze zbyt duze zloze biol obciaza zbiornik duza iloscia osadow,

wytraca skladniki czynne lekow i przynosi efekty identyczne jak taki wlasnie podzwirowy filtr.

d.TO sa moje doswiadczenia oparte na 25 latach uprawiania (rowniez profesjonalnie) akwarystyki i nic nie poradze ze sa wlasnie takie. Tyle mojego w temacie, pozdrawiam.


pozwoliłem sobie pogrupować :)

ad.a co znaczy długo ? nie miałem okazji powiązać gnicia brązowego żabienic z nieodmulaniem podłoża. Bo bywało że rosły jak szalone albo w takich samych warunkach odwrotnie. Bardziej podejrzewałbym wtedy uszkodzenia korzeni.

ad. b nigdy nie utrzymywałem żabienicy w podżwirówce, w piachu gliniastym owszem, więc musze przyjąć Twoja wersję

ad. c to zgadza się z moimi obserwacjami

ad. d czym wg Ciebie rózni się akwarysta profesjonalny od nieprofi i czego profesja dotyczyła.

Opublikowano

profesjonalny akwarysta ma czesto pod opieka kilkaset akwariow, w tym kilka dekoracyjnych. Nieprofesjonalny ma jedno lub kilka :)

Moja droga kariery zawodowej pewnie jest malo zajmujaca, ale zajmowalem sie zarowno sprzedaza w kliku sklepach, jak i urzadzaniem i serwisowaniem zbiornikow, czasem bardzo duzych, zarowno slono jak i slodkowodnych.

Powiem szczerze, ze gdyby nie fakt ze zylem z akwarystyki przez ok 7 lat, nie mialbym specjalnie wiele do powiedzenia. Kiedy zostalem sprzedawca nagle okazalo sie ze mim0 kilkunastoleniego stazu jako amator akawrystyki, niewiele mam do powiedzenie np nt pyszczakow :) Znalem sie na pielegniczkach i kąsaczach, dopiero rozmowy z klientami i 10 godz dziennie przebywanie wsrod kilkuste gatunkow ryb dalo mi niejakie wyobrazenie w czym szum :) Przychodzisz do sklepu jako kierownik akwarystyki i dostajesz w schedzie np dekoracyjna 300-tke z mlodymi paletami. NIe masz o nich pojecia, wiec oczywisci musisz szybko duzo sie nauczyc. Opisywane przeze mnei akwa z filtrem podzwirowym rowniez dostalem gotowe. Bylo nietypowe (tęczanki) i rowniez wiele mnei nauczylo. Podobnie moje pierwsze malawi - byla to piekna 500 w rogu sklepu z ogromnymi, starymi pyszczakami. Byly tam mbuniaki i compressiceps, kilka mylochrmisow, piekne rostratusy, a ja nie mialem pojecia co to za ryby. POtem, juz podczas pracy w firmie zajmujacej sie budowaniem akwariow mialem za zadanie serwisowanie zbiornika malawi wielkosci 35 tys l. Plywalem w nim z rybami, oktrych juz wtedy wiedzialem duzo wiecej :) NIe mialbym trakiej mozliwosci gdybym nie zajal sie akwarystyka zawodowo.

Polecam kazdemu akwaryscie, (mlodym szczegolnie) zeby poprobowali swoich sil w handlu, poszerza to znacznie wiedze nt samych ryb oraz sprzetu. Same rozmowy z klientami, doradzanie im jest naprawde fajne i rozwija mocno wiedze.

Wychodze na jakiegos bufona :) Ale tak wlasnie jest .

Opublikowano

znam wielu zawodowców którzy nigdy nie będą profesjonalistami i znam wielu profesjonalistów nie będących zawodowcami, a mającymi jedno tylko akwarium (no i zwykle kilka 2-3 towarzyszące, ale inaczej się nie da) tak więc liczba zbiorników nie świadczy o profesjonaliźmie.


Prawdą natomiast jest, ze jeśli pracuje się w zawodzie, najlepiej z wymagającym klientem, to można się sporo nauczyć jeśli się chce. A w handlu ma się dodatkowo kontakt z najróżniejszym sprzętem i opiniami dotyczącymi niego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A jaka grubość szyby przy takim 250x80x60? Bo za 12mm i zwykłe szkło float cena 4100zł, przy grubości 15mm to już 13000zł Taka bynajmniej tutaj wycena https://diversa.com.pl/product-pol-841-AKWARIUM-NA-ZAMOWIENIE.html
    • @Bojar kombinuję coś bo fajnie byłoby mieć większy zbiornik ale budżet rodzinny zawsze ma inne priorytety przy dwójce małych Bąbli 😅 Myślałem że takie ramowe akwarium byłoby tańsze i możliwe do ogarnięcia samodzielnie. 
    • Ramowe jako takie to raczej już rzadkość ALE są rozwiązania dla dużych zbiorników tylko z przednią szybą osadzoną chyba właśnie w ramie.  To jednak raczej nie z oszczędności a z przymusu i konstrukcji samego zbiornika. Samo klejenie to IMHO niewielki koszt w stosunku do ceny samego szkła przy dużym zbiorniku.  A to czy w ramie czy klejone chyba się nie rożni?!  
    • Szczerze mówiąc, zastanawiam się czy w ogóle w takim projekcie oszczędność byłaby sensownie odczuwalna czy jedynie kosmetyczna. Ciekaw jestem czy ktoś na forum ma takie akwarium ramowe czy jest już "passe"  
    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.