milc Opublikowano 30 Września 2009 #1 Opublikowano 30 Września 2009 Witam, macie jakąś opinię na temat karmienia drapieżników świerszczami z własnej hodowli? Teoretycznie powinno to mieć sens - wszystko co ma szkielet zewnętrzny jest chrupiące egro zdrowe (chityna?)? I jakie ewentualnie jeszcze inne żywe pokarmy?
sabotage Opublikowano 30 Września 2009 #2 Opublikowano 30 Września 2009 Ja ryby karmilem świerszczami(rozne gatunki od domowych, po kubanskie, nie podawalem tych Naszych lakowych ze wzgledu na pasozyty)swierszcz to karmowka imo najmniej wyglodna w hodowli. Lepszym wyborem sa wszelakiego gatunku karaczany (Nauphoeta cinerea, latwy w hodowli w ogole nie klopotliwy), larwamy macznika (tu ostroznie, mowi sie, ze zwierzeta wykarmiane larwami maja tendencje do otluszczania).
milc Opublikowano 30 Września 2009 Autor #3 Opublikowano 30 Września 2009 No larwy raczej nie - chyba nie mają chityny? A te karaczany - to nie za duże przypadkiem?
mutra Opublikowano 30 Września 2009 #4 Opublikowano 30 Września 2009 Jeżeli zjedzą to powinny być ok (sam kiedys hodowałem - młode są bardziej miekkie i pewnie będą lepsze na początek) co poza tym: Dżdżownice (skrzyneczka w kuchni się bardzo dobrze sprawdza) tylko trzeba dobę potrzymać przed podaniem. Mole woskowe (można spróbować chciaż mogą być za tłuste) oczywiście krewetki i gupiki z własnej hodowli. Jak masz możliwość to możesz hodować kijanki (chociaż to pracochłonne) edit: Karaczany IMO będą za duże i za twarde. Larwy mącznika faktycznie powodują otłuszczanie ale IMO od czasu do czasu nie zaszkodzi. Chityna jest zarówno w larwach jak i w osobnikach dorosłych.
milc Opublikowano 30 Września 2009 Autor #5 Opublikowano 30 Września 2009 To chyba pozostanę przy świerszczach :-) tylko mam nadzieję, że nie będą mi z wody wyskakiwać.
sabotage Opublikowano 30 Września 2009 #6 Opublikowano 30 Września 2009 A te karaczany - to nie za duże przypadkiem? Akurat ten rodzaj karaczana dorasta do 3-4cm. Z tym, ze skarmiac mozesz wylegiem/podrostkami a imago zostawiac tylko do rozrodu. No larwy raczej nie - chyba nie mają chityny? Oskorek larw ma rzeczywiscie mniej chityny nizeli pancerz form imago. Jesli nie potrzebujesz jakis duzych ilosci owadow. To mozesz postawic na swierszcze (klopotliwa hodowla, duza umieralnosc, kanibalizm, stagnacja itp itd) kupujac je wedlug potrzeb(w zoologach na marginesie, maja kosmiczne ceny!), badz na roznego rodzaju karaczany. Macznik jest o tyle dobry, ze niewielki, rozmnaza sie bardzo latwo a sama hodowla w ogole (mimo dosc sporego kanibalizmu) nie jest klopotliwa - ale tu raczej jako urozmaicenie tak powiedzialbym raz na 2 tygodnie.. EDIT Karaczany IMO będą za duże i za twarde Podajesz te po wylionce, pancerz zupelnie miekki, nie ma problemu. Poza tym mocne pancerze maja karaki z rodzaju Blaptica, czy Gromphadorhina.
mutra Opublikowano 30 Września 2009 #7 Opublikowano 30 Września 2009 Moim zdaniem nie ma sensu zakładać karmienia owadami jeżeli mamy je kupować w sklepach. To co mają w zoologach jest bardzo kiepskiej jakości i jak Sabotage napisał w absurdalnych cenach. Nie hodowałem nigdy karaczanów ale hodowla świerszczy w moim odczuciu nie była specjalnie kłopotliwa.
sabotage Opublikowano 30 Września 2009 #8 Opublikowano 30 Września 2009 No tak, tylko ze swierszczami jest taki psikus, ze trza mlode (jaja) inkubowac uwazac na plesn i wszelakie skoki temperatury/wiglotnosci czy te $#% kanibalizm. Oczywiscie, nie mowie, ze jest to hodowla nie mozliwa w realizacji. Mysle, ze obok swierszczy, karaki sa ciekawym dodatkiem.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się