Skocz do zawartości

Zmiana parametrów wody RO wraz z upływem czasu


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wychodzi na to, ze mineralizator podaje duzo wodorotlenku wapnia i magnezu, którego częśc wytraca sie - stąd spadek kH.

i TDS - najczęsciej dzieki łapania CO2 z powietrza.

Zrób jeszcze jeden eksperyment z tą woda: zaraz po mineralizatorze, zacznij ją napowietrzac, sprawdź parametry po 1h i 24 h , ok ?


A woda jeśli po podniesieniu twardości jest stabilna to mozesz zacząć używac. w związku z takim a nie innym dzialaniem mineralizatora, zalecałbym kontrolę parametrów wody w akwarium przez pewien czas - myslę że tu codziennie przez tydzien, a następnie co kilka dni - jesli będzie stałe, to już bedzie :). W przypadku gdyby były niekorzystne zmiany parametrów, to po prostu wróc do wody którą teraz stosujesz.

Opublikowano

Powtórzyłem pomiary, tym razem silnie napowietrzając wodę po mineralizacji.

Parametry wyjściowe: pH pow.9, 1,6dkH.

Już po godzinie parametry zdecydowanie spadły: pH7, 1,0dkH. Po 12 godzinach były takie same jak po pierwszej godzinie.

A więc jednak wymiana gazów.

Zaobserwowałem podobną zależność spadku wartości pH w czasie po użyciu soli AquaDur. Do tej pory dodawałem ją do wody ok. godziny przed podmianą i parametry były ok. pH8,4, kH12-14.

Po trzech godzinach przy stałym kH wartość pH spadła do 8,0.

Wydaje się więc, że jest to bez różnicy czy stosuję mineralizator czy AquaDur. Ze względów finansowych, jak również czystego lenistwa zostanę jednak przy mineralizatorze. :mrgreen:

Niepokoił mnie tylko problem dosyć wysokiego pH, ale myślę, że czas potrzebny na przefiltrowanie 120l wody( 10godz.+ kilka godzin na rozpuszczenie się soli i podniesienie temperatury) wobec powyższych doświadczeń, będzie wystarczający na obniżenie pH do wymaganej wartości. Na początku potrzebne będzie niestety jego stałe monitorowanie. Póżniej pozostanie tylko w odpowiednim momencie podnieść twardość węglanową i do zbiornika.

Pierwsza próba wkrótce :)

Opublikowano

Powracam do wątku, ponieważ chciałbym podzielić się kilkoma (IMHO istotnymi) spostrzeżeniami z osobami, które być może będą korzystać z wody po mineralizacji.


Po pierwsze: zachować spokój :mrgreen:


Po drugie: nie należy sugerować się wysoką wartością pH (pow.9) wody zaraz po przejściu przez mineralizator. IMHO wynik pomiaru pH jest nieprawidłowy ze względu na temperaturę badanej wody ( w moim przypadku jest to 17*). Po podniesieniu temperatury próbki wody do 24* w ciągu dwóch minut, bez wymiany gazowej z otoczeniem ( zamknięta fiolka) kolejny pomiar pokazał wartość pH=8,2 i po podniesieni twardości węglanowej do 12,4dkH (akurat tak mi wyszło) nie uległ już zmianie.

Pomiarów dokonywałem za pomocą testów kropelkowych, podejrzewam jednak, że wyniki pomiarów za pomocą pH-metr'u, powinny być powtarzalne niezależnie od temperatury wody :?:


Po trzecie (chyba najważniejsze): Parametry wody po mineralizacji stały się stabilne dopiero po przepuszczeniu przez wkład ok. 100l wody. Przez ten czas we wkładzie zachodzi chyba pewien proces "układania" się złoża, i dopiero po tym czasie woda osiąga pożądane, stałe parametry.


PS dwa dni temu zaryzykowałem i podmieniłem wodę w zbiornikach w ilościach około 25%. Na dzień dzisiejszy nie zauważyłem żadnych zmian w zachowaniu ryb a parametry wody są stabilne :)


Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.