Skocz do zawartości

Samochwalstwo


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Problem w tym, że np. u mnie samiec praktycznie cały czas odbywa tarło...


To całkiem tak, jak ja... :lol:


milc


PS. Moje badania wykazały, że mutanty (welonki) nie pływają

do tyłu, i już dwa razy w ciągu tygodnia musiałem dwie z nich

ratować spomiędzy kamieni, gdzie utknęły. Czy z Mbuna

należy się spodziewać takich akcji? Nie za bardzo mam

ochotę raz w tygodniu rozpieprzać dekorację...


PS2. Wogóle jak to jest możliwe, że mając ~35 ryb w akwarium

500 L można się skapować, że którejś nie ma? Może po dwóch

latach, kiedy się wie, jak która ma na imię i co lubi oglądać

na TVN, ale czy to jest realna do zdobycia umiejętność?

Opublikowano
Czy z Mbuna

należy się spodziewać takich akcji?


PS2. Wogóle jak to jest możliwe, że mając ~35 ryb w akwarium

500 L można się skapować, że którejś nie ma?



Mbuna jest bardzo zwrotna - nie bedzie problemu z włączeniem wstecznego, choc są bardzo ciekawskie i czasem udawalo sie ktorejs wbic w takie miejsce, ze pozniej wyplywala z obcierkami na bokach - normalnie jak na parkingu przy hipermarkecie :wink:


Co do rozpoznawania ryb, to o ile nie trzymasz 35 sztuk z jednego gatunku ( np. demasoni :twisted: ) to po jakims czasie zdolasz nabrac doswiadczenia w ich rozroznianiu

Opublikowano

1. Najmniejsze, nie zawsze znaczy najspokojniejsze... Demasoni są bardzo małe, ale czy to znaczy, że można je wpuścić do akwa 112l :?: :wink:


2. np. u mnie samiec praktycznie cały czas odbywa tarło... A przynajmniej cały czas próbuje imponować i zalecać się do samic. A przecież Maisoni, zaliczane do grupy stuartgranti są podobno takie spokojne, w dodatku w akwarium o długości 165cm... :wink: .


3. z niecierpliwością czekam na artykuł :wink: . Mojego meila masz, więc tak jak Piotrek, proszę o fotki :D



1. Mateusz :roll: :wink: tak ale:

a) demasoni są swego rodzaju pod tym względem ekstremalnym przypadkiem nawet wśród mbuny

B) ja staram się unikac porównań non-mbuny z mbuna a właściwie wykazuje róznice pomiędzy tymi grupami, bo nie wiem jak Ty ale dla mnie te ryby to jest zupełnie inna bajka i obserwująć je dostrzegłem chyba tyle smo różnic co podobieństw między tymi grupami i daleki jestem do przekładania zachowań mbuny na non-mbune.

c) Wiem że to dla dobra ryb ta gadka, ale czy Ty lub ktokolwiek inny może mi napisać jak te ryby które tam wpóściłem będą się zachowywać, jeśli tak to byłbym bardzo wdzieczny bo ja jakość o nich bardzo szczegółowych informacji nie znalazłem - więc wszystko to to jest takim dmuchaniem na zimne - przy takim podejściu to naszą "standardową" obsade możemy polecać wszystkim do wszystkich akwa do końca zycia, no ewentualnie do większych akwa troche inny zestaw. Tak jak napisałem powyżej w poprzednim poście zdaje sobie sprawe z zagrożeń i którykolwiek z tych gatunków nie musi sie okazać "demasonem" wystarczy że okaże terytorializm i po ptakach - no ale żeby się tego dowiedzieć to trzeba to sprawdzić. wiem ze lepiej byłoby to sprawdzić w większym akwa ale mam takie jakie mam, z drugiej strony bardziej to odpowiada realiom w jakich zdecydowana większosć akwarystów ryby trzyma, bo Takie akwa jak Twoje to należy do niewielu wyjątków.


2. Sam wiesz że tego też jak nie sprawdzisz to się nie przekonasz nieraz uważana za najłagodniejszą rybę okaże sie diabłem wrodzonym to zalezy już też od cech indywidualnych a nie tylko gatunkowych - gatunek daje tylko pewne predyspozycje, do tego dochodzi jeszcze wiele innych czynników czyli układ w grupie i pozostała obsada.

Pozatym my mamy inne podejście do obsady :wink: Ty wolisz mniej gatunków w wiekszych grupach [co też ma swój urok i może być fajne], ja z kolei na odwrót wiecej gatunków minimalizując grupę. Wydaje mi się że każde z tych rozwiązań ma pewne zalety jak i może jakieś wady, ale napewno w każdym z nich mozna z powodzeniem trzymac ryby, choć rozwizanie moje czyli wielogatunkowe/minimalistyczne niesie jednak chyba większe ryzyka, dlatego napewno bym go nie poleciał na pierwsze Malawi.


3. Co do artykułu to jeszcze trochę wody musi upłyąć bo o teorji to trochę bezsensu pisać - i wole poczekać na praktyke. Fotki jak powstaną to oczywiście dostaniesz.

Opublikowano

PS. Moje badania wykazały, że mutanty (welonki) nie pływają

do tyłu,

PS2. Wogóle jak to jest możliwe, że mając ~35 ryb w akwarium

500 L można się skapować, że którejś nie ma? Może po dwóch

latach, kiedy się wie, jak która ma na imię i co lubi oglądać

na TVN, ale czy to jest realna do zdobycia umiejętność?



1. O nareszcie bratnia dusza z żyłką badacza :wink::D

2. Poza wyjątkami tak jak Sys napisał to nie po dwóch latach a po paru miesuącach obserwacji, spokojnie zaczniesz zauważać różnice u poszcególnych osobników.

Opublikowano
a po paru miesuącach obserwacji, spokojnie zaczniesz zauważać różnice u poszcególnych osobników.


Po paru miesiącach to może się odważę przedstawić moją

obsadę do oceny, bo chociaż jest głębooooko przemyślana,

to jednak trochę mi strach :-)


milc

Opublikowano
a po paru miesuącach obserwacji, spokojnie zaczniesz zauważać różnice u poszcególnych osobników.


Po paru miesiącach to może się odważę przedstawić moją

obsadę do oceny, bo chociaż jest głębooooko przemyślana,

to jednak trochę mi strach :-)


milc



Eee tam nie przesadzaj :D przecież tu sie nikt nie bije, całkowita kultura 8) a że nie zawsze wypowiedzi są zgodne a często wręcz odwrotne to i dyskusja do czegos prowadzi, mi akurat formuła tego forum, że nie jest to towarzystwo wzajemnej adoracji bardzo odpowiada, byleby dyskusja była sensowna i np tak jak powyżej mimo że z Mateuszem się np pod względem podejścia do obsady róznimi to ja badzo szanuje jego wypowiedzi.

Ja uważam że jeżeli ma się odpowiednie podejście do tematu to i przy pierwszym akwa mozna i z obsadą zawalczyć i fajne akwa zrobić tak jak pod tym wzgledem moje uznanie zdobył np Basior, a że wydaje mi się że i Ty z podobną rozwagą do tego podchodzisz to myślę że jesteś skazany na sukces :D - czego Ci zyczę.

Opublikowano
u mnie samiec praktycznie cały czas odbywa tarło... A przynajmniej cały czas próbuje imponować i zalecać się do samic. ... Wtedy zawsze na srodku akwa rządzi niepodzielnie samiec Aulonocar, Lethrinopsy są w jednym rogu zbite w kulę w Vallisnerii, a reszta aulonek grupuje się za kamieniami... A przecież Maisoni, zaliczane do grupy stuartgranti są podobno takie spokojne, w dodatku w akwarium o długości 165cm... :wink:



Mateusz a nie chcesz mojego dimidio :wink: sytuacja opisana powyżej 24 h. na szczęście nie jest tak codziennie ale jak mu palma od czasu do czasu odwali to kaplica [zresztą w normalnym stanie umysłu tez dokazuje]w dodatku nie ma to bezpośredniego związku z samicami/tarłem bo wszystkie skitrane kompletnie tylko ma związek z pilnowaniem pewnego dołka w piachu i terenu w poblizu co obecnie oznacza jakieś 1,2 m długości akwa. Wpada wtedy w taki amok że chudnie bo nawet podzczas karmienia zamiast jeść gania inne ryby i zanim sie skapuje że papu było to już wszystko zjedzone.

Opublikowano
Mateusz a nie chcesz mojego dimidio Wink sytuacja opisana powyżej 24 h. na szczęście nie jest tak codziennie ale jak mu palma od czasu do czasu odwali to kaplica [zresztą w normalnym stanie umysłu tez dokazuje]w dodatku nie ma to bezpośredniego związku z samicami/tarłem bo wszystkie skitrane kompletnie tylko ma związek z pilnowaniem pewnego dołka w piachu i terenu w poblizu co obecnie oznacza jakieś 1,2 m długości akwa. Wpada wtedy w taki amok że chudnie bo nawet podzczas karmienia zamiast jeść gania inne ryby i zanim sie skapuje że papu było to już wszystko zjedzone.

Oczywiście nie mam zamiaru się licytować, która ryba jest silniejsza :wink: . O dimidio to już co najmniej legendy krążą, ale na przykładzie mojego samca chciałem pokazać, że nigdy nie wiadomo, co nam się trafi. Tak, jak napisałeś, praktycznie wszystko zależy od cech indywidualnych każdej ryby. Dlatego uważam, że lepiej mieć zapas wody, na wypadek takiego agresora. Bo w innym przypadku, to rzeczywiście jest eksperyment :wink: .

Oczywiście i takie eksperymenty ktoś musi przeprowadzać. Chwała Bogu za to, że w tym przypadku jesteś to Ty. Taki eksperyment jest o wiele bardziej kontrolowany, niż lobardoi w 60l, więc o ryby się nie martwię. Gorzej tyko, jak ktoś o mniejszym doświadczeniu też będzie chciał eksperymentować...

Opublikowano

1. Dlatego uważam, że lepiej mieć zapas wody, na wypadek takiego agresora.

2. Gorzej tyko, jak ktoś o mniejszym doświadczeniu też będzie chciał eksperymentować...



1. Tu w pełni masz rację z tym zapasem, bo własnie gdyby to akwa w którym jest dimidio było tylko trochę krótsze to bym stanął przed wyborem dimodio lub reszta.

2. Z tym doświadczeniem to bez przesady, choć miło :D myśle że jeżeli akwarystyką zajmuje się ktoś świadomie po przemysleniach na temat ryb i warunków im potrzebnych to albo sie nie zdecyduje albo podejdzie do tego z odpowiednim respektem/ostroznością i to będzie już wystarczające aby o ryby zadbać i odpowiednio zareagować na problemy, bo dla mnie to nawet w tym przypadku określenie eksperyment jest zbyt mocne - raczej próba. Natomiast dużo gorsze obsady czy też raczej wynalazki które czasem zresztą są tu na forum pokazywane jako linki do aukcji na allegro a powstaja z powodu całkowitej ignorancji tematu i braku troski o ryby i to dopiero jest niebezpieczne,a na to wpływu nie mamy bo sam wiesz że takie osoby są niereformowalne i dla nich nawet wsadzenie takiego dimidio do 200 l by nie stanowiło problemu.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.