Skocz do zawartości

Czy w hydroponice pożądany jest silny czy słaby przepływ?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
raczej wolny - sprzyja pobieraniu pokarmu przez korzenie.


bez jaj.


że jak będzie szybki to korzenie nie zdążą złapać :D


przepływ nie jest aż tak ważny, może być i szybki i wolny.

Opublikowano
bez jaj.


że jak będzie szybki to korzenie nie zdążą złapać

bardziej chodzi o to że korzenie lepiej rozwijają się jeżeli przepływ nie jest zbyt silny. Inna sprawa że jeżeli masz hydroponikę na keramzycie to nie ma to większego znaczenia
Opublikowano
Inna sprawa że jeżeli masz hydroponikę na keramzycie to nie ma to większego znaczenia

Mutra byłbyś uprzejmy rozwinąć swoją myśl :D

Opublikowano

Pewnie ma na mysli to że złoże będzie stawiac czynny opór przepływowi wody, więc odpadnie kwestia szybki-wolny i który lepszy.

Będzie wolny, a dokładnie dostosowany do oporu-możliwości przepływu,jak go na siłę zwiększysz ponad możliwości to przelejesz "zbiornik".

Opublikowano

do doniczki mam podłączoną pompę 550l/h póki co, woda przepływa przez keramzyt (4-8mm) bez oporów - bez przelewania się. Równie dobrze mógłbym jednak przykręcić przepływ i uczynić np 50l/h czy to będzie miało znaczenie?

Nasuwa mi się taka myśl. Jeśli w doniczce będzie duży przepływ, to rośliny nie wykształcą rozbudowanego systemu korzeniowego (nie będzie takiej potrzeby przy szybkiej wymianie wody i tak szybkim dostępie do pożywienia) nie zwiększy się znacząco stopień przyswajalności składników, a tym samym wzrost. I odwrotnie - mniejszy przepływ wymusza rozwój korzeni celem poszukiwania związków odżywczych, poprawia to asymilację związków. Jest to chyba zgodne ze zdaniem mutry


Co z bakteriami na keramzycie? W filtrach zewnętrznych zaleca się małe przepływy. Czy tu jest ta sama analogia?

Czy coś jeszcze się zdarzy? Co sądzicie?

Opublikowano

Nie tyle w "zewnętrznych" filtrach poleca sie małe przepływy ale w biologicznych.Na chłopski rozum przez hydroponikę starczy wolno przetaczać wodę, chodzi o to żeby woda w ogóle płynęła, wydajność filtra zależy bardziej od ilości i apetytu roślin na azot :), na pewno światła, dostępu do innych zielsku niezbędnych rzeczy jak Fe, P itd.

Poza tym wydaje się,że rozwój systemu korzeniowego roślinki w hydroponice zależeć będzie raczej od ilości (stężenia) tego co raczy ona z tej wody korzeniami pobierać oraz na pewno od poziomu wody w hydroponie. Tam sobie mniemam, ogrodnikiem nie jestem.

Opublikowano

bardzo długo się bawiłem hydroponiką, ze swoich przypadków mogę stwoerdzić że w każdym przypadku czy to wolno czy szybko rośliny rosły mi jak na drożdżach.

W chwili obecnej rośliny mam w jakichś kamykach i niestety zbyt duży przepływ spowodował by u mnie przelewanie, ale wcześniej mój zbiornik był jakby dwu poziomowy, pierwszy poziom to kamienie z roślinami pod spodem pusta przestrzeń już na wodę która przelała się przez rośliny i ich korzenie i woda wlatywała spowrotem, do akwarium, w tym przypadku przepływ miałem prawie 2400 l/h jednak dobijał mnie głos wydobywający się z wylotu i dlatego zmieniłem. Jednak w obu przypadkach nie było problemu ani z działaniem filtracji ani z roślinami.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.