Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tam jest błąd konstrukcyjny.

Wskażnik opiera sie z jednej strony na "podstawce" (dwa słupki) i jest blokowany poprzez dwa zatrzaski przed wysunięciem.

Ale nie ma zabezpiecznia od góry, jeśli odegniesz do góry to strzelą zatrzaski, w dół jest blokowany poprzez wsporniki.

Przy manipulacji weżami zawsze istnieje możliwość ze ruszysz do góry.

Teraz, jesli włożysz i podłączysz węże i wskaźnik opiera się mocna na słupkach (to co podłączasz działa siłą skierowaną w dół) i nie manipulujesz tym to również przecieka ?

Czy dopiero wówczas jak ruszysz/ruszasz?

Opublikowano

cieknie nie na dole tylko gora bo sa pekniecia i to niezalenie czy ruszam czy nie..

Zrobilem jeszcze 1 zdjecie tym tazem koncowka zaworu kulowego z uszczelka ktora wchodzi w uszkodzona czesc i tam wlasnie mamy problem z cieknaca woda....

post-8059-14695712091376_thumb.jpg

Opublikowano

Takie buty...to jest jeszcze gorzej.

Zresztą faktycznie widać rysy na zdjęciach na górnej części.


Dobra doraźnie ja bym to zrobił tak :

-alkohol i zmycie brudu z zewnątrz u góry

-owinąć górę mocną nicią lub cienką plecionką i z wierzchu posmarować smarem lub lakierem akrylowym (lub takim który nie ruszy plastiku) (jedna warstwa nici bo jak widzę usztywnienie jest poprzez ten ruchomy kołnierz od końcówki, więc tyle aby on wszedł)

-nawiercić dwa otwory fi 3mm ,1 cm poniżej górnej krawędzi każdego słupka na opaskę zaciskową ( elektrotechniczna)

-zapiął wskaźnik do słupków "na sztywno" (tymczasowo)



Teraz możesz jeszcze zadzwonić do jakiegoś przedstawiciela Eheima w Polsce i pogadać gdzie dostać ten wskaźnik, bo w tym stanie w jakim on jest to się nadaje tylko do kosza.

Tylko że...całe „zajście” prawdopodobnie się powtórzy.

Więc lepiej to zrobić na sztywno i domocować normalną klasyczną końcówkę na wąż np z części Eheima.

Możliwości jest trochę,ale tak czy siak czeka cię w takim przypadku demontaż całej górnej części z kubła bo będziesz tą końcówkę montował w żywicy,albo ją zalewając,albo gwintując pod std część eheimowską (np. wkręcana końcówka od największych ich pomp)

Opublikowano

dzieki za zaangazowanie i wszelkie rady .....poczekam na odpowiedzi meilowe od eheim i osob sprzedajacych czesci zamienne ...jak nic nie poradza to wtedy musze cos sam poradzic...ale to wszystko to sa polsrodki rozwiazanie musi byc pewne w 100% bo nie bede spokojnie spal i sasiadce z dolu tez nie moze czuc sie za komfortowo ...Dzieki jeszcze raz...

Ps..co do wskaznika przeplywu ten dziala bez zarzutu i nigdy nie szwankowal

Opublikowano

Pewne rozwiązanie to jak mówiłem sztywna końcówka, taka prosta , bez bajerów.

Dopiero wówczas do niej podłączasz co tam chcesz.

I zdziwiony jestem taką tandetą u Eheima.

Już pies tracał te spękania , ale w ogóle mocowanie tego ustrojstwa i pewność konstrukcyjna to gówno.


Wkaźnik będzie działac na pewno, tylko co to za wskaźnik.

W gruncie rzeczy chyba szybciej zobaczysz w akwarium spadek przpeływu niż wlepiając w niego wzrok przy pompie.

Ale to ma sens pod warunkiem połączenia z prostą sygnalizacją i wówczas jego prostota będzie i użyteczna i wystarczająca.


Jeśli kubełek jest mechanicznie i poza ta duperelą "ok" i ładnie chodzi i wydajnie to warto sie pokusić o przeróbkę.

Lub jak dostaniesz nową częśc a nie będzie ci sie chciało dłubać to wiesz jak ją "usprawnić" i jak usprawnić mocowanie.

Opublikowano

Jest swiatelko w tunelu... Pomimo ze czesci tych nie ma w katalogu mozliwosci zalatwienia zepsutej czesci zaoferowali ..pan Marcin z mcten.pl oraz pan Grzegorz z eheim.com.pl...dzieki i mam nadzieje na szczesliwy final sprawy ... :P

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.