Skocz do zawartości

Strop w prawie nowym budownictwie a ciężar w granicach 1700


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

No więc tak

Byłem dzisiaj w firmie która budowała te bloki i rozmawiałem z kolesiem który jest jest odpowiedzialny z konstrukcję. Okazało się że szkło dłuższym bokiem (270cm) będzie stało przy ścianie nośnej z żelbetonu o grubości 15cm natomiast krótszym bokiem przy ścianie jak on to określił nie nośnej ale konstrukcyjnej. Powiedziałem kolesiowi że chcę to wszystko postawić na płycie i przykręcić na 10 kotw do ściany nośnej.

Teoria wygląda tak teoretycznie teki ciężar powinien nic nie uszkodzić oczywiście przy założeniach że postawie to na płycie i przykręcę kotwami. Ale jak to zawsze bywa nigdy nie jest z górki (to co napisałem to była luźna rozmowa z kolesiem). Jeśli che mieć na to jakieś dokumenty to muszę zmodyfikować stelaż poprzez wstawienie minimum trzech przekątnych poprzeczek które w jakiś tam sposób przeniosą ciężar na stelaż a nie bezpośrednio na strop. Innym słowem mówiąc jeśli chce mieć dokument to muszę złożyć do nich pismo z prośba o ekspertyzę będę musiał spełnić wszystkie warunki które oni w tej ekspertyzie przedstawią (czyli modyfikacja stelażu, i zastosowanie odpowiednich kotw) i dostane pismo ze to może stać w mieszkaniu i nie zagraża konstrukcji bloku.


Oczywiście nie są w stanie mi powiedzieć jak długo to będzie trwało.


Teraz to już sam nie wiem co zrobić czekać i starać się o to pismo czy po prostu zrobić tak jak powiedział mi ten koleś dać trzy poprzeczki i te kowy i olać pismo.

Opublikowano

Jeśli już poszedłeś ta droga w zasadzie oficjalną to ciągnij to do końca.

Dowiedz się ile kosztuje taka ekspertyza.

Taki papier będzie miał moc w zestawie z ubezpieczeniem.


Gdyby się okazało to za drogie to istnieje coś "takiego" jak pytanie na piśmie, odpowiedź jakie warunki nalezy spełnić, odpowiedź o spełnieniu tych warunków i prośba o skontrolowanie spełnienia warunków przez pracownika.

Nie bedzie to oficjalna ekspertyza a powiedzmy zastosowanie się do zaleceń.

Niemniej też tryb oficjalny ;)

Oczywiście w takim trybie obowiązuje odpowiedź zdaje się do 14 dni za każdym razem, ale tu plus że brak odpowiedzi moze być potraktowany jako przyjęcie do wiadomości i zgoda po upływie ustawowego terminu.

Opublikowano

Zdążyłem jeszcze dzisiaj zanieś prośbę o opinię jak się okazało jest darmowa, płatne są wszystkie zmiany konstrukcyjne budynków. Mają 14 dni na wydanie opinii ale trochę im po marudziłem i jutro dostanie te dokumenty konstruktor zobaczymy co z tego wyjdzie.

Opublikowano

Szulo, ja myślałem że Ty te 1,5tony stawiasz w jakm domku na parterze... ale widzę ze respect :P

trzymam kciuki


Harisimi: w związku z tym iż wszystkie posty poniżej były tylko luźną pogawędką 3-ki ludzi i nic do tematu nie wnosiły zostały usunięte. jako, że wodziłem w tym prym posypuje głowę popiołem i więcej nie będę :mrgreen: . Proszę nie brać ze mnie przykładu i pisać na temat. Posty nie na temat lub luźno trzymające się tematu będą usuwane.

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

W końcu dzisiaj doczekałem się opinii. Sprawa wygląda następująco: opinia nie jest równoznaczna z projektem (koszt projektu wycenili na 1850zł :mrgreen: ) opinia jest zaleceniem.

By odciążyć strop muszę zmodyfikować stelaż poprzez dospawanie z przodu trzech i z tyłu czterech poprzeczek skośnych, które podobno w dużej mierze odciążą strop. Jak to zrobię to do tylnej konstrukcji stelaża muszę przyspawać blachy o min. grubości 12mm tak by dolegały do ściany nośnej (dokładnie 10 takich blach) i każda z tych blach muszę przykręcić do ściany kotwami długości 150mm i średnicy 12mm. Po skrajnych brzegach stelaża maja być po trzy kotwy na środku cztery, i oczywiście cała konstrukcja musi stać na płycie (ale to już sam wiedziałem)

Jeśli to wykonam zgodnie z zaleceniami to strop zostanie maksymalnie odciążony bo większość ciężaru przejmie ściana. Wszystko jest podobno obliczone na około 2 tony wiec dali mi mały zapasik :twisted: .

Oczywiście jeśli coś się stanie to będzie się to nazywało katastrofa budowlana, za która będę odpowiadał ja.

Jeśli natomiast chcę "dmuchać na lód" i na wszystko chce mieć zgody potwierdzone podpisami i rysunkami to muszę zrobić projekt (1850zł). :evil: Aż tak bardzo spanikowany tą całą konstrukcją nie jestem by wykładać kasę na projekt, w którym i tak będzie to samo co w opinii tylko będzie kilka kresek. Poza tym pod opinią też podpisał się konstruktor więc wydaje mi się, że jak zastosuję się do zaleceń a nawet jak coś się stanie to zawsze mam jakąś podkładkę.


Zrobię zdjęcia z całego przedsięwzięcia i jak będę opisywał powstanie baniaka to zobaczycie jak to wygląda.


Na koniec powiem tylko, jak będziecie coś takiego robić u siebie to najpierw obliczcie wszystko a potem klejcie szkło. Ja zrobiłem stelaż skleiłem szkło a potem liczyłem i teraz nie mam się gdzie w domu ruszyć :mrgreen:

Opublikowano
Jak to zrobię to do tylnej konstrukcji stelaża muszę przyspawać blachy o min. grubości 12mm


Czy z tym aby nie przegięcie lub pomyłka??

Blacha 12 mm :shock:

Tosz musisz jakiś czołg rozebrać!!!

Opublikowano

Dokładnie jest tak napisane w opinii min 12mm. Ciezko jest dostać taką blachę w kawałkach a już o podobnym kątowniku nie wspomnę ale mam sprytnego spawacza w poniedziałek zaczyna działać.

Opublikowano
... najzabawniejsze jest jednak to że jak dupnie i tak Twoja wina :)


Niestety patrząc z drugiej strony, ciężko jest przewidzieć jak będzie zachowywał się taki strop pod obciążeniem stałym. Procesy zmęczeniowe zależą nie tylko od technologii wykonania, ale także od użytych surowców. Dlatego 2 tys. za projekt wydaję się rozsądną ceną, biorąc pod uwagę ogrom pracy ;). Cała konstrukcja faktycznie może wydawać się "pancerna", ale w takich przypadkach zazwyczaj zakłada się spory margines błędu. Zapas, który podyktowany jest nie tylko wymogami prawnymi, ale również jest gwarantem spokojnego snu projektanta :roll:.


Osobiście polecał bym wykonać dodatkowy projekt mocowania tych wszystkich kotw. Jak będzie miało d...ąć, to i tak d...ie. A z projektem w ręku, zawsze będzie jakiś dowód, że człowiek starał się zapewnić bezpieczeństwo całej konstrukcji. Trzeba także pamiętać, że sytuacja w której zbiornik, o przewidywanej masie, wpadnie do sąsiada jest raczej mało prawdopodobne; ale nie niemożliwe. Prędzej zaczną się pojawiać pewne symptomy świadczące o niewłaściwej pracy elementów nośnych budynku; pęknięcia i temu podobne. A wtedy ciężko będzie udowodnić, że taka niepoliczona konstrukcja nie przyczyniła się do spowodowania zagrożenia katastrofą budowlaną. Wiem, że trochę przesadzam :D, ale jestem zdania: że lepiej za wczasu dmuchać na zimne, niż potem żałować.

Opublikowano

W opinii mam schematy jak i, w którym miejscu powinny być zamocowane kotwy nawet jest podana nazwa kotw. Ale projektu nie będę robił wierzę, że materiał użyty do budowy stelaża ma taka wytrzymałość taką jak w katalogu. A dupnąć może z projektem lub bez. Ja w każdym razie będę spał spokojnie bo wykonam wszystko według zaleceń.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć,   przygotowuję się do rozpoczęcia przygody z Malawi. Warunki mieszkalne pozwalają mi na maksymalnie 120cm akwarium. Znalazłem zestaw od Juwela Rio 350l + szafka. Akwarium 121 / 51 / 66 cm. Pytanie do doświadczonych Akwarystów czy wbudowany tam filtr wewnętrzny filtr Bioflow L z pompą Ecoflow 1000 + dołożenie wewnętrznego Aquael Turbo 2000 dadzą radę w takim zbiorniku by utrzymać odpowiednie warunki + przejrzystą wodę? Czy nie zabiorą zbyt dużo miejsca w akwarium te dwa wewnętrzne? Zależy mi na wewnętrznych ze względów bezpieczeństwa przy ewentualnej awarii filtrów zewnętrznych i zalania mieszkania. Proszę o ewentualną alternatywę do tego Bioflow'a zamiast Aquael'a Turbo, bądź alternatywę do całego innego zbiornika (bez wbudowanego filtra wewnętrznego) z odpowiednią filtracją mechaniczną i biologiczną, taką by zmieściła się do szafki i dawała efekt przejrzystej wody. Fluval FX-6 będzie zbyt duży i nie wejdzie do powyższej szafki.
    • Ze świderkami jakos żyję...w nowym szkiełku będą Helenki więc mam nadzieję że ogarną zanim ślimaki się zadomowią bo na 100 się przeniosą do nowego...właśnie z powodu itungi większe lokum się szykuje...
    • Widzę, że masz odmianę itungi. Dobrze, że zmieniasz na większe, bo to akwarium jest zdecydowanie za małe dla nich.
    • Świderki mogą być plagą. Warto z nimi zawalczyć . W innym biotopie miałem taką plagę i zwalczyłem jakąś chemią ( nie pamiętam nazwy) ale było to bardzo ryzykowne bo były już ryby i nie obyło się bez małych strat. Najlepiej zdezynfekować przed uruchomieniem akwa z osprzętem jeżeli jest wcześniej używana. W poniższym linku są ciekawe informacje na ten temat. https://forum.klub-malawi.pl/search/?q=świderki&quick=1
    • Witajcie.Chcialam przedstawić siebie i moje skromne akwarium.Dni tego oto baniaczka są już policzone bo majstruję większe lokum dla moich podopiecznych.Podglądam was od dłuższego czasu i korzystam z waszych rad i wpisów.Krótko o akwa...180 l juwel ,filtr bioflow,kamienie serpentynit, lampa aquasky,pływają Saulosi i Acei.W komplecie również plaga świderków🤪.Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Siwa.
    • Bo Calico to pojechane ryby  W każdym razie kiedyś ja na takie trafiłem. Agresja poza skalą.  Natomiast moim marzeniem jest mieć kiedyś warunki, aby pływały u mnie Venustusy. Kiedyś, gdy nie miałem zbytniego pojęcia o biotopie, kolega mnie na nie namówił. Nie byłem świadomy, że mam za małe akwarium. No i niestety źle się to skończyło. Wówczas widziałem, co ta ryba potrafi zrobić jednym ciosem. No ale tutaj będą miały dużo lepsze warunki  
    • Dzięki za miłe słowo 😉 Mdoki miałem w poprzednim akwarium i chciałabym je mieć w obecnym. Bardzo ładne i ciekawe pod względem zachowania ryby. Venustusy narazie wolno rosną i ustępują pola Calico. Jeśli chodzi o Otoparynxa, to do tej pory zaczął się wybarwiać tylko jeden samiec, już nawet podszedł do tarła, ale samiczka po kilku dniach połknęła ikrę. Jak do tej pory, ma wyraźnie żółtą tylko płetwę grzbietową. Ciężko zrobić jakieś sensowne zdjęcie, bo jak tylko podchodzę do akwarium, to ryby szaleją jak na filmie. IMG_1328.mov    
    • No cóż, pyszczaki łatwo się krzyżują. Jakoś musiało się stworzyć tych 800 czy nawet 1000 ich gatunków. I wszystko pięknie, gdy to odbywa się w sposób naturalny. Gorzej, gdy za to bierze się człowiek.
    • Jasne, to tylko takie moje dywagacje. Oczywiście może być, że to kwestia selekcji. Ale osobiście, takiej wersji ryby bym nie kupił. Pytanie, czy kolega widział dorosłego samca i będzie wiedział, co wyrośnie z młodzieży.  I jak patrze czasami na zagraniczne hodowle, co potrafią skrzyżować i później puszczać do w świat, bo rybka wygląda bardziej kolorowo, to mi witki opadają. Właśnie oglądam krzyżówkę Kadango z Venustusem, albo A. christyi z Tyrannochromisem. I są tu już niby utrwalone linie i puszczane w świat.     
    • Nie sądzę, żeby sztucznego iceberga mieszali jeszcze z Otopharynxem. Nie słyszałem o czymś takim. Przy takiej krzyżówce ten żółty nie byłby już pewnie taki intensywny. Prędzej mogli podjąć się hodowli selektywnej i do rozmnażania wybierać osobniki z jak największą ilością żółtego na grzbiecie. 
  • Tematy

  • Grafiki

  • Videos

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.