sabotage Opublikowano 10 Marca 2009 #21 Opublikowano 10 Marca 2009 Co za brednie przecież to są ładne zdrowe ryby. Oddaj je komuś jak ich nie chcesz niech sobie pływają No ja tez bym nie usmiercal. Tym bardziej nikomu ich nie oddal. Jestem za zachowaniem czystosci w gatunku i ewentualne wprowadzenie w/w w obieg (handel) bylo by dosc nieroztropne. Te kundelki (czy aby naprawo?) sa ladne i nie widze sensu oddawania/utylizowania ich. Problem pojawia sie przy narybku, bo co z nim zrobic? Moralnosc nie pozwala zabic, uczciwosc - nie pozwala sprzedac ,jako np Ps.saulosi.
Bart007 Opublikowano 10 Marca 2009 Autor #22 Opublikowano 10 Marca 2009 Akurat tych żółtków to pozbyć się nie chcę - są dla mnie na prawdę piękne. To co je wyróżnia to to, że mają fajne proporcje wysokości do długości. Zwłaszcza jak naprężą płetwę grzbietową i brzuszne. Są takie "skalarowate" - w przeciwieństwie do moich maingano, czy socolofi, które są pływającymi cygarami. Pozbędę się(cokolwiek to w tej chwili znaczy) raczej lombardzkich, a tę lukę zapełnię czwórką "czystego" gatunku. Jeszcze nie wiem jakiego. Zdjęcia młodych i samic zrobię wieczorem. Pokażę też te wątpliwe lombardzkie. Zakładając akwa człowiek był tak podniecony że brał co było (choć i tak musiałem po ryby jechać prawie 90 kilometrów). Nad "czystością" rasy się nie zastanawiał. I polubiłem je takie jakimi są do dziś.
koteczek555 Opublikowano 10 Marca 2009 #23 Opublikowano 10 Marca 2009 To są naprawdę śliczne rybska, cokolwiek to jest. Szkoda byłoby ich zabijać...
Patrykolo14 Opublikowano 10 Marca 2009 #24 Opublikowano 10 Marca 2009 Jak narybku nie będzie sprzedawał to dlaczego ma je od razu zabijać?
cipkowski Opublikowano 10 Marca 2009 #25 Opublikowano 10 Marca 2009 Nie wiem czy to może są te pyski.
yaro Opublikowano 10 Marca 2009 #26 Opublikowano 10 Marca 2009 Może i eliminacja to ostateczność i rzeczywiście jeśli bym był w 100% pewny że ryby i ich narybek nigdy nie trafią w żadne inne ręce to spokojnie bym mogł hodować takie egzemplarze, jednak ja w tym zakresie jestem strasznym upierdliwcem, może dlatego, że sam pierwsze pyśki kupiłem tak nędznej jakości że strach, jestem przeciwny powstawaniu bastardów. Powtarzając słowa A. Koningsa to my akwaryści jesteśmy odpowiedzialni za czystość ras - stąd moje twarde stanowisko.
harisimi Opublikowano 10 Marca 2009 #27 Opublikowano 10 Marca 2009 Yaro ... czystość rasy jak to brzmi ... ja jakoś nie mam sumienia ryb uśmiercać ale jak nieraz patrze na red redy, yellow czy socolofi to takie podejście jednak jest zdrowsze ... kiedyś nie eliminowałem nawet rybek wadliwych genetycznie ale jak nazbierałem ich 7 to się poddałem ... produkcja bastardów nie ma jednak sensu. Nie zabiłbym jednak tych ryb. Oddałbym do jakiegoś akwa ozdobnego ( tam i tak nic sie nie uchowa i nie wyjdzie poza baniak ) lub zostawił sobie za błędy młodości trzeba płacić . A te żółte rybcie nie są brzydkie
yaro Opublikowano 10 Marca 2009 #28 Opublikowano 10 Marca 2009 nie są brzydkie - wręcz bym powiedział ze są śliczne. Co do przekazania ryb - nie ufam nikomu Co do trzymania - albo u siebie albo nigdzie.
sabotage Opublikowano 10 Marca 2009 #29 Opublikowano 10 Marca 2009 Yaro dobrze prawi, gdybym handlowal pyszczakami, takie ryby pierwsze szly by na odstrzal. To jakie sa ich rozmiary? czystość rasy jak to brzmi Ja juz kiedys przez takie rozwazania dostalem ostrzezenie
Patrykolo14 Opublikowano 11 Marca 2009 #30 Opublikowano 11 Marca 2009 Ale na przyszłość wniosek: Kupować ryby z pewnego źródła,żeby nie było takich sytuacji
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się