Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Podpinanie sprzętu pod "filtry" czyli listwy tzw. komputerowe nie ma najmniejszego sensu. Pisanie o skokach napięcia itd w prawidłowo wykonanej instalacji z właściwie dobranymi zabezpieczeniami nie ma właściwie sensu. Ale...


Misyo siedzę w tym od 20lat:)

Skoki napięcia i zmiany częstotliwości nie mają nic wspólnego z jakością wykonania instalacji w domu.

Wszystko zależne jest od sieci , od mocy transformatora , odległości od niego , stratach sieci.

Co ma zabezpieczenie prądowe , a takim są bezpieczniki , wyzwalacze elektromagnetyczne do napięcia?


Natomiast stosując listwę z zabezpieczeniem np. 4-5A zabezpieczasz samo akwarium i w razie awarii , nie wywali Ci bezpieczników w całym domu:)


Do tego zabezpieczenie przepięciowe.

Oczywiście można zabezpieczyć cały dom , ale jeśli nie mamy takiego głównego zabezpieczenia , to lepiej kupić listwę za dajmy na to 50pln , niż głowicę filtra za 200pln:)

Opublikowano

Nie no dla mnie ma zasadniczą różnicę jakośc instalacji,.,, Oczywiście to nie mój zawód i mówię to z praktyki DiY ale faktycznie nie jest to moje wykształcenie czy zawód.


Bo co z tego, że założe sobie bezpiecznik 16A typu B skoro na głównym będe mięć 10A lub jakieś przerobione bezpieczniki starego typu... to miałem na myśli mówiąc jakoś instalacji.


Chodzi mi o to, że nie ma potrzeby stosowania filtrów do grzałek, pompek i świetlówek. I z tym chyba się ze mną zgodzisz.


A czym się różni jedna listwa z 5A od 4 bezpieczników? A no tym, że jak wywali mi grzałka ten bezpiecznik to w moim przypadku pompa CO będzie chodzić na dal. Czyli ja zaproponowałem nie jedną listwę tylko rozdzielenie prądu na osobne bezpieczniki - proszę przeczytaj jeszcze raz i na pewną się ze mną zgodzisz.

Poza tym dodatkowo dochodzi możliwość sterowania tym wszystkim....

Opublikowano

Z tym co napisałeś powyżej się zgadzam:), nie zgadzam się tylko z tym co zacytowałem z Twojej wypowiedzi :D


Oczywiście mogą być przypadki niechlujnie wykonanej instalacji , ale to inna historia:)

Opublikowano

no ok to teraz załóżmy że chce zastosować opcję z bezpiecznikami i tu mam parę pytań:


czy jest możliwość późniejszej rozbudowy takiej instalacji?

co byłoby mi potrzebne do takiej instalacji?

jak to wszystko połączyć?

rozumiem że jeśli mam te bezpieczniki to koszt listwy mi odpada?

Cenowo chyba wyjdzie to podobnie bo 1 bezpiecznik 16A kosztuje w granicach 6zł.

Opublikowano

No to tak. Ja mam u siebie 4 bezpieczniki. Czyli kupiłem 3x16A i 1x25A (a właściwie to miałem akurat takie wolne w domu, możesz spokojnie na 10A to stawiać). Do tego obudowę taką z klapką na 4 bezpieczniki. koszt około 10pln ale nie pamiętam dokładnie. Podzieliłem to u siebie tak:

1 - Prawa strona akwarium (czyli filtr z prawej)

2 - Lewa strona akwarium (czyli filtr z lewej)

3 - Pompa CO - czyli filtracja narurowa

4 - Lampa HQi (i tutaj dałem największy bezpiecznik).


Podłączenie jest bardzo proste. Od góry masz zasilanie czyli przewód np 2x1,5mm. Zero podłączasz do wspólnego zacisku na przykład po lewej stronie a fazę po drugiej stronie. W obudowie są zaciski ale są różnego typu więc musisz zobaczyć co kupisz. Ale zasada pozostaje ta sama. Bierzesz sobie kawałek przewodu i robisz mostek między bezpiecznikiem a listwą z fazą czyli konkretnie 4 kawałki po kilka cm. Wkładasz bezpieczniki do obudowy, klikają mocnowania i to już masz zgłowy. Dalej tymi przygotowanymi drucikami (przewodami) podłączasz po kolei bezpieczniki do zacisku z fazą.


Od dołu wpuszczasz 4 przewody które idą do Twoich urządzeń. I kolejno niebieski przewód do wspólnego zacisku zera a brązowy przewód do bezpiecznika od dołu.


I cała filozofia. Jak będzisz mieć to w ręku to będzie oczywiste. A i proszę nie komentować sformuowań typu zero, bezpiecznik itd... to nie elektroda.pl więc można używac potocznie używanych sformuowań :P


Aha jak nie masz zera w gniazdku to możesz je sobie zrobić mostkując przewód neutralny z bolcem. Tak sie to robi :)


A co do rozbudowy to zaden problem kwestia tylko większej obudowy. Na przykład są fajne timery do takich skrzynek itd.. ale są drogie i nie wiem czy jest sens płacić kilkadziesiąt złotych...


I co ważne masz 4 linie.. więc mozesz na jednej z nich zamontować po prostu listwe od przedłużacza i podłączyć więcej urządzeń... (na przykład na jednym bezpiczeniku kilka grzałek itd)....

Opublikowano
No to tak. Ja mam u siebie 4 bezpieczniki. Czyli kupiłem 3x16A i 1x25A (a właściwie to miałem akurat takie wolne w domu, możesz spokojnie na 10A to stawiać). Do tego obudowę taką z klapką na 4 bezpieczniki. koszt około 10pln ale nie pamiętam dokładnie. bolcem.:)



Misyo , że tak z ciekawości zapytam:

Jakie urządzenia powiesiłeś na tych bezpiecznikach?

Spokojnie to może założyć bezpieczniki 2A :mrgreen:

Opublikowano

danielj: lampa by mi na 2A nie ustała.. Jasne ze mozna mniejsze. Tyle, że ja po prostu miałem takie które mi zostały po jednym lokalu gdzie wynosząc się zabrałem wszystko co zainwestowałem.. Jakieś zabezpieczenia typu trójfazowego 3x25A typu C i D itd.... Jeden mam nawet 32A. Oczywiście trójfazowy. Drogi skurczybyk był z tego co pamiętam. Najmniejsze miałem właśnie 16stki.. jak będe kiedyś potrzebowac to wezme te z akwarium a kupie mniejsze ;D


BTW mój laptop ma zasilacz 19.2V i 4.78A :lol: sie narobiło ;]

Opublikowano

BTW mój laptop ma zasilacz 19.2V i 4.78A :lol: sie narobiło ;]



Zgoda , że ma taki prąd , ale po stronie wtórnej ,nie pierwotnej.

A to różnica i to ogromna.

Pewnie masz zasilacz 90W , a to przy 220V nie jest już tyle :D

Opublikowano

dobra i tak mało z tego zrozumiałem może bym więcej zrozumiał jak bym to zobaczył na jakimś rysunku.


Aha czy takie bezpieczniki mogę podłączyć do gniazdka czy muszę to rozbebeszyć wszystko? Tzn.


ed3930edd0284abdm.jpg



Tak to ma wyglądać?

Z tego co zrozumiałem główne zasilanie idzie do bezpiecznika 1 a potem mostkami do następnych a z nich już do konkretnego urządzenia?


Sprzęt:

filtr 1 35W

filtr 2 15W

grzałka 150W

światło 2x30W (na jednej wtyczce)

Opublikowano

Tak to ma wyglądać :D

Tylko jak wcześniej pisałem , nie trzeba tak dużych bezpieczników jak dał Misyo.

Ja cały dom mam zabezpieczony wyzwalaczem 25A :mrgreen:

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.