Skocz do zawartości

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mianowiscie miałem 10 Demasoni(młode rybcie, obsada w akwa plywa od jakis 2 tygodni), trzy dni temu zauwazylem, ze Demasonek jest 9 :cry: . Wyszedlem z zalozenia ze jedna na pewno sie gdzies skryla... Mijaja kolejne dni, Demasonek wciaz jest 9... Na 99% nie ma jej za tlem wewnetrznym (spedzilem jakies 2h wlepiajac oczy zza tlo), mozliwe jest, zeby wyparowała? :P Moze utknela gdzies w skalach?? :arrow::( Co proponujecie "rozbierac" akwa w poszukiwaniu maleństwa(tlo,skaly) czy poczekac jeszcze kilka dni(moze byc za pozno :roll: )??

Opublikowano

pewnie byla slabsza od innych, bardziej zestresowana, dostala bęcki i ją zjadly. Brutalne, ale moim zdaniem najbardziej prawdopodobne. Mnie tak też znikały ryby i nie mam do końca pewności, czy było, jak piszę, ale to jest moje przypuszczenie.

Opublikowano

Ja bym odpuscil szukanie 'malucha'. Nie ma sensu. Raczej juz masz 9 demasonek. Wnioskuje, ze demasonki plywaja w ogolnym razem z 'doroslymi' rybkami innych gatunkow.

Kiedys wpuszczalem protomelasy (ok. 3cm) do duzego akwa. I zostaly potraktowaneprzez mieszkancow jak pokarm. Kiepski widok samca yellow z wystajacym ogonkiem z pyska. :(

Ale tak bywa.

Opublikowano

Hmm... DEmasonki maja 3cm Red-redy tez 3cm.. No i Hongi maja ze 4cm:P



P.Demasoni juz jest 8... :evil: Ta sytuacja powoli zaczyna mnei denerwowac... Rozbrajac zbiornik?? Jakas konstrukcja skalna jest niestabilna i... O co Chodzi??

Opublikowano

Słuchaj po 1 musisz sobie powiedzieć co ci to da że wszystko robierzesz :?: :?: :?: jeżeli ich nie widzisz to albo są albo ich nima :wink: masz pokrywe ? bo mogły ci wyskoczyć z akwa.

Opublikowano
Słuchaj po 1 musisz sobie powiedzieć co ci to da że wszystko robierzesz :?: :?: :?: jeżeli ich nie widzisz to albo są albo ich nima :wink: masz pokrywe ? bo mogły ci wyskoczyć z akwa.



..a wlasnie i "tu pies[w moim przypadku ryba] pogrzebany/a... Boje sie, ze budowle z lupka, sa niestabline i poprostu coraz czesciej sie zawalaja(tworzac swoisty rodzaj wiezienia, lub co gorsze walca :cry: ) Chcialem rozebrac akwa, zeby sprawdzic czy moja teza jest prawdziwa..


Co do pytania nr 2, mam pokrywe a miedzy pokrywa a lustrem wody szybe, wyskoczyc ze srodka, bardzo trudno :wink:

Opublikowano
Hmm... DEmasonki maja 3cm Red-redy tez 3cm.. No i Hongi maja ze 4cm:P

O tym nie napisales - dlatego ja napisalem 'wnioskuje'.

Skoro jest to 'mloda' obsada - masz je od 2 tyg. jak piszesz. - Moze sa chore? Moze jakas choroba zaczela sie rozwijac?

Brales taki wariant pod uwage?

Opublikowano

sądzę, że dla całej obsady opędzlowanie jednej zdechłej rybki to nie sztuka. Moim zdaniem są dwie opcje:

1) ryby zdychają lub są eliminowane przez mocniejsze osobniki (co w przypadku demasoni wydaje się być bardzo możliwe), a potem zjadane


2) twoja konstrukcja rzeczywiście jest felerna i rybki zostają zgniatane przez nią.


Rozbieranie zbiornika, bo zniknęła jedna rybka jest bez sensu, ale dałeś plamę z ułożeniem łupka, więc chyba będziesz musiał go jednak rozebrać dla bezpieczeństwa rybek.

Opublikowano

Hm a wiec jest tak, jedna sie odnalazla byla za tłem wewnetrznym... Co do drugiej... Choroba nie wchodzi w gre... Powoli dochodze do wniosku, ze na prawde sobei ja zjadly :cry:


Btw konstrukcja poprawiona, tak na wszelki...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.