Jump to content

Jak powstał mój wymarzony baniak 972L


szulo

Recommended Posts

Założenie miałem takie: najpierw zrobić, przetestować a potem opisać. Wyszło trochę inaczej z kilku względów: za dużo niewiadomych, ciekawość jak to widzą inni, zaczerpnięcie wiadomości od doświadczonych malawistów, no i pochwalenie się (już nie mogłem wytrzymać :mrgreen:)

Zanim przejdę do konkretów chciałem opisać jak to się u mnie zaczęło z akwarystyką a w szczególności z pyskami.

Chciałem jeszcze powiedzieć że ten wątek będzie rozłożony trochę w czasie bo zacznę od podstaw powstawania tego baniaka (czyli od szafki, którą właśnie skończyłem) i mam nadzieje że jeszcze uda mi się postawić szkło w tym roku, potem oczywiście będzie tło, pokrywa, aranżacja całego zbiornika, no i oczywiście obsada.


Więc czas zacząć

Jak to bywa za dzieciaka zawsze chciałem mieć jakieś zwierzątko w domu i zawsze podobało mi się akwarium u kolegi na piętrze (mały baniak z gupikami). Ale że pokój dzieliłem z siostrą rodzice nie wiem czemu nigdy nie chcieli się zgodzić na małe akwarium. Jakiegoś roku dostałem w prezencie żółwia wodnego z całym osprzętem więc rodzice zmuszeni zostali do za akceptowania jakiś zwierząt w domu. No żółwik sobie był ładnych parę lat (a ja cały czas myślałem o rykach) ale trudno nie to nie. Na osiemnaste urodziny od mojej dziewczyny (teraz żony) dostałem?? heh żółwia greckiego. Kolejne szkło stało na szafce ale nadal były nudy nic się w tych zbiornikach nie działo. Jak przyszedł czas ślubu i wyprowadzenia się z domu to żółw wodny poszedł do szwagra (do dzisiaj żyje i ma przeszło kilo), a grecki został u siostry i zmarło mu się. Kiedy w końcu byłem już "na swoim" zacząłem poważnie myśleć o jakimś baniaku. Oczywiście nie przyszło to łatwo bo zawsze były jakieś ważniejsze wydatki no i trzeba było przekonać żonę. Z roku na rok sobie odpuszczałem ale po 5 latach (2004) zacząłem odkładać fundusze na akwarium. W miedzy czasie wpadła mi w ręce książka Krzysztofa Kaźmierczaka "Malawi piękno i pasja" - i tu zaczęło się na poważnie. Po przeczytaniu tej książki już wiedziałem jakie ryby chce posiadać w swoim akwarium- (no i oczywiście wydawało mi się że już wszystko wiem na temat pysków).

Zaczynając do pomiaru pokoju wyszło że mogę spokojnie postawić baniak 150*50*50, ale pojawił się mały problem bo mieszkałem na zaadoptowanym strychu w 109 letniej kamienicy i zaczęło mnie zastanawiać czy wytrzyma strop? Nic powiedziałem "A" czas powiedzieć "B", przyszedł czas na szafkę. Zrobiłem ją z drewnianych belek, na 6 nogach, wszystko stało na płycie. Całość została obita boazerią a na tył poszła zwykła dykta. Jako blat dałem dwie meblowe płyty. No :P nareszcie było widać jakieś efekty. Szafka wykonana hmmm miałem duży problem z podniesieniem jej, więc znowu wrócił problem czy wytrzyma strop?, więc zacząłem poszukiwać odpowiedzi. Internet - "budownictwo" i nic załamanie :cry: w pewnym momencie trafiłem na forum strony www.polskie malawi.pl i w tym momencie stwierdziłem że moja wiedza na temat Malawi jest nijaka a powiedziałbym nawet że żadna. Po "przekopaniu" forum dowiedziałem się jak i gdzie można postawić akwarium. Hmmm ale co tu zrobić ja szafka już jest? i może stać tylko w tym miejscu (szczęście moje że była to nośna ściana). Po obliczeniach szafka + baniak + woda + tło+ dekoracja i osprzęt z górką około 800kg. A jak by tego było mało na forum dostałem kilka niepokojących odpowiedzi. Co tu zrobić??

Odwiedziłem kilka warsztatów samochodowych w poszukiwaniu plastikowych baniek po oleju, w końcu trafiłem na warsztat gdzie naprawiają sprzęt ciężarowy i zacząłem zwozić do domu bańki po 30, 25 litrów. Napełniałem je wodą i stawiałem na szafce. Stwierdziłem że jest to najlepszy i najtańszy sposób sprawdzenia czy to wszystko wytrzyma (teraz już tego bym nie zrobił smród oleju po zmieszaniu z wodą jest straszny :lol: ). Wszystko stało tak przez około 5 miesięcy i nic się nie stało więc nadszedł czas zamówienia szkła. Z tym też była szopka bo nie powiedziałem facetowi ze mieszkam na 4 pietrze bez windy i jak przywiózł baniak to trochę marudził ale na szczecie miał kolesia więc jakoś to wnieśliśmy.

No szkło jest to czas zabrać się za tło. Kupiłem masę łupka filitowego młotkiem pokruszyłem go na mniejsze bryły, które potem kleiłem na kasetony i takie elementy 50*50 wklejałem do baniaka. Tło zajęło mi kolejne 2 -3 miesiące. Następnie odwiedziłem sklep akwarystyczny i kupiłem resztę osprzętu dwa wewnętrzne, grzałki, piasek itd. Baniak sobie dojrzewał a ja znowuż zaczerpnąłem wiadomości na forum co do obsady. Po około miesiącu już pływały pyski a mi do skończenia została tylko pokrywa.

Efekty tego przedsięwzięcia widać tu:

http://www.um-um.pl/malawi/data/media/3/DSCF0038.JPG

http://www.um-um.pl/malawi/data/media/3/DSCF0079.JPG

http://www.um-um.pl/malawi/data/media/3/DSCF0330.JPG

No to by było na tyle jeśli chodzi o moje początki. To szkło stało u mnie jakieś 3 lata poźniej wydarzyły się dziwne sprawy zwiazane ż życiem prywatny i baniak musiał zostać sprzedany a ja w raz z cała rodziną przeprowadziłem się z Poznania do Warszawy (aktualnie i chyba już na zawsze do Marek)

Od stycznia tego roku zaczęliśmy z żoną szukać mieszkania do kupna, co nie było proste bo od samego początku jak wylądowałem w Warszawie wiedziałem że będę robił duży baniak a to wiązało się z odpowiednim pomieszczeniem. Zawsze coś nie pasowało jak nie cena to brak odpowiedniej przestrzeni lub odległość do centrum, już miałem sobie dać na jakiś czas spokój z szukaniem mieszkania ale trafiliśmy na pewną ofertę, która okazała się trafnym wyborem. Wszystko pasowało, dwa miesiące formalności i od czerwca się wprowadzaliśmy.

Kiedy już mieliśmy wszystko ogarnięte przyszedł czas na dokładne pomiary miejsca gdzie będzie stało akwarium spokojnie 250*60*60. Kartka ołówek rozrysowałem sobie szafkę, z doświadczenia wiedziałem jak ma to wyglądać ale zdawałem sobie sprawę że na tym ma stać prawie 1,5 tony wiec musiało być to solidnie zrobione. Pytanie drewno czy metalowe kątowniki (kątowniki na pewno tańsze i na 100% wytrzymalsze), ale że nie mam w Warszawie znajomości i samochodu poza tym z topografią tez nie za dobrze stwierdziłem że uderzę w drewno. Parę telefonów do znajomego stolarza powiedziałem co z czym i jak i po tygodniu miałem już przesłane belki 70*4*4cm. Po rozpakowaniu paczki troszeczkę zmieniła się koncepcja i musiałem wprowadzić kilka modyfikacji. Mianowicie patrząc od góry szafki miały być dwie belki 250cm długości a do nich miały być po dokręcane nogi (w sumie 12), okazało się że "trudno"- (cena) jest przesłać pocztą tak długie gabaryty, więc stwierdziłem że będę robił coś na wzór "skrzynek" i będę je łączył.

Tutaj widać na zdjęciu jak to wygląda

1.JPG[/attachment:3luvo3k6]

Wszystkie belki łączyłem na klej i na metalowe kątowniki 3*3cm, a od frontu i od tyłu wszystkie porzeczki górne i dolne oprócz kleju i kątowników jeszcze na śruby. Zdjęcie przedstawia jak to wygląda 2.JPG[/attachment:3luvo3k6] 2 (2).JPG[/attachment:3luvo3k6]

Jeśli chodzi o jakieś problemy na tym etapie to większych nie było no możne z tym wyjątkiem, że jak bym miał te długie belki 250cm to nie musiałbym ich docinać tak jak te co do milimetra (strasznie czasochłonna robota). No jeszcze żonka bręczała, że miesiąc po remoncie a ona w domu ma znowu syf ale trudno heh jeszcze nie wie co ją czeka. Wracając do tematu.

Podczas składania ostatnich elementów (do dziś nie wiem jak to się stało) zabrało mi 5 belek ( nogi były ale co z resztą?)3.JPG[/attachment:3luvo3k6], no nic runda do praktikera (szczęście że przy domu) kupiłem brakujące elementy ale nie było wymiaru 4*4cm więc kupiłem troszeczkę szersze i nie oszlifowane. Na poprzeczki do środka mogło być. To zdjęcie przedstawia cały stelaż już z poprzeczkami 4(4).JPG[/attachment:3luvo3k6]

Pomijając cały stelaż to na wykonanie reszty spód, góra, boki i tył miałem na początku jeden pomysł, po prostu obić wszystko boazerią na spod płyta OSB na gore jako blat też OSB i tak zrobiłem 5(5).JPG[/attachment:3luvo3k6].

Opiszę obydwa pomysły (pierwszy będzie przestrogą dla osób które same robią szafki pod baniaki), ale juz nie dzisiaj bo już trochę jestem zmeczony.

post-7000-14695711687769_thumb.jpg

post-7000-14695711688128_thumb.jpg

post-7000-14695711688477_thumb.jpg

post-7000-14695711688865_thumb.jpg

post-7000-14695711689223_thumb.jpg

post-7000-14695711689549_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

No wszystko pięknie i cacy widac że kolega się napracował ...

tylko czemu tu na forum ???

na serwisie mamy taki piękny dział

Prezentacje zbiorników

http://www.klub-malawi.pl/prezentacje_zbiornikow/

gdzie są zaledwie pokazane trzy sztuki - fajniej by było zrobić prezentacje tam a ewentualnie komentować na forum

bo już jest to któryś przypadek z rzędu gdzie ktoś się akwa chwali i je opisuje co i jak zrobił ... dlaczego nie na serwisie ??? jako prezentacje czy jako artykuł o tym jak zrobić akwa i przedstawić swoja drogę do Malawi ???

albo dlaczego nie w albumi też by szło http://album.klub-malawi.pl/v/Akwaria/ choć dla takiego krok po kroku to serwis lepszy, a album dla przedstawienia efektu końcowego Przecież z tego zamiast postu można by było artykuli prezentacje zrobić - forum to nie wszystko w Klubie Malawi i tym bardziej Klubowicze powinni pamietać że sa jeszce inne działy o które tez powinniśmy dbac i wypełniac treścią - a tu sie moda zrobiła wszystko pchać na forum. Jak dla mnie to forum służy do pytań o problemy i sposobów ich rozwiazywania lub dyskusji nad samymi rozwiązaniami.

Tu pytań nie ma tu jest opis.

Link to comment
Share on other sites

BOSHE respect ale zes sie nasklejał tych listewek na ta konstrukcje


IMHO sie niebede wymandrzac ale wlozyles wiele pracy w marny efekt ofc chodzi tutaj o ciecie sklejanie kontowniki skrecanie szkieletu


drewno po czasie wysycha w domu tym bardziej takie listeweczki , co to za drewno , iglaste zapewne ,


ehh pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Do tego dochodzi woda z akwarium.... Wygląda to rewelacyjnie ale za żadne skarby bym na tym dużego zbiornika nie postawił. Wiem, że zaraz bedą posty, że ja mam i nic sie nie dzieje... nie zmienia to faktu, że na półeczke do garażu idealne ale pod akwarium???

Link to comment
Share on other sites

u mnie na czymś podobnym stoi hydroponika i akwarium 20l rzeczywiście po roku się rozeschło i są szpary jak diabli, ale ze waga niewielka to trzyma się nawet na samych sróbach, ale i ja bał bym się postawić kilkuset litrów wody na takim stelażu.

Link to comment
Share on other sites

jako mówiłem już nie raz, nigdy bym nie postawił akwa większego niż 200l na czymś innym niż spawany stelaż :mrgreen: ale cierpliwości w skręcaniu pogratulować :wink:


EDIT: ojciec fizyk popatrzył na ten stelaż, podumał i powiedział że wytrzyma :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Tak sie zastanawiałem.... i to nie ma prawa wytrzymać. Za bardzo miękki materiał i za bardzo poddający się... Także kolego przemyśl sobie to jeszcze raz... bo samo akwa stanie... może nawet z tłem z CRa... ale wody do tego nie nalejesz ;D Albo na bardzo krótko...

Link to comment
Share on other sites

nie postawił akwa większego niż 200l na czymś innym niż spawany stelaż :mrgreen:


ja mam na Ytongach i jakoś wytrzymuje :)


dużo pracy i wygląd rzeczywiście super, ale ja bym się też bał na tym postawić coś dużego

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.