mufti Opublikowano 29 Września 2008 #1 Opublikowano 29 Września 2008 Witam Zaglądam tu od czasu do czasu. Nie wiem dokładnie gdzie mógłbym taki nietypowy Topic wrzucić, więc wybaczcie, że wrzucam go tutaj. Interesuje mnie jedna rzecz, na temat której niezbyt wiele mogę znaleźć... Otóż wielokrotnie spokałem się z niewiarygodnymi wręcz cechami moich (i zapewne innych użytkowników) pyszczaków. 1. Aktualnie mam baniaczek 240L (po restarcie z 200L). Na czas restartu (ponad 90% wody ze starego baniaka) rybki wylądowały we wiadrze z roślinami i natleniaczem. Mam 15 szt., głównie redy, żółte oraz 2 pseudotropheusy, mają od 8 do 12cm). No i po zamianie itd. wpuściłem rybki. I pomimo lekkiej zmiany środowiska, m.in. ułożenia kamieni oraz samego faktu, że rybki były we wiadrze, gdy tylko pojawiłem się przy akwarium rybki wypaliły od razu w miejsce, w którym zwykle je karmię. Specjalnie podszedłem od drugiej strony. Gdy wrzucałem pokarm to one i tak płynęły w to miejsce gdzie są zawsze karmione. A przecież były we wiadrze? Jak one to poznają skoro nie mają dużego mózgu? We wiadrze były ponad 4 godziny. Jeszcze ciekawszą rzeczą jest to, że gdy miałem karmnik, który wydaje dźwięk obracania, po którym one podpływały do jedzenia (podczas mojej nieobecności), po zmianie akwarium na sam dźwięk podpłynęły znowu jak piranie w to miejsce... Niesamowite, jak psy Pawłowa! 2. Po zmianie akwarium na szybę o 20cm dłuższą pyśki bały się podpłynąć w to miejsce, gdzie akurat wypadło to wydłużenie baniaka. Wyobraźcie sobie, że tam, gdzie miałem podobną dekorację do poprzedniej, pyśki pływały spokojnie wszędzie, ale gdy chciałem je zmusić podając z ręki pokarm specjalnie w miejscu, które było dla nich "nowe", czekały aż pokarm podpłynie sam do nich... Dopiero po kilku godzinach pojedyncze sztuki wpływały coraz dalej sprawdzając "nową" okolicę. Na drugi dzień już ogarnęły cały baniak. Ciekawe, że te rybki mają taką orientację przestrzenną, że kojarzą gdzie było bezpiecznie, a gdzie jest nowa, niesprawdzona przestrzeń... Co wy na to? pozdrawiam Wojtek
yaro Opublikowano 29 Września 2008 #2 Opublikowano 29 Września 2008 Co wy na to? Wojtek to samo co Ty również takie cechy zaobserwowaliśmy u swoich
Pan Pyszczak Opublikowano 29 Września 2008 #3 Opublikowano 29 Września 2008 Przepraszam z gory, ze sie podepne pod post, ale to naprawde krotkie pytanie;) Dlaczego ryby ocieraja sie bokiem o piasek, tak splawiaja ? Czy one czyszcza sie w ten sposob? Co do orientacji to nie wiem, bo u mnie to same maluchy i troche bez przemyslunku sa ich zachowania. Choc zaobserowwalem,ze jeden najwiekszy zrobil sie bialy i bardzo agresywny i wybral juz sobie miejsce gdzie nikogo nie wpuszcza. Inna rybka juz zaczela kopac;) ********** ** *******
yaro Opublikowano 29 Września 2008 #4 Opublikowano 29 Września 2008 ocieranie się jest objawem niepożądanym, ale żeby to ocenić trzeba stwierdzić czy jest to sporadyczne u danej rybki i wtedy nie ma się co martwić czy jest to notoryczne i pierwsze co sprawdź to parametry wody. Po drugie - zastanawia mnie po co używasz wulgaryzmów?
Pan Pyszczak Opublikowano 30 Września 2008 #5 Opublikowano 30 Września 2008 Hmmm to sie zdaza u kazdej raz na jakis czas. Poprostu otrze sie o piasek tak bokiem pojedzie po nim... Nie uzywam wulgaryzmow;) Napisalem ' ZA JE-/BISCIE TO WYGLADA' nie wiem dlaczego taka cenzura wskoczyla
harisimi Opublikowano 30 Września 2008 #6 Opublikowano 30 Września 2008 Bo słowo którego użyłeś jest wulgaryzmem może takim softem ale jednak jest.
Pan Pyszczak Opublikowano 30 Września 2008 #7 Opublikowano 30 Września 2008 Fakt, choc ze wzgledu na telewizje i pewne gwiazdy show biznesu coraz czesciej uzywane w mowie;-)
harisimi Opublikowano 30 Września 2008 #8 Opublikowano 30 Września 2008 To, że Doda krzyczy, że chce faceta z twardymi j...mi nie znaczy że takie określenie przestaje być wulgarne, jest wulgarne i takim zostanie, a że jesteśmy Klubem ludzi kulturalnych starajmy się używać słów bardziej konwencjonalnych i IMHO ładniejszych. Twoje zdanko mogłoby zabrzmieć "Wygląda to niesamowicie" "Super to wygląda" itp. Nie chcemy robić z Klubowiczów zakonników ale pewnych ram lepiej jednak się trzymać.
mars Opublikowano 2 Października 2008 #9 Opublikowano 2 Października 2008 . A przecież były we wiadrze? Jak one to poznają skoro nie mają dużego mózgu? We wiadrze były ponad 4 godziny. 4 godziny to pikuś, aż takie głupie to one nie są i odruchy Pawłowa sa normalne tzn przyzwyczajenie do miejsca karmienia, pory karmienia, dzwięki lub ruchy, Co do pamięci jęsli to można tak nazwać bo równie dobrze można to okreslić ptrzyzwyczajeniem do czegoś to ona jest choć nie jest wieczna ale tak oscyluje około 2 tygodni [zlaeży w jakim kontekście o tym myslimy] wiec twoje 4 godziny to zdecydowanie za mało aby zapomniały gdzie papu się dostaje.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się