Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość pemergency
Opublikowano
Tego nie wiem bo nie mam tego kubła ale kilka osób tu miało takie rozwiązanie i nie narzekali za bardzo na duży spadek przepływu ?


Może to wynika z moich wygórowanych oczekiwań względem filtracji, sam nie wiem... ale w porównaniu do tego jak ciśnie wodę bez sznurków, to przy sznurkach jest 50%

Opublikowano

Ja używałem hw304 z dwoma korpusami + falownik jvp 101. Jedyne co bym teraz zmienił to falownik na jvp 102 i byłaby gitara. Niestety hw 304 to dość spory bydlak no i prądożerny (choć sam już nie wiem jak to jest z tymi pomiarami zużycia bo wskazują znacznie mniej niż podaje producent).

Prócz mlecznej wody, z którą sobie nie mogłem poradzić to woda była super czysta. Lakko zalegały gówienka ale to wina słabego falownika (miałem 140cm).


Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Ja mam unimaxa500 z korpusem z bardzo drobną gąbką. Przepływ nie spadł zbyt mocno a prefiltr czyszczę co miesiąc. Tak już to działa około 10 miesięcy.

Opublikowano

Serdecznie dziękuje za propozycje, jednak jak miałbym kupować nowy kubeł typu unimax 500, lub nawet HW 304, to bardziej bym wolał kupic pompe alpha2 i zrobic klasycznego narurowca bez obaw że będą jakieś znaczne komplikacje, jakie moga spotkac mnie przy połączeniu korpusów i kubełka.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Jestem na etapie montowania korpusu nanurowego jako prefilt do mojego HW302. Zastanawia mnie skad taka roznica cen korpusow. W castoramie kosz jednego korpusu to okolo 70zl a na znanym portalu aukcyjnym koszt waha sie miedzy 18 a 25 zl a mozna spotkac i takie za 16 zl. Oczywiscie mowie o korpusie 10". Na co zwracac uwage przy zakupie aby nie nadziac sie na jakis szajs ?:)

Gość pemergency
Opublikowano

A ja bym kupił takie na śrubkę, a za korpusami dał kranik spustowy do odpowietrzenia ;)

100 mikronów

Opublikowano

Kolega właśnie podał aukcję na której kliknąłem, już posiadam taki korpus od ok 6tygodni i mogę polecić Duży mocny klucz nie trzeba sie zastanawiać jak go przyłożyć (niektóre trzeba co 1/4 obrotu przykładać) i odpowietrznik właśnie na guzik. Teraz kupiłem drugi w szereg jak spadnie przepływ to od montuje i będzie do podmian z węglem aktywnym. U mnie ten korpus po tym czasie zrobił się mleczny jak by go ktoś przepiaskował. Prawdopodobnie pory zasiedliły bakterie. Mycie na długo nie pomaga bo bardzo ciężko to usunąć. Mi to nie przeszkadza skąd zakup drugiego.


PS Prefiltr działa z kubłem Hw304 jakiś, mocnych spadków w przepływie nie ma wkład wymieniam co 7/10 dni 100mikr

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.