czester_ Opublikowano 27 Sierpnia 2008 #1 Opublikowano 27 Sierpnia 2008 Panowie co radzicie? Dostała mega strzała chyba tydzień temu. Odłowiłem, karmiłem ale z tego co widze chyba nie ma co jej męczyć:/ Rybcia najprawdopodobniej ślepa. Białe plamki na oczach. Stara się pływać jakby coś widziała ale zdarza jej się dobić do roślin, kamienia. Ponadto przeganiana ucieka na max 10cm jakby nie wiedziała co jest dalej. Nie wiem czy odłowić ją do kotnika i leczyć czy może zostawić na noc albo dobić. Męczy się... szok tylko że to największe rybsko a dostaje strzały od saulosi jak leci.
yaro Opublikowano 27 Sierpnia 2008 #2 Opublikowano 27 Sierpnia 2008 Niestety Czester to kolejny przykład mitu o spokojnych saulosi i dobieraniu saulosi do rdzawych w tym tygodniu już to chyba drugi przypadek. Saulosi potrafi być spokojny ale również potrafi zachowywać się jak diabełek i niestety śmiem twierdzić, że tak bywa częściej niż rzadziej.
romekjagoda Opublikowano 27 Sierpnia 2008 #3 Opublikowano 27 Sierpnia 2008 Czester, może daj ją do kotnika, daj jej może szanse regeneracji. Może ma jakąś zaćmę na oku, może sam nerw wzrokowy nie jest uszkodzony...? Potem, w zależności od obserwacji podejmowałbym dalsze decyzje... Ale ryba bez oczu jest biedna i bez odosobnienia będzie jej trudno wytrzymać z innymi ruchliwymi pyszczakami. Chyba rozumiesz, co próbuję zasugerować. Być może ktoś mnie skrytykuje, ale po prostu warto pomyśleć, co dla ryby jest dobre. Pozdrawiam
czester_ Opublikowano 27 Sierpnia 2008 Autor #4 Opublikowano 27 Sierpnia 2008 Cały czas jest w kotniku. Przełowiłem ją na chwile zobaczyć co się będzie działo. Chyba ją jeszcze zostawie.
sision Opublikowano 3 Września 2008 #5 Opublikowano 3 Września 2008 czester, jak z Twoim rdzawym? doszedł do siebie?
czester_ Opublikowano 3 Września 2008 Autor #6 Opublikowano 3 Września 2008 Jest ślepy jak pień:/ Póki był w małym kotniku to sobie radził ale jak przeniosłem go do 50l to poprostu nie wie co robić. Wyczuwa pokarm ale nie wie gdzie leci i zbiera wszystko jak leci z dna. Po głowie mi chodzą myśli, że może dać jej czas i nauczy sobie z tym radzić ale z drugiej zaś strony nie ma szans w ogólnym. Kurcze nie mam zielonego pojęcia co robić ale chyba nie ma wyjścia...
sision Opublikowano 3 Września 2008 #7 Opublikowano 3 Września 2008 Kurcze, to jest problem, bo jakaś poprawa powinna już być może jeszcze warto poczekać, choć jeśli jeszcze tych zmian nie ma... Faktem jest, jak napisałeś, że w ogólnym niewielkie ma szanse.
czester_ Opublikowano 3 Września 2008 Autor #8 Opublikowano 3 Września 2008 nie wiem ja tam weterynarz nie jestem ale wg mnie ryba oślepła już na amen... oczywiście jeszcze troche ją zostawie ale to chyba bardziej by uspokoić moją psychike że rybe mam zabić. I wcale mi nie do śmiechu:) Faktem jednak jest że ta ryba od samego poczatku była fujarą.. największa jednak dostawała non stop becki i sie doigrała.
mutra Opublikowano 3 Września 2008 #9 Opublikowano 3 Września 2008 daj jej jeszcze tydzień, mineło dopiero 6 dni. U ssaków ubytki skóry goją się kilka tygodni (rogówki trochę szybciej)
freelanc3r Opublikowano 5 Września 2008 #10 Opublikowano 5 Września 2008 wg mni jest to lekkie meczenie tej biednej rybki stala sie nieodwracalnym kaleka i trzeba jej pomoc to nie piesek ze pan go poprowadzi za smycz niestety wg mnie do uspienia
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się