Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Decyzja już zapadła, niemniej nie mam ostatnio czasu (od 3-4 tygodni) by odłowić ryby i zawieść do sklepu... Porażka. Najprawdopodobniej za 2 tyg. w weekend przeprowadzę tą akcję. Boli sama myśl, gdy patrzę na moje socolofy (jestem z nich naprawdę dumny, Harisimi oglądał swego czasu wnikliwie zdjęcia, to może potwierdzić, że są niezłe), ale jednak pragnę jeszcze bardziej tego poczucia 'skalnej pustki' w akwarium. Jedyne co rozważam, to zostawienie dwóch samców mphangi, bo jeden z nowego pokolenia zaczął się pięknnie wybarwiać. Ale to zobaczymy jeszcze.


Marcin, a co sam też kombinujesz w tym kierunku?

Opublikowano

Ja swoją zredukowałem w piątek. Teraz mam w 400l 4 gatunki. Przez pewien czas zajmę się uzupełnianiem haremów, bo np z Greshakei mam 1+1 (miałem 3+1). Strasznie pusto się zrobiło, oddałem 7 dorosłych ryb... ale wiem, że będzie lepiej, przede wszystkim rybom.

Opublikowano

Aha, to widzę że decyzja już podjęta, ale ja na twoim miejscu zostawił bym socolofi i johani, a oddał mpangi(średnio mi się podobają, mam jedną samice i właśnie muszę ją oddać), no ale to Twoje akwarium i Twój gust :wink: . Tak, ja też kombinuje, zastanawiam się czy można zostawić harem red redów 1/2+2 bo mam tylko 2 samice, jak myślicie? A reszta redów do redukcji, a demasony pewnie się same zredukują... Pozdrawiam

Opublikowano

Sision ja właśnie za taką pustką tęsknię! na mnie duże wrażenie robią akwa, gdzie jest pusto - daje to wrażenie przestrzeni i surowości IMHO. Dlatego u mnie redukcja jest postanowiona.

Marcin jednak zamieszał mi trochę, bo sam nie jestem do końca przekonany, który gatunek powinien pójść out... Mphangi mają jednak piękne samce, a i samice potrafią być urodziwe. Problem tylko taki, że mphangi właśnie są najbardziej płodne i non stop mam maluchy. Innego potomstwa natomiast jeszcze nigdy się nie dochowałem, poza kilkoma johanni, które jednak po pewnym czasie znikały :(

Opublikowano

Ja też właśnie chciałbym mieć pustkę w akwa, i też szykuje się redukcja ale na szczęście nie gatunku... A co do Twoich ryb to dla mnie w dwugatunkowym akwa super wygląda jeden gatunek takiego samego koloru a drugi z różnicą między samcem a samicą, i dlatego też wybrałbym na Twoim miejscu socolofi i johani, a pozatym dla mnie socolofi to jedne z ładniejszych ryb i bardzo mi się podoba :wink: . Pozdrawiam

Opublikowano

Ja bym zostawił Mphangi i socolofi. Swoim socolofom zafundowałem właśnie nowe oświetlenie – power-glo i narva blue, dodatkowo przerobiłem pokrywę wromaka przesuwając obydwie świetlówki do przodu –socolofi nabrały mocniejszych barw i wyglądają jeszcze piękniej :)

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Odświeżam wątek.

Niestety, miękka faja ze mnie... W sobotę redukowałem obsadę, tj. odławiałem młodzież mphangi 20 sztuk. W sumie moge powiedzieć, że akwa w dużej mierze mi sie samofinansuje, bo za ten rzut dostałem 60 Euro :D w zaprzyjaźnionym sklepie akwarystycznym. Ale do rzeczy.

Socolofów nie zredukowałem niestety. raz, że nie mogłem, bo po prostu są piękne i nie miałem serca, by mojego pięknego i dorodnego samca alfa oddać. Po drugie, jako jedyne, socolofy nie dawały się nabrać na pułapkę z pleksi. No i basta. Zostały. Po odłowieniu maluchów mphangi w akwa jest dużo lepiej, swobodniej i powiedziałbym nie za ciasno.

Myślę, że kiedyś w docelowym akwa dużym zrobie mniej gatunków, natomiast teraz już chyba zostaną te 3, które mam.

Dobra - a teraz mnie rugajcie, chlastajcie ;)))



Do Metha:

ja zastanawiam się nad dołożeniem 3 świetlówki do pokrywy Wromaka, tymczasowo, by wspomóc glony.

Opublikowano

Hehe,Romek, coś czułem, że to się tak skończy. To znaczy, że ja jestem bez serca, bo zredukowałem swoją obsadę :mrgreen: Dobrze, że chociaż młode odłowiłeś. Chciałbym tyle dostawać za ryby... :roll:

Opublikowano

Sision, ja nie twierdze, żeś bez serca! - raczej pogwizduje z szacunku do ludzi, którzy mieli cohones odpowiednio duże (i włochate ;) ), aby zredukować radykalnie obsadę ;) A jak sam wyżej zauważyłem, ja się okazałem być 'miękka faja'.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series.   (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.