Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam!


Moj problem walk saulosi byl juz poruszany w innym dziale i z innego powodu. Tutaj chcialbym sie dowiedziec skad biora sie zmiany zachowan u samcow Saulosi.

Mianowicie w akwarium 160l (3+5) od pol roku dominowal niepodzielnie jeden samiec, ktory byl najwiekszy i najpiekniej wybarwiony. Poczatek jego dominacji wymagal czestych walk z jednym z samcow, ale dosc szybko walki zmienily sie juz tylko w demonstrowanie kolorow, w charakterystyczny sposob, czyli samiec zdominowany plywa przy atrapie jajowej dominanta i traci barwy, a dominant pieknie wybarwiony prezy sie jak tylko umie.

Sytuacja zmusila mnie do przemeblowania akwarium i ustawienia od nowa kamieni, z glownym naciskiem na wieksza ilosc kryjowek.

Przez pierwsze dni nadal stary dominant krolowal, w miejsce jego starej kryjowki zbydowalem cos na jej ksztalt z nowych kamieni, szybko sie zadomowil w nowym miejscu, ale nagle (doslownie z dnia na dzien) zaczely sie walki pomiedzy dominantem i innym samcem, ktrore byly bardzo ostre, do tego stopnia ze dominant mial poszrpany pysk, a gorna warga wygladala, jakby miala zaraz odpasc, kryjowke dominanta zajal wiec inny samiec, a przegoniony samiec znalazl sobie nowy rewir na drugim koncu akwarium. Po kolejnych dwoch dniach drugi samiec, ktory nie bral udzialu w poprzednich walkach zaczal walczyz ze starym dominantem, walki trwaly okolo tygodnia, no i ponownie do niedwna samiec alfa zostal przegoniony.


Teraz sytuacja sie unormowala, pyszczki samcow zaczynaja sie goic, ale dwa samce, ktore przegonily eksdominanta zachowuja sie w stosunku do niego podobnie jak on kiedys, czyli preza sie i wyciagaja, a ten traci wszystkie barwy, w przeciwienstwie do nich.


Bardzo bym prosil o wyjasnienie sytuacji, jak to jest ze ryby, ktore sa ze soba od prawie dwoch lat nagle zamieniaja sie rolami, wiem ze wplyw zmiany dekoracji mialy tutaj duze znaczenie, ale przeciez samiec ktory dominowal mial potezna przewage nad pozostalymi, nie tylko "psychiczna" ale rowniez w wielkosci ciala (wiem ze nie zawsze jest to najwazniejsze). Zdaje sobie rowniez sprawe ze gdyby akwarium bylo dluzsze to wszyscy znalezli by swoje miejsce i pewnie to tez jest powod, ale mi glownie chodzi o sam behawior, ktory kieruje takimi zachowaniami, lub ich brakiem.


Bardzo bym prosil o wypowiedzi nie tylko odnosnie takich naglych zachowan, ale rowniez innych zachowan, ktore w Waszych akwariach mialy miejsce.


Pozdrawiam

Opublikowano

Po pierwsze dotyczy to nie tylko saulosi, lecz wszystkich pysiow, są rybami które walczą o dominację.

Zawsze mi powtarzano nie bój się wielkiego tylko małego ale wariata, pewnie wśród ryb też tak jest i nie zawsze najwiekszy wygra, choć ma potencjalnie najwięcej szans.

Do takich zmian może dochodzić zawsze w akwariach z naszymi rybami, w końcu nie każdy ma być ochotę drugim czy trzecim samcem całe zycie i gdy poczuje szanse to ją wykorzysta.

Opublikowano

yaro, wiem ze to nie dotyczy tylko Saulosi, to pewnie u bardziej agresywnych ryb dzieje sie jeszcze bardziej gwaltownie, dlatego bym chcial, abyscie opisali jak to wyglada u Was

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.